Wszystko przez dolara, który z dnia na dzień słabnie, i w piątek płacono za niego jedynie 2,26 zł. A gdy dolar tanieje, ceny surowców takich jak złoto czy ropa zawsze idą w górę. Powód jest prosty. Inwestorzy tracą zaufanie do amerykańskiej waluty, obawiają się o przyszłość rynków finansowych i coraz częściej przerzucają się na surowce. A większy popyt powoduje wzrost cen na rynkach. Zdaniem analityków, cena złota pod koniec roku może dojść nawet do 1,5 tys. dol. za uncję. Dla polskich wielbicieli złotej biżuterii pocieszające może być jedynie to, że mocny złoty póki co powstrzymuje wyraźne skoki cen w Polsce.
POLSKA Gazeta Wrocławska
Łukasz Pałka




























































