REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Wyniki spółek nie pozwoliły na wzrosty w Ameryce

2012-01-20 22:05
publikacja
2012-01-20 22:05
Dodaj Bankier.pl w Google
Kiepskiej jakości raporty kwartalne kilku amerykańskich korporacji sprawiły, że wzrosty na Wall Street uległy zahamowaniu. Indeksowi S&P500 niewiele pomogły nawet zwyżkujące notowania Microsftu i Intela, ale Dow Jones zdołał zyskać prawie 0,8%.

To był dzień korporacyjnych rozczarowań. Największe sprawiło Google Inc., którą inwestorzy przecenili aż o 9%. Choć przychody internetowego giganta okazały się o jedną czwartą wyższe od konsensusu, to zysk na akcję był o 9,5% niższy od prognoz i tylko o 6% wyższy niż przed rokiem.

Zawiodła też jedna z ikon amerykańskiej gospodarki. Koncern General Electric odnotował spadek zysku netto o 17% rdr przy sprzedaży niższej o 7,8%. Wynik operacyjny był zgodny z prognozami analityków, ale przychody wyraźnie rozczarowały. Kurs GE pozostał jednak bez większych zmian. Spółce pomagał rekordowy, sięgający 200 mld USD, portfel zamówień.

Za to o ponad 5% podrożały akcje Microsoftu, choć w tym przypadku trudno mówić o pozytywnej niespodziance: zysk netto tylko nieznacznie przekroczył prognozy, a przychody rozczarowały. Za to solidne rezultaty przedstawił IBM, którego akcje podrożały o 4,6%. Prognozy analityków przekroczył też Intel, co inwestorzy wynagrodzili wzrostem notowań o 3%.

Duże spółki technologiczne w słabym otoczeniu makroekonomicznym radzą sobie całkiem nieźle, choć ogólne oczekiwania rynkowe są dość niskie. Rynkowy konsensus każe się spodziewać, że w czwartym kwartale EPS spółek z indeksu S&P500 wzrósł ledwie o 3,4% rdr – czyli wolniej nawet od oficjalnej inflacji CPI w USA.

Jednakże giełdowe byki nie oddały pola. Po kilkusesyjnej zwyżce piątkowa sesja przyniosła stagnację S&P500 i Nasdaqa. Komentatorzy Bloomberga zwracają uwagę, że styczniowe wzrosty odbywają się przy bardzo niskich obrotach, co umniejsza ich wiarygodność. Według ich wyliczeń 50-sesyjny średni wolumen obrotów na spółkach z S&P500 i Dow Jonesa był w tym tygodniu najniższy od lat 1999-2000 – czyli okresu kończącego internetową hossę.

K.K.



Źródło:
Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
~s&p
A ci dalej swoje. Oj jaka ta Ameryka słaba, nie ma siły rosnąć. A w ostatnim zdaniu to już specjalista pokusił się nawet o wyznaczenie szczytu. Lubię awangardę więc to czytam. Pan Kolany pisał na ramach Bankiera już od dłuższego czasu, że czeka nas zjazd. Ja czekam na to cały czas. A tu nic. Kiedyś trafią w Bankierze z prognozą i A ci dalej swoje. Oj jaka ta Ameryka słaba, nie ma siły rosnąć. A w ostatnim zdaniu to już specjalista pokusił się nawet o wyznaczenie szczytu. Lubię awangardę więc to czytam. Pan Kolany pisał na ramach Bankiera już od dłuższego czasu, że czeka nas zjazd. Ja czekam na to cały czas. A tu nic. Kiedyś trafią w Bankierze z prognozą i oceną sytuacji.
Problem z tym tylko taki, że jeżeli ktoś gra w realu to opierając się na tych opiniach szybko wyleci z rynku. Taka mała przestroga.
S&P max historyczny ok 1565
Teraz ok 1310.
ok 16.4% do szczytu licząc od góry

Słaby ten rynek. Komentator piszący ten tekst oczekuje, że gdy już tak urosło to kiedyś musi spaść. Awangarda. Kiedyś musi trafić.

WIG 20 szczyt ok 3900
Teraz ok 2260
~dvf
hossa idzie swoim torem a reszta narzeka. Kupować akcje u nas też zwyżki idą.
~KIMDZONGKILL
A to ciekawe, kiepskie, ale pojechali na nowe szczyty; chyba jednk to takie nabranie wyskości przed zaliczeniem gleby

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki