W lutym dość znacznie poprawił się wskaźnik przyszłego popytu na pracę. Jednak w marcu ponownie spadł, choć zatrzymał się na nieco wyższym poziomie niż w grudniu ubiegłego roku, kiedy to osiągnął swe lokalne dno. Wskaźnik przyszłego popytu na pracę wyrażony jest stosunkiem zmian prognozowanego tempa rozwoju gospodarki do tempa zmian wydajności pracy. Jeśli gospodarka będzie rozwijała się szybciej od zmian zachodzących w wydajności pracy, to jest spora szansa, że przedsiębiorstwa będą zatrudniały nowych pracowników. Jeśli jednak wydajność pracy poprawia się szybciej od spodziewanej poprawy w rozwoju całej gospodarki, to szanse na dodatkowy przyrost miejsc pracy jest mały. W ostatnim czasie tempo rozwoju gospodarki znacznie wyhamowało a perspektywy na jej ponowne przyspieszenie nie są jak do tej pory wyraźne. Wydajność pracy w przedsiębiorstwach co prawda też uległa pewnemu zwolnieniu, ale wzrasta ciągle szybciej od spodziewanego w najbliższej przyszłości tempa rozwoju gospodarczego.
W marcu spadła nieco liczba osób, które wyrejestrowały się ze spisu bezrobotnych, albowiem znalazły zatrudnienie. Jednak w lutym wzrost takich osób był dosyć duży, tak, że obecnie jest szansa na to, że w kolejnych miesiącach roku osób wyrejestrowujących się ze spisów bezrobotnych będzie systematycznie ubywać.
Napływ ofert pracy do rejonowych urzędów pracy nie zwiększył się istotnie w stosunku do ich liczby z lutego br., jednak od jesieni ubiegłego roku ich liczba systematycznie rosła. Szczególnie pomyślna pod tym względem była końcówka ubiegłego roku i pierwsze miesiące roku bieżącego.
Niestety nastroje przedsiębiorców co do kształtowania się wielkości zatrudnienia są w dalszym ciągu pesymistyczne i pogarszające się z miesiąca na miesiąc. Od listopada ubiegłego roku menedżerowie firm w większym niż przed rokiem stopniu uważają, że w ich firmach konieczne będą redukcje zatrudnienia w najbliższym czasie. Słabe tempo napływu nowych zamówień oraz niższa produkcja zmuszają przedsiębiorców do gotowości podejmowania takich działań.
Po niezbyt korzystnych miesiącach z przełomu roku, w marcu zmniejszyła się liczba nowozarejestrowanych bezrobotnych. Należy przypomnieć, że w okresie bezpośrednio po przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej i związanym z tym faktem ożywieniem gospodarczym, liczba nowych bezrobotnych spadała. Można mieć pewne nadzieje, że obecna redukcja liczby osób rejestrujących się w rejonowych urzędach pracy jest powrotem do tej tendencji.
Maria Drozdowicz
Bureau for Investments and Economic Cycles
www.biec.org
26.04.2005




























































