Wciąż uważam, że czwartkowe dane z
amerykańskiego rynku pracy zadecydowały o
kierunku trendu w lipcu. Informacje płynące z
czwartkowych wydarzeń każą przemodelować
swój pogląd na to co może się wydarzyć na
rynkach finansowych w pierwszej połowie
wakacji. Dane pokazały, że ożywienie
gospodarcze nie jest tak silne jak zakładano
co studzi nastroje i daje paliwo do spadków
indeksów giełdowych.