REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Wczesna emerytura rujnuje gospodarkę

2011-06-13 07:20
publikacja
2011-06-13 07:20
Dodaj Bankier.pl w Google
"Dziennik Gazeta Prawna" ostrzega, że utrzymanie wieku emerytalnego na obecnym poziomie będzie wielkim zagrożeniem dla finansów państwa. Z analizy gazety wynika, że budżet może na tym stracić miliardy złotych, a w przyszłości może wpłynąć na obniżenie świadczeń i pogorszenie sytuacji na rynku pracy.

O tysiąc złotych niższą emeryturę dostanie dzisiejsza 30-latka, do 2030 roku stracimy bezpowrotnie 1 milion miejsc pracy, nasz PKB będzie rosnąć o 1 punkt procentowy wolniej, a budżet nie zyska prawie 20 miliardów złotych rocznie - to koszty braku decyzji w sprawie podniesienia wieku emerytalnego. Szczegółowe wyliczenia przeprowadzili eksperci Instytutu Badań Strukturalnych.



Poruszający raport przedstawiono prezydentowi Bronisławowi Komorowskiemu. Na razie dyskusja o konieczności wydłużenia aktywności zawodowej nie wychodzi poza akademicką debatę, a wszelkie projekty zmian rozbijają się o kampanię wyborczą.

Przeciętny Polak pracuje dziś połowę życia. Tego nie wytrzyma żaden system ubezpieczeń. Polka jest dziś aktywna zawodowo znacznie krócej niż Holenderka, Dunka czy Estonka. Dłuższy jest też czas, jaki spędza na emeryturze - 27 procent życia.

Gazeta ostrzega, że jeśli nie zmienimy wieku emerytalnego, to w 2030 roku Polki będą bierne zawodowo aż przez 60 procent życia. Marnujemy przez to prawie milion nowych miejsc pracy - gdybyśmy już dziś zaczęli podnosić wiek emerytalny, by za 10 lat osiągnąć poziom 67 lat, to już w latach 2015 - 2016 moglibyśmy oczekiwać dodatkowych 350 tysięcy kobiet i 150 tysięcy mężczyzn na rynku pracy. A po latach 2020 - 2022 podaż pracy kobiet byłaby o blisko 500, a mężczyzn o prawie 300 tysięcy osób rocznie wyższa.

IAR/Dziennik Gazeta Prawna/lm/dyd
Źródło:IAR
Tematy

Komentarze (35)

dodaj komentarz
~stef
To system fiskalny tzn mnóstwo dużych podatków i zus rujnują obywateli i gospodarkę
~tom
jeśli średni wiek przejścia mężczyzny na emeryturę w polsce to 59lat, to zmniejszmy wiek emerytalny do 60lat, a nie zwiększajmy dla niektórych do 67...
~antydoradca
Tzn wdrożono 3 lata temu ścieżkę dojścia, i chyba od 3 lat musi mieć 55 lat, a za rok/dwa zaczną powoli doliczać lata do emerytury....
~poowiec
Wogóle zlikwidowac emerytury i składki , kto sobie coś odłozył ten ma, kto miał dzieci niech mu dadzą, kto dorobił się mieszkania niech je sprzeda. A reszta do piachu...
Przynajmniej w służbie zdrowia sie kolejki zmniejszą jak połowa emerytów wymrze ....
~ciemny lud
tak mocno wzruszyły mnie te szacunki ile to państwo straci milionów złotych, że o miejscach pracy już nie wspomnę, i to tylko dlatego, że starzy przeważnie schorowani ludzie bezczelnie nie chcą pracować dłużej, że o mało co, a uciekłyby mi takie dwa "bezczelne" pytania. A co z bezrobociem? Jak rozumiem bezrobocia nie będzie,tak mocno wzruszyły mnie te szacunki ile to państwo straci milionów złotych, że o miejscach pracy już nie wspomnę, i to tylko dlatego, że starzy przeważnie schorowani ludzie bezczelnie nie chcą pracować dłużej, że o mało co, a uciekłyby mi takie dwa "bezczelne" pytania. A co z bezrobociem? Jak rozumiem bezrobocia nie będzie, problem się sam rozwiązał, i wraz z odejściem emeryta likwiduje się etat. Tyle tylko, że ten proces ma miejsce cały czas jest wynikiem np. celowej polityki rządu lansującego propagandową ślepą redukcję 10% w urzędach. A drugie pytanie dotyczy namiarów na tych jasnowidzów, którzy są w stanie przewidzieć wszystkie kryzysy i zmiany w gospodarce przez okres przyszłych dwudziestu lat, kiedy jak na razie to zaplanowanie przyszłorocznego budżetu jest czystą loterią. Trzeba ich szybko wykorzystać do obstawiania w grach liczbowych, co będzie drogą wyjścia z kryzysu mojego budżetu domowego i rozwiąże definitywnie problem emerytury. Ciemny lud kupi wszystko, w tym wszelkie bajki mające ukryć fakt, że ZUS jest bankrutem, to państwo jest bankrutem i wydaje pieniądze przymusowo ubezpieczonych ludzi w chwili obecnej, kiedy powinien je kumulować i odkładać na przyszłe emerytury. A zabezpieczenia nie ma żadnego, ponieważ kolejne rządy sprzedawały wszystko co się dało (przepraszam - "planowo prywatyzowały") aby pokrywać swoje bieżące wydatki i utrzymać się u władzy. I czynią to dalej dopóki zostało cokolwiek do sprzedania. A my na to biernie patrzymy, jak to ciemny lud.
~spokojny
A to rządzący nie POmyśleli!?? Przecież 80 dla mężczyzny i 85 dla kobiety w zasadzie rozwiazuje problem i tym samym POwcy obniżaja o kilka procent deficyt budżetowy!
Tylko..zaraz...a co z gigantycznymi, narobionymi długami!!?.
Chłopcy spadajcie na drzewa..:-((( nie pójdę tą drogą z wami!!!
J.Kaczor wracaj i rób porządek
A to rządzący nie POmyśleli!?? Przecież 80 dla mężczyzny i 85 dla kobiety w zasadzie rozwiazuje problem i tym samym POwcy obniżaja o kilka procent deficyt budżetowy!
Tylko..zaraz...a co z gigantycznymi, narobionymi długami!!?.
Chłopcy spadajcie na drzewa..:-((( nie pójdę tą drogą z wami!!!
J.Kaczor wracaj i rób porządek w RP...bo robi się bardzo nieciekawie!!
~Caesar
Problemem jest lawinowy przyrost etatów nie wnoszących NIC do wspólnego koszyka. Nie stresowałbym się specjalnie górnikami, nauczycielami czy rolnikami. Dopłaty do ich emerytur i rent są kwestią czysto księgową - czy będziemy płacić po 12 zł za jabłka albo 3 zł za kWh i zlikwidujemy "przywileje" czy pozostanie po staremu.Problemem jest lawinowy przyrost etatów nie wnoszących NIC do wspólnego koszyka. Nie stresowałbym się specjalnie górnikami, nauczycielami czy rolnikami. Dopłaty do ich emerytur i rent są kwestią czysto księgową - czy będziemy płacić po 12 zł za jabłka albo 3 zł za kWh i zlikwidujemy "przywileje" czy pozostanie po staremu. Oczywiście lepiej byłoby żeby zapłata była bezpośrednia za wyprodukowane produkty, ale jest to prawie niemożliwe do indywidualnego wdrożenia tylko w Polsce (bo dopłaty są w całej UE , a polska gospodarka i ceny są z UE połączone). Groźne są miliony ludzi którzy nie wnoszą NIC a biorą pensje i wysokie emerytury. W armii mamy grubo ponad połowę oficerów starszych, a brakuje nam ludzi do bezpośredniej służby, w marynarce pewnie przypada dwóch admirałów na jeden okręt i to są pieniądze w błoto. Mamy 40 tysięcy strażników miejskich ( przybywa co roku!), kilkadziesiąt tysięcy radnych, 4 razy więcej niż w Niemczech sędziów i prokuratorów na obywatela, mamy policjantów którzy nie ścigają bandytów tylko zajmują się papierkami, kilkaset tysięcy (3 razy więcej niż za PRLu!) urzędników. A ci ludzie zamiast ułatwiać życie tym co coś wytwarzają utrudniają i opóźniają (np budowę domu). Otóż gdy przejdziemy na emeryturę ktoś (?) powinien zapewnić nam dostawy energii, żywności, ubrań, opiekę, usługi medyczne etc. Niestety tego ani strażnik miejski ani urzędnik skarbowy czy nawet pracownik "opieki socjalnej" nie zapewni - a wręcz przeciwnie - sam skonsumuje te dobra. I tu leży prawdziwy gnijący pogrzebany pies!!!
~osw
tylko krety podjąłby taką decyzje przed wyborami, samobójstwo.
~Święty
Bzdury, bzdury, bzdury piszecie. Jeśli martwicie sie o pracę dla młodych to wystarczy obniżyć z 15 na 10 lat okres pracy dla mundurowych (i innych pasożytów) do przejścia na emerytuę. I już macie nowe miejsca pracy jak znalazł - oczywiście dla kolejnych pasożytów...
~UPR
Koniec z uprzywilejowaniem górników, policjantów itp !!!

Nowa PRAWICA !!

Powiązane: Emerytury

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki