Po trzech dniach wyraźnych spadków, na giełdy Starego Kontynentu powróciła zieleń. We wzrostach uczestniczy także polski WIG20, który powrócił ponad granicę 1700 punktów.


Kwadrans przed godziną 11 wzrosty FTSE250 oraz CAC40 sięgają 2%. We Włoszech, Hiszpanii i Niemczech wzrosty oscylują w granicach 1,3%. Ogólnoeuropejski indeks STOXX600 umacnia się o 1,5%, choć nadal jest on notowany 7% poniżej "przedbrexitowych" poziomów.
Blisko 2% zyskuje dziś również WIG20. W indeksie wyróżniają się rosnące o ponad 3% papiery PZU, KGHM-u, Eurocashu, Pekao oraz Energi. WIG zyskuje z kolei 1,5%. Na szerokim rynku mocno zyskują m.in. papiery Asbisu (+5,8%), Kruka (+4,6%) oraz Millennium (+3,3%).
Za wsparcie dla giełd można uznać wczorajsze minutki zza oceanu. Członkowie FOMC generalnie zgodzili się, że zanim podejmą kolejny krok w stronę ograniczenia luźnej polityki monetarnej, właściwe byłoby poczekać na dodatkowe dane w kwestii konsekwencji brytyjskiego referendum. Tym samym szansa na podwyżkę stóp w 2016 roku, według analityków, spadła. Niepewność dotycząca Brexitu może jednak skłonić do wyczekiwania również i inwestorów ze Starego Kontynentu.
- Obecnie preferowałbym rynek amerykański nad europejski. Europejskie akcje wprawdzie dziś rosną, jest to jednak niewielki ruch w porównaniu do trzęsienia ziemi, jakie wywołało brytyjskie referendum. Na Starym Kontynencie jest obecnie zbyt dużo niepewności - ocenił na łamach CNBC Andreas Clenow, dyrektor inwestycyjny w ACIES Asset Management.

Adam Torchała































































