Zarabiaj z nami | Logowanie | Newsletter | Forum | Blogi | Konkurs

2011-11-08 07:00 Źródło: Łukasz Piechowiak - Bankier.pl

Łukasz Piechowiak - Bankier.pl

Wszyscy zrzucamy się na składki ZUS za babcie opiekujące się własnymi wnukami


Rząd stwierdził, że należy wyciągnąć nianie z szarej strefy. Pomysł był prosty - opłacić tej grupie zawodowej składki na ubezpieczenia społeczne. Efekt jest taki, że państwo zaczęło opłacać ZUS za babcie opiekujące się własnymi wnukami. Zakład nie może kwestionować "lewych" umów, nawet jeśli ma pewność, że mają one tylko fikcyjny charakter. Babcie zyskują kosztem budżetu, a co za tym idzie, wszystkich podatników.

Przepis na sukces jest bardzo prosty - potrzebne jest dziecko do lat trzech, babcia i czas na udanie się do urzędu. Na razie jako podatnicy tracimy na tym ok. 900 tys. zł miesięcznie, ale koszty te będą rosnąć wraz ze zwiększającą się liczbą zalegalizowanych opiekunek do dziecka. Mechanizm jest tak prosty, że nie skorzystanie z tego rozwiązania byłoby niewybaczalnym błędem ze strony zarówno rodziców, jak i babci.

Z sondy przeprowadzonej przez DGP wynika, że dotąd 3,4 tys. niań zalegalizowało swoją pracę w ZUS. Okazuje się, że najczęściej zgłaszanymi do ubezpieczenia są babcie, które zostają oficjalnymi opiekunkami swoich wnuków. W mediach zagrzmiało - "te złe babcie wykorzystują system, (...) by za grosze podnieść sobie emeryturę. Płacą za to wszyscy podatnicy". Niestety, to prawda - babcie wykorzystują system. Problem polega na tym, że sposób w jaki to robią nie świadczy źle o nich, tylko o autorach Ustawy z 4 lutego 2011 r. o opiece nad dziećmi do lat 3.

Zgłoś nianię do ubezpieczenia

W połowie września br. ZUS rozpoczął akcję "zgłoś nianię do ubezpieczeń". Najczęściej opiekunkami zostają młode dorabiające dziewczyny lub panie w wieku 50+. Z młodymi nie ma problemu - jeżeli są np. studentkami, nie trzeba za nie płacić składek. O wiele gorzej sprawa wygląda w przypadku pań w wieku 50+, które nie mają takich przywilejów, dlatego preferują pracę "na czarno". Jednak pracując bez umowy, mogą zapomnieć o emeryturze wypłacanej z ZUS.

Ustawodawca wyszedł naprzeciw tym problemom i na mocy Ustawy o opiece nad dziećmi do lat 3, zagwarantował nianiom, które do tej pory pracowały nielegalnie, opłacenie składek na ubezpieczenia społeczne do kwoty wynagrodzenia minimalnego, czyli na razie 1386 zł.

Niania nie może jednak sama się zgłosić. Musi to zrobić pracodawca, czyli opiekunowie prawni dziecka, nad którym ta będzie sprawować opiekę. Najczęściej są to rodzice, którzy muszą zawrzeć z nią tzw. umowę uaktywniającą. Określa ona m.in. czas i miejsce sprawowania opieki nad dzieckiem, obowiązki niani, wysokość wynagrodzenia i czas, przez jaki umowa ma obowiązywać. Po zawarciu takiej umowy jeden z rodziców zgłasza w Zakładzie na formularzu ZUS ZFA siebie jako płatnika składek, a na formularzu ZUS ZUA - nianię jako ubezpieczoną (jeżeli niania będzie podlegała ubezpieczeniom społecznym i ubezpieczeniu zdrowotnemu).

Ważne: umowa uaktywniająca jest umową cywilnoprawna, dokładnie formą umowy zlecenia. Jak się liczy wynagrodzenie na tego typu umowach sprawdzisz tutaj.

Składki na ubezpieczenia społeczne (emerytalne, rentowe i wypadkowe) oraz na ubezpieczenie zdrowotne za nianię, która zarabia nie więcej niż wynosi minimalne wynagrodzenie, pokrywa ZUS z budżetu państwa. Rodzice pokrywają składki, gdy pensja niani przekroczy minimalne wynagrodzenie. Opłacą jednak składki tylko od kwoty, o którą pensja przekracza minimalne wynagrodzenie. Jeżeli więc opiekunka w umowie miałaby określoną pensję na poziomie 2 tys. zł brutto, to ZUS opłaci składki od podstawy wynoszącej 1386 zł - dokładnie 267 zł bez chorobowego, a rodzice od 614 zł (118 zł bez chorobowego). Rodzice zaoszczędzą na tym ok. 267 zł. Niania przy takim wynagrodzeniu otrzymałaby 1496 zł netto na rękę. Gdyby jej wynagrodzenie na umowie wynosiło tylko 1386 zł, to na rękę otrzymałaby ok. 1037 zł.

ZUS nie płaci za nianie zaliczki na podatek dochodowy. Opłaca ją płatnik składek, czyli rodzic dziecka. Jednak jej wynagrodzenie netto jest o tę zaliczkę pomniejszane, czyli w zasadzie to ona płaci ten podatek. W przypadku umowy zlecenia na kwotę 1386 zł brutto, zaliczka wynosi 82 zł. To są pieniądze, które zyskuje państwo na wyjściu niani z szarej strefy.  Na razie do ubezpieczenia zgłoszono tylko 3,4 tys. niań, co kosztuje budżet ok. 900 tys. zł miesięcznie, czyli 10,8 mln zł rocznie. Przy tej liczbie zalegalizowanych nań szacunkowe wpływy do budżetu z tytułu zaliczek wynoszą ok. 278 tys. zł miesięcznie, czyli ok. 3,3 mln zł rocznie. Kwota ta zostanie pomniejszona jeszcze o ok. 1/3 z uwagi na zwroty podatku z tytułu przysługujących podatnikowi ulg, itp. W efekcie składki niań opłacane przez ZUS sfinansują się tylko w ok. 20%.

Częściowe wyjście z szarej strefy

Naturalnie rozwiązanie zaproponowane w ustawie musiało prowadzić do kombinacji. Sprytni rodzice podpisują z nianiami umowy z wynagrodzeniem nie przekraczającym wysokości pensji minmalnej. Jeżeli nianie zarabiają u nich więcej, to pozostałej kwoty nie dokumentują żadną umową, a co za tym idzie, nie odprowadzają od niej składek. Efekt jest taki, że nianie są zadowolone, bo państwo płaci na ich przyszłą emeryturę, a wcale przy tym nie zarabiają odpowiednio mniej na rękę.

Okazuje się, że część kobiet ztrudnianych przez rodziców w charakterze niań to babcie tychże dzieci. Kobiety te zwykle i tak opiekują się pociechami. Jednak w tym wypadku nie ma to żadnego znaczenia. Istotne jest to, że rodzice podpisują z nimi umowę na kwotę nieprzekraczającą pensji minimalnej. Państwo opłaca za nie składki w wysokości 267 zł. W tej kwocie 135 zł trafia na "konto emerytalne" babci, tym samym podwyższa jej podstawę do emerytury. Z tego rodzice muszą zapłacić tylko 82 zł zaliczki na podatek dochodowy quasi-niani. To, czy dostaje ona jakiekolwiek wynagrodzenie za świadczoną pracę nie ma już znaczenia, bo i tak pieniądze zostają w rodzinie. Babcia z kolei może się cieszyć, że za niewielką kwotę w postaci zaliczki na podatek zwiększa sobie staż pracy oraz przyszłą emeryturę.

Na razie koszty wydają się znikome - w końcu jest to tylko ok. 720 tys. zł miesięcznie po odliczeniu wpływu z podatku dochodowego. Jednak kwota ta będzie systematycznie wzrastać wraz z liczbą zalegalizowanych opiekunek do dziecka. Suma może nie wydaje się wysoka w porównaniu do całego budżetu ZUS (160 mld zł). Jednak warto zadać sobie pytanie, dlaczego akurat nianie mają mieć przywilej prawie darmowej emerytury oraz sprawdzić, jak wiele grup społecznych już takie prawo w praktyce posiada. Urzędnicy w ZUS mają związane ręce - umowy zawierane z quasi-opiekunkami są całkowicie legalne (na razie). Autorom pomysłu można pogratulować przebiegłości, a także poczekać, w jaki sposób, w świetle prawa podatnicy złożą się na emerytury żon pracujących w charakterze gospodyń domowych.

Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@bankier.pl

 




Przeczytaj więcej w sekcji Domowe finanse.

Zobacz też:
» Zasiłki dla garstki dzieci
» W Polsce za mała jest instytucjonalna pomoc dla rodziców
» Rodzice dzieci niepełnosprawnych chcą spotkania z premierem




Komentarze do artykułu
Wszyscy zrzucamy się na składki ZUS za babcie opiekujące się własnymi wn Autor: ~meled   2011-11-25 14:21
Autor artykułu jest troche niedoinformowany. podatek od umowy z niania wynosi okolo 200 zł miesięcznie a nie 82!!!
Wszyscy zrzucamy się na składki ZUS za babcie opiekujące się własnymi wn Autor: ~Babcia   2011-11-23 12:23
Znowu przegięcią przez rząd. Skandaliczne ulgi i niepłacenie ZUS przez niektóre grupy środowiskowe, mają ciąg dalszy. Ten kraj nigdy nie będzie Państwem prawa, tylko bałaganu i przekręt (..)
Wszyscy zrzucamy się na składki ZUS za babcie opiekujące się własnymi wn Autor: ~Babcia   2011-11-23 12:22
Znowu przegięcią przez rząd. Skandaliczne ulgi i niepłacenie ZUS przez niektóre grupy środowiskowe, mają ciąg dalszy. Ten kraj nigdy nie będzie Państwem prawa, tylko bałaganu i przekręt (..)
Wszyscy zrzucamy się na składki ZUS za babcie opiekujące się własnymi wn Autor: ~goscim   2011-11-10 11:02
Autor pokazał, że nie wie zbyt wiele o podatkach. Podatek z wynagrodzenia niani wynoszącego 1386 zł to ok. 200 zł. Panie Piechowiak! Nie odliczy pan składek na ubezpieczenia społeczne, bo to nie niani (..)
Wszyscy zrzucamy się na składki ZUS za babcie opiekujące się własnymi wn Autor: ~animeks   2011-11-08 14:35
Normalne bicie piany. Autor niezdrowo się podnieca groszowymi emeryturami.
a kto płaci za 35 letnich Emerytów ? Autor: ~jack   2011-11-08 12:55
tu dopiero są marnowane -wyrzucane w błoto pieniądze !!!
Re: Wszyscy zrzucamy się na składki ZUS za babcie opiekujące się własnym Autor: ~gosc   2011-11-08 12:02
Nie powinno być żadnych ulg, wracamy do komunizmu (ameryki nie odkryłem) soc-hołota rozdaje przywileje kolejnym grupom społecznym, później kasa się skończy, zaczną się 'reformy' i historia zat (..)
Re: Wszyscy zrzucamy się na składki ZUS za babcie opiekujące się własnym Autor: ~z0rr0   2011-11-08 11:24
I tu się zgodzę z baba, ten kraj wyginie przez takich jak autor. Uważam, że kierunek jest dobry - dawać ulgi, nie pieniądze. 10 mln rocznie to śmieszne pieniądze biorąc pod uwagę ile wycieka przy wiel (..)
Wszyscy zrzucamy się na składki ZUS za babcie opiekujące się własnymi wn Autor: ~baba   2011-11-08 10:59
Pogratulować inteligencji autorowi....... W myśl jego wywodów, babcia to chłopak do bicia w rodzinie - ma pracowac i nie pytac o zapłatę, to nic ze jako 50 latka straciła pracę i nikt nie chce "s (..)
Wszyscy zrzucamy się na składki ZUS za babcie opiekujące się własnymi wn Autor: ~spoko   2011-11-08 10:59
Babcie na razie nic nie kosztują, puki co to płacą tylko podatek o wynagrodzeń. Czy będzie z tego jakaś emerytura to bardzo wątpliwe, patrząc obecnie na średni wiek umierania Polaków 45-55 lat. (Dane (..)