Według badań brytyjskiego banku Abbey, który specjalizuje się w pożyczkach mieszkaniowych, pod rodzinny dach wróciło 20 procent wszystkich młodych Brytyjczyków między 18 a 24 rokiem życia - w sumie milion 150 tysięcy ludzi z tak zwanego "pokolenia bumerangów". Tak samo postąpiło kolejne ponad 900 tysięcy już nie tak młodych, bo od 25 do 44 lat. Tych z kolei określa się jako "Kidults", czyli "dzieciorosłych".
Główny powód powrotów do rodzinnego domu to konieczność zaoszczędzenia na tzw. wkład własny, bez którego żaden brytyjski bank nie udzieli kredytu hipotecznego na mieszkanie. Pomimo spadku cen nieruchomości, są to nadal duże pieniądze - od 25 do 40 procent ceny mieszkania, która w Londynie rzadko schodzi poniżej 200 tysięcy funtów, czyli miliona złotych.
Bank Abbey przewiduje, że obecna recesja gospodarcza pogłębi to zjawisko powrotów do mamy, gdyż przykręceniu kurka z kredytem towarzyszy coraz wyższe bezrobocie wśród absolwentów szkół i uczelni.
Źródło:IAR






























































