2009-05-19 06:02 Źródło: Polska
Zagraniczna koniunktura ważna dla naszego rynku akcji
Po kilkunastu dniach wzrostów ostatni tydzień na warszawskiej giełdzie zakończył się zniżkami. Bardzo silna okazuje się bariera 29 tys. pkt dla WIG.
Jej utrzymanie to raczej efekt małej aktywności sprzedających niż dużej liczby gotowych wykorzystywać niewielkie osłabienie koniunktury do kupowania akcji. Taka sytuacja może utrzymać się w najbliższych dniach. Przełamanie bariery 29 tys. pkt otworzyłoby drogę do wieszczonej już od pewnego czasu korekty.
Nastroje na warszawskim parkiecie są przede wszystkim pochodną koniunktury na rynkach zagranicznych. W ograniczonym stopniu oddziałują na nie dane z polskiej gospodarki, takie jak kończąca się właśnie publikacja wyników finansowych spółek za I kwartał. Generalnie wypadły bardzo słabo, ale trudno było mówić o rozczarowaniu, bo oczekiwania były bardzo niskie. W tym tygodniu poznamy kwietniową dynamikę produkcji przemysłowej, a także zmianę wynagrodzeń i zatrudniania w sektorze przedsiębiorstw. W pierwszym przypadku oczekiwany jest spadek o ponad 11 proc. rok do roku po marcowym spadku o 2 proc., który okazał się bardzo pozytywnym zaskoczeniem. Kurcząca się polska produkcja to efekt spadającego popytu w kraju i u naszych zagranicznych partnerów.
Potwierdzają to opublikowane w piątek dane dotyczące wzrostu gospodarczego w krajach strefy euro. PKB skurczył się tam w I kwartale o 2,5 proc. w stosunku do ostatnich trzech miesięcy 2008 r. To największy spadek od 1995 r., od kiedy dane są zbierane. Produkt krajowy Niemiec spadł w ujęciu kwartał do kwartału o 3,8 proc., więcej niż oczekiwali analitycy.
W zakresie wynagrodzeń w Polsce oczekiwane jest utrzymanie tempa wzrostowego (4,5 proc. rok do roku). To wprawdzie mniej niż w poprzednim miesiącu, ciągle aktualna jest jednak teza, że firmy chętniej pozbywają się pracowników, niż obniżają im pensje. Prognozy wskazują, że zatrudnienie było w kwietniu o 1,4 proc. mniejsze niż przed rokiem.
Najważniejsza publikacja makroekonomiczna ubiegłego tygodnia dotyczyła inflacji, która wzrosła w kwietniu bardziej, niż oczekiwali analitycy, do 4 proc. Na ten wzrost złożyły się głównie podwyżki cen energii oraz drożejąca żywność, będąca m.in. efektem osłabienia złotego. Wysoka inflacja powinna przesądzić o tym, że w maju Rada Polityki Pieniężnej nie obniży stóp procentowych. Jest to tym bardziej prawdopodobne, że realne stopy procentowe w Polsce, po uwzględnieniu inflacji, po raz pierwszy w historii są ujemne. To bardzo istotna wiadomość dla osób, którym kończą się założone przed rokiem lokaty. Mimo ich atrakcyjnego oprocentowania może okazać się, że przyniosły tylko niewielki zysk, a nawet stratę. Ten czynnik należy również brać pod uwagę, podejmując dziś decyzje inwestycyjne.
Katarzyna Siwek analityk firmy Expander
/ Polska
Jej utrzymanie to raczej efekt małej aktywności sprzedających niż dużej liczby gotowych wykorzystywać niewielkie osłabienie koniunktury do kupowania akcji. Taka sytuacja może utrzymać się w najbliższych dniach. Przełamanie bariery 29 tys. pkt otworzyłoby drogę do wieszczonej już od pewnego czasu korekty.
Nastroje na warszawskim parkiecie są przede wszystkim pochodną koniunktury na rynkach zagranicznych. W ograniczonym stopniu oddziałują na nie dane z polskiej gospodarki, takie jak kończąca się właśnie publikacja wyników finansowych spółek za I kwartał. Generalnie wypadły bardzo słabo, ale trudno było mówić o rozczarowaniu, bo oczekiwania były bardzo niskie. W tym tygodniu poznamy kwietniową dynamikę produkcji przemysłowej, a także zmianę wynagrodzeń i zatrudniania w sektorze przedsiębiorstw. W pierwszym przypadku oczekiwany jest spadek o ponad 11 proc. rok do roku po marcowym spadku o 2 proc., który okazał się bardzo pozytywnym zaskoczeniem. Kurcząca się polska produkcja to efekt spadającego popytu w kraju i u naszych zagranicznych partnerów.
Potwierdzają to opublikowane w piątek dane dotyczące wzrostu gospodarczego w krajach strefy euro. PKB skurczył się tam w I kwartale o 2,5 proc. w stosunku do ostatnich trzech miesięcy 2008 r. To największy spadek od 1995 r., od kiedy dane są zbierane. Produkt krajowy Niemiec spadł w ujęciu kwartał do kwartału o 3,8 proc., więcej niż oczekiwali analitycy.
W zakresie wynagrodzeń w Polsce oczekiwane jest utrzymanie tempa wzrostowego (4,5 proc. rok do roku). To wprawdzie mniej niż w poprzednim miesiącu, ciągle aktualna jest jednak teza, że firmy chętniej pozbywają się pracowników, niż obniżają im pensje. Prognozy wskazują, że zatrudnienie było w kwietniu o 1,4 proc. mniejsze niż przed rokiem.
Najważniejsza publikacja makroekonomiczna ubiegłego tygodnia dotyczyła inflacji, która wzrosła w kwietniu bardziej, niż oczekiwali analitycy, do 4 proc. Na ten wzrost złożyły się głównie podwyżki cen energii oraz drożejąca żywność, będąca m.in. efektem osłabienia złotego. Wysoka inflacja powinna przesądzić o tym, że w maju Rada Polityki Pieniężnej nie obniży stóp procentowych. Jest to tym bardziej prawdopodobne, że realne stopy procentowe w Polsce, po uwzględnieniu inflacji, po raz pierwszy w historii są ujemne. To bardzo istotna wiadomość dla osób, którym kończą się założone przed rokiem lokaty. Mimo ich atrakcyjnego oprocentowania może okazać się, że przyniosły tylko niewielki zysk, a nawet stratę. Ten czynnik należy również brać pod uwagę, podejmując dziś decyzje inwestycyjne.
Katarzyna Siwek analityk firmy Expander
/ Polska


Dodaj komentarz