REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Warszawska giełda chce przejąć czeską giełdę

2008-09-24 11:51
publikacja
2008-09-24 11:51
Gość Radia PiN 102 FM

Ludwik Sobolewski

24.09.2008



Cezary Szymanek: Gościem Radia PiN jest dziś Ludwik Sobolewski - prezes Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie. Dzień dobry panie prezesie.

Ludwik Sobolewski: Dzień dobry.

CS: Prezydent Lech Kaczyński kieruje do Trybunału Konstytucyjnego jedną z trzech nowelizacji ustawy o obrocie kapitałowym. Tę najważniejszą z punku widzenia prywatyzacji Giełdy, bo tam w niej były zapisane ważne rzeczy, właśnie z punktu wiedzenia wprowadzenia Giełdy na giełdę. Panie prezesie, czy może pan w tej chwili w miarę precyzyjnie określić, kiedy giełda może zadebiutować, czy jest to w tej chwili niemożliwe?

LS: Nie, w miarę precyzyjne określenie jest niemożliwe. Dlatego że nie wiemy, kiedy Trybunał Konstytucyjny zajmie się rozpatrzeniem tej sprawy.

CS: W tym wypadku Trybunał Konstytucyjny ma tylko ramy czasowe na zajęcie się sprawą odnośnie ustawy budżetowej. W pozostałych przypadkach takich ram rzeczywiście nie ma, czy np. Giełda bądź Ministerstwo Skarbu powinno za tym lobbować, by Trybunał Konstytucyjny jak najszybciej się tym zajął?

LS: Giełda na pewno nie, i nie sądzę, żeby to było coś, co należałoby rekomendować, ponieważ lepiej nie naruszać w żaden sposób niezawisłości Trybunału. To już niech będzie opóźnienie prywatyzacji giełdy, natomiast pewnych, jak mówił Wyspiański "świętości nie należy dotykać". Ale z tego wynika ta niepewność, co do tego, kiedy się ten problem rozwiąże.

CS: W tym roku na debiut Giełdy na giełdzie raczej nie ma szans?

LS: Wszystko jest możliwe, więc i tutaj jakieś bardzo niewielkie prawdopodobieństwo istnieje, ale tak patrząc realistycznie, i tak troszeczkę bardziej życiowo, to wydaje mi się, że nie ma szans. Natomiast szkoda, że tak się to wszystko złożyło, że te wątpliwości prawne, które prezydent wyraził w odniesieniu do czegoś, co jest zawarte w ustawie kładzie nie tylko harmonogram, bo nie samą transakcję oczywiście, lecz harmonogram jej realizacji, mianowicie transakcji prywatyzacyjnej, ale kładzie również inne rozwiązania niezwykle potrzebne i niezwykle ważne dla rynku kapitałowego, w tym takie jak krótka sprzedaż, nowa definicja kwitów depozytowych. To było coś takiego, co szykowaliśmy pod spółki z rynków wschodnich. Cały ten słynny MIFiD, czyli nowa aranżacja relacji między klientami a domami maklerskimi, co jest dosyć istotne, dlatego że mam sygnały, jak rozmawiam z naszymi brokerami, że klienci zagraniczni, których oni obsługują, zaczynają się dopytywać, kiedy będą mieli, w skrócie, taki sam serwis, jak na innych rynkach europejskich. Tam gdzie MIFiD jest już dawno implementowany, więc...

CS: Prezydent Lech Kaczyński wyrządził krzywdę rynkowi kapitałowemu?

LS: No nie, nie można tak powiedzieć. Bo jeżeli prezydent ma wątpliwości prawne w odniesieniu do przepisu, który zawarty jest w ustawie, to trudno powiedzieć, że można mu zarzucić, że wyrządza krzywdę. Natomiast jest to bardzo nieszczęśliwy zbieg okoliczności, że te wątpliwości dotyczą przepisu, który...

CS: Dotyczy KDPW.

LS: Dotyczy KDPW.

CS: Uczestników rynku kapitałowego.

LS: Struktura akcjonariatu KDPW, co do którego zresztą mam swoje zdanie od lat.

CS: A jakie ma pan zdanie?

LS: Mam zdanie takie, że to jest przepis prawidłowy, że w strukturze KDPW nie powinno być banku centralnego. Mam taki osobisty pogląd już, jak mówię, od lat.

CS: A jest pan odosobniony w tym poglądzie na rynku czy nie?

LS: Nie, myślę, że nie jest to pogląd może nadmiernie popularny, ale na pewno nie jestem też w nim odosobniony. To jest taki pogląd trochę pryncypialny, wynika z pewnych zasad, z unikania konfliktu interesów itd, których bank centralny ma. Ale do czego zmierzam. Że to jest przepis, który ma marginalne znaczenie dla funkcjonowania rynku kapitałowego, czyli niemalże żadne znaczenie, jak również nie ma nic wspólnego z transakcją prywatyzacyjną, zresztą są GPW. Więc tak po prostu można powiedzieć, że to jest taki niefortunny zbieg okoliczności, że zastrzeżenia zgłoszone do pewnego przepisu blokują rzeczy, które nie są w ogóle z tym przepisem powiązane.

CS: Panie prezesie, to usystematyzujmy w takim razie kalendarz potencjalnego debiutu Giełdy Papierów Wartościowych na parkiecie. Ile potrzeba czasu, by doszło do tego debiutu od momentu załóżmy pozytywnego orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, że ustawa jest OK? To ile czasu musi jeszcze upłynąć od momentu owego orzeczenia do tego, by Giełda zadebiutowała?

LS: Możemy sobie tak to prognozować, ale to ma o tyle niewielką wartość, że nie wiemy, od którego momentu liczyć ten okres.

CS: Przypuśćmy, orzeczenie jest w styczniu.

LS: No to, prezydent musi jeszcze podpisać tę ustawę.

CS: A wy kiedy będziecie gotowi?

LS: Później to już jest kwestia dwóch, trzech miesięcy, aczkolwiek może być ten harmonogram skomplikowany, bo upłynie kolejny okres sprawozdawczy, za który trzeba będzie dorobić sprawozdanie finansowe, więc to może wydłużyć.

CS: Czy paradoksalnie nie jest tak, panie prezesie, że być może prezydent....no właśnie paradoksalnie, również zrobił przysługę giełdzie wypychając ten debiut na wiosnę, bo być może wtedy będzie lepsza sytuacja na rynkach finansowych?

LS: Nie, uważam, że tego nie można interpretować w żadnym stopniu jako przysługi...

CS: Mówiłem to w cudzysłowie.

LS: Najlepiej byłoby, chociaż ja szanuję, że ktoś może mieć istotne wątpliwości, co do konstytucyjności jakiegoś przepisu, ale najlepiej byłoby, gdyby ta ustawa została podpisana, gdyby ona weszła w życie. Natomiast nie jest napisane w górze, że musielibyśmy zrobić tę transakcję koniecznie w końcówce tego roku. Bo jest oczywiste, że gdybyśmy...

CS: Gdyby nawet ta ustawa była podpisana, to zastanawiałby się pan nad debiutem Giełdy jeszcze w tym roku?

LS: Czy ja bym się zastanawiał...W gronie bardzo wąskim ludzi, którzy zajmują się, czy zajmowali się intensywnie tą transakcją, więc ludzi z Ministerstwa Skarbu, GPW i doradcy prywatyzacyjni, zastanawialiśmy się pod kontem czysto rynkowym, jaki byłby optymalny moment przeprowadzenia tej transakcji.

CS: Jaki byłby?

LS: Planowaliśmy to zrobić właśnie w końcówce tego roku, ale otoczenie wokół nas jest takie zwariowane i się dzieją różne rzeczy, że dopuszczaliśmy również i taką możliwość, że to zostanie z powodów stricte rynkowych przeniesione na później. Także wracając. Nie, to nie jest przysługa. Najlepiej byłoby i dla rynku, gdzie jak mówię, rynek potrzebuje rozwiązań, które są zawarte w tej ustawie, gdyby ta ustawa została teraz podpisana i następnie byłaby zupełnie inna kwestia, jak najlepiej wybrać moment finalizacji transakcji.

CS: W ustawie, tej skierowanej do Trybunału Konstytucyjnego, również mowa jest o krótkiej sprzedaży, o mechanizmie, który w konsekwencji kryzysu na rynkach finansowych został zakazany na Wall Street oraz na londyńskim parkiecie. Co z warszawską giełdą? Czy tego typu mechanizmy mogą być wprowadzone, mimo, na chwilę obecną skierowania ustawy do Trybunału Konstytucyjnego? Myśli pan o tym?

LS: Nie, to nie jest niestety praktyczne możliwe. Jeśli chodzi o krótką sprzedaż, to tutaj pewien fenomen istnieje, mianowicie ona od dawna jest dozwolona w prawie polskim, w regulacjach rynku kapitałowego. Natomiast jest klasycznym przypadkiem wybitnego przeregulowania...

CS: Powinna być zakazana?

LS: W związku z tym ona nie działa. To jest instrument, który funkcjonuje wyłącznie na poziomie regulacyjnym, natomiast ona nie zaistniała nigdy jako instrument inwestycyjny. Na świecie ogranicza się obecnie krótką sprzedaż jako intensyfikującą spadki. Natomiast my chcieliśmy, chcemy ją nadal i będziemy ją wprowadzać w odniesieniu do najbardziej płynnych papierów, które są notowane na giełdzie warszawskiej, więc WIG 20 i prawdopodobnie jeszcze kilka lub kilkanaście spółek poza WIG 20, więc u nas nie ma takiej sytuacji jak w Stanach czy Wielkiej Brytanii gdzie FSI również ograniczył w ostatnich dniach stosowanie tego instrumentu. Nie ma takiej sytuacji, że my mamy tę krótką sprzedaż hulającą na wielu papierach i trzeba to przymknąć, przytkać. Po prostu ten instrument nie działa co jest zresztą jednym na szczęście już z nielicznych objawów niedorozwoju, zacofania naszego rynku w sferze właśnie takich jakby instrumentów rozwiązań regulacyjnych. Także to jest coś bardzo potrzebnego. W moim przekonaniu krótka sprzedaż zresztą na naszym rynku przydałaby się w ostatnich miesiącach, ponieważ w niej są możliwości amortyzowania spadków.

CS: Co chce pan zrobić, aby to rozruszać w takim razie?

LS: Żeby co rozruszać, krótką sprzedaż?

CS: Tak.

LS: Potrzebna jest właśnie ta ustawa, dlatego, że ta ustawa wyrzuca do kosza te skomplikowane i nadmiernie ostrożnościowe regulacje, które powodowały do tej pory, że ten mechanizm nie działa w praktyce. Więc potrzebny jest ten upraszczacz, który jest zawarty w ustawie, a ustawy nie ma. I z chwilą, kiedy ustawa będzie, akurat to jest coś zupełnie poza tym badaniem konstytucyjności, wiec można założyć, że to na pewno będzie, tylko znowu nie wiadomo do końca kiedy. Jak tylko będzie - przystępujemy do pracy już wdrożeniowych. Musi się zmienić regulamin giełdy, musi podszlifować swoje metody zarządzania KDW i będziemy to wprowadzać.

CS: Ja chcę jeszcze na koniec wrócić do tego, że Giełda nadal będzie głównym udziałowcem jako Skarb Państwa, a to właśnie ten powód był wymieniany, przynajmniej oficjalnie w porażce o staranie się o parkiet w Czechach. To nadal będzie blokowało ekspansję GPW poza granicami kraju, czy też może w prawie się coś zmieniło?

LS: Nie tyle jest porażka w staraniach się i Pragę, ponieważ zostaliśmy po prostu weliminowani z procesu. Półoficjalnie, czy niemalże oficjalnie było to uzasadnione w ten sposób, że jesteśmy giełdą państwową. My podjedliśmy decyzję o tym, że złożymy ofertę na zakup akcji giełdy w Pradze. To będzie oferta, którą złożymy poza tym procesem, bo w procesie nie możemy uczestniczyć z powodów można rzec formalnych. Natomiast ja sobie nie wyobrażam, żeby giełda warszawska, która ma aspiracje do tego, żeby...

CS: Kiedy będzie złożenie tej oferty?

LS: …być ważną giełdą w regionie, żeby giełda warszawska, która jest teraz największą giełdą w regionie mogła postąpić inaczej. Więc w najbliższych dniach złożymy ofertę, to będzie oferta z pewną strategią dla parkietu w Pradze, to będzie oferta, którą chcielibyśmy żeby ona była odebrana jako oferta przyjazna, to będzie oferta przejęcia kontroli nad giełdą w Pradze i budowy tam rynku. Zobaczymy.

CS: Liczy pan na to, że spotka się z uznaniem?

LS: Liczę na to, że spotka się z zainteresowaniem, bo to nie będzie oferta czyniona dla pozoru, to nie będzie oferta czyniona tak po prostu żeby tylko coś komuś pokazać, tylko będzie temu towarzyszył pewien plan biznesowy, będzie atrakcyjna cena rzecz jasna, itp.

CS: A na wygraną pan liczy?

LS: Uważam, że są pewne szanse.

CS: Atrakcyjna cena, czyli ile chce pan zapłacić?

LS: Mam dosyć duże rozeznanie co do tego jak wygląda sytuacja na rynku czeskim. Byłem w Pradze kilkakrotnie w ostatnich tygodniach próbując przekonać do pewnej koncepcji współpracy regionalnej mówiąc, że to jest ostatnia chwila, żebyśmy coś tutaj w regionie zrobili wspólnie. Bo jeżeli giełda w Pradze pójdzie w jakieś inne ręce to wtedy po prostu rozpocznie się nowy etap, niezwykle ostrej konkurencji pomiędzy Warszawą a tamtym rynkiem.

CS: Ludwik Sobolewski - prezes Giełdy Papierów Wartościowych. Dziękuję bardzo.

LS: Dziękuję.

Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Trybunał Konstytucyjny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki