Lepsza kondycja eurodolara od razu przełożyła się na wycenę złota, które w poniedziałek o godzinie 14:15 było wyceniane na 1.749 USD/oz. W piątek za uncję żółtego metalu płacono nawet 1.754 USD, a więc najwięcej od połowy października.
Właśnie na wysokości 1.750 USD znajduje się poziom Fibonacciego wyznaczający 61,8% zniesienia październikowo-listopadowej korekty. Na gruncie analizy technicznej jego trwałe przełamanie powinno skutkować wzrostami do 1.800 USD, czyli lokalnych maksimów z początku października.
Tymczasem popyt na fizyczne złoto uległ ożywieniu. Stan posiadania funduszy typu ETF osiągnął rekordowe 2.606,3 ton żółtego metalu. Wzrosło także zapotrzebowanie na amerykańskie monety bulionowe. Tylko od początku miesiąca U.S. Mint sprzedało 67 tysięcy uncji Amerykańskich Orłów, czyli o osiem tysięcy więcej niż w całym październiku.
Krzysztof Kolany
Bankier.pl




























































