„Nie jest wykluczone, że po dogłębnej analizie sytuacji na następnym posiedzeniu podejmiemy decyzję o niewielkiej podwyżce stóp procentowych. Nie mówię, że to jest pewne. Mówię, iż jest to możliwe” – powiedział na dzisiejszej konferencji prasowej Jean-Claude Trichet, prezes EBC. Dzisiaj natomiast Trichet wraz z kolegami pozostawili cenę pieniądza w Eurolandzie na poziomie 4%.
Pod wpływem tych słów inwestorzy zaczęli pozbywać się akcji banków, które jako pierwsze w całej gospodarce tracą na droższym pieniądzu. W ten sposób akcje Credit Agricole przeceniono o 6,7%, kurs Societe Generale spadł o 2%, a walory BNP Paribas potaniały o ponad 1%.
Za to w przeciwieństwie do banków z kontynentu całkiem nieźle poradziły sobie brytyjskie instytucje finansowe: akcje Barclays podrożały o 2,3%, kurs HBOS wzrósł o 0,8%, a walory Royal Bank of Scotland zyskały na wartości 3,5%. Przyczyną była informacja o kupnie przez Lloyds TSB pakietu wierzytelności hipotecznych należących do znacjonalizowanego banku Northern Rock. Z kolei Bank Anglii pozostawił główną stopę procentową bez zmian na poziomie 5%.
W górę poszedł też kurs euro w stosunku do dolara, co z kolei może zaszkodzić europejskim eksporterom. Tym można wytłumaczyć spadek kursu akcji BMW o ponad 2%, notowania MAN AG poszły w dół o 2,8%, zaś walory Volvo i ABB straciły na wartości po ponad 1%.
Dzisiaj przeceniono także branżę górniczą: kurs Anglo American spadł o 2,4%, a walory Rio Tinto i BHP Billiton potaniały o prawie 1%. W trakcie sesji spadki te były jeszcze większe, lecz później wzrost kursu EUR/USD ograniczył zniżki cen metali przemysłowych, co wyciągnęło notowania sektora wydobywczego.
N godzinę przed zakończeniem czwartkowej sesji większość europejskich giełd znalazła się pod kreską, niwelując wcześniejsze wzrosty. We Frankfurcie DAX traci 0,4%, schodząc do poziomu 6.937 pkt. Paryski CAC40 zniżkuje o 0,3%, osiągając wartość 4.901 pkt. Na minusie są także rynki w Madrycie, Dublinie, Kopenhadze, Oslo i Helsinkach. Za to o 0,3% rośnie londyński FTSE100, dochodząc do poziomu 5.991 pkt. Rosną także giełdowe indeksy w Zurychu i Mediolanie.
K.K.





























































