Niemiecka gospodarka dostarczyła pozytywny impuls dla euro oraz złotego. Indeks Instytutu Ifo wzrósł do 109,6 p. wobec 108,3 p. przed miesiącem. Wynik był lepszy od oczekiwań analityków, którzy przewidywali wynik 108,8 p.
Dzisiejsze dane niwelują negatywny wpływ wczorajszych indeksów PMI, które sugerowały pogorszenie koniunktury w najważniejszej europejskiej gospodarce. Bez wzrostu gospodarczego przezwyciężenie obecnego kryzysu będzie niewykonalne, dlatego wiadomości potwierdzające poprawę sytuacji mają duże znaczenie dla inwestorów.
Złoty odrabia straty
Wczoraj złoty tracił ze względu na natłok negatywnych wiadomości, szczególnie kiepskie wyniki indeksów koniunktury oraz słabsze od oczekiwań dane z amerykańskiego rynku nieruchomości. Negatywnym impulsem było także obniżenie ratingu Grecji przez agencję Fitch Ratings. Ocena została obniżona do poziomu C ze wcześniejszego CCC.
Natomiast dzisiaj dzięki poprawie danych z Niemiec polska waluta odrabia straty. Przed 11.40 za euro płacono 4,1847 złotego, a za franka szwajcarskiego 3,4710 złotego. Polska waluta zdołała zniwelować wczorajsze straty wobec dolara, który kosztował 3,1436 złotego.
Polskiej walucie pomógł także lepszy od oczekiwań wynik sprzedaży detalicznej, natomiast rozczarowaniem był wzrost stopy bezrobocia. Mimo to dane z początku roku składają się na zadowalający obraz sytuacji.
Złotemu pomaga także jastrzębie nastawienie Rady Polityki Pieniężnej. Wczoraj Jerzego Hausnera powiedział dla agencji Reuters, że prawdopodobieństwo podniesienia stóp procentowych jest wyższe, niż prawdopodobieństwo obniżenia.
Kolejne kroki RPP uzależnia od marcowej projekcji inflacji. Jeżeli prognoza pokaże utrzymanie niepożądanych tendencji, presja na podniesienie stóp wzrośnie, co w połączeniu ze wzrostem apetytu na ryzyko na rynkach powinno wzmacniać złotego.
Piotr Lonczak
Bankier.pl
p.lonczak@bankier.pl































































