Raczyńska zachorowała we wrześniu ubiegłego roku. Bronisław Wildstein odsunął ją wówczas od kierowania "Jedynką", po tym jak TVP 1 z opóźnieniem poinformowała o kryzysie w koalicji - przypomina Dziennik. Raczyńska nie zgadzała się z tymi zarzutami. Do TVP nie wracała do wtorku, przedstawiając kolejne zwolnienia lekarskie. Bronisław Wildstein przestał być szefem TVP w poniedziałkową noc. Dla nikogo nie było tajemnicą, że za jego czasów czekało na nią gotowe wypowiedzenie - dodaje Dziennik.
Teraz wraca triumfalnie, a na Woronicza pracownicy drżą ze strachu. Jak się dowiedział Dziennik, w otoczeniu Urbańskiego są osoby, które sprzeciwiają się jej powrotowi. Argumentem jest porażka pasma publicystycznego "Nie ma przebacz", które Raczyńska firmowała jesienią własnym nazwiskiem. Prawdopodobnie niewiele jednak wskórają. Raczyńska, co często podkreślała w wywiadach, jest przecież przyjaciółką domu Kaczyńskich. Szczególnie bliska jest jej mama prezydenta i premiera Jadwiga Kaczyńska.
Dziennik/ew/pul
Źródło:IAR






























































