Dzięki temu ZUS w 2011 roku zaoszczędził blisko 150 mln zł. Zakład ma prawo do kontroli zwolnień dwuzakresowo. Bada prawidłowość orzekania o czasowej niezdolności do pracy oraz prawidłowość wykorzystania zwolnień lekarskich. Innymi słowy sprawdza, czy lekarz powinien był wydać zwolnienie danej osobie, a następnie czy świadczeniobiorca faktycznie jest chory, a nie udaje.
Zobacz też: Ile kosztuje ZUS?
ZUS informuje, że liczba ograniczonej w ten sposób absencji sięgnęła 206,7 tys., a kwota wstrzymanych decyzją lekarzy zasiłków wyniosła 10,7 mln zł. Co ciekawe, ZUS sprawdził 136,5 tys. ubezpieczonych, ale pozbawił zasiłku tylko 4,3 tys. z nich. Oznacza to, że tylko 3% skontrolowanych stanowiły osoby, którym zasiłek się nie należał. Dzięki temu wstrzymano wypłatę świadczeń na łączna kwotę 4,2 mln zł. Statystycznie ZUS zaoszczędził 976 zł na każdym ubezpieczonym pozbawionym świadczenia.
To dobrze, że ZUS kontroluje zwolnienia lekarskie, jednak trudno powiedzieć, czy 150 mln zł to duże czy małe oszczędności. Z całą pewnością nie rozwiąże to problemów polskiego systemu emerytalnego lecz lepsze to, niż nic.
Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@bankier.pl






























































