Początek nowego tygodnia przynosi znaczące osłabienie dolara, a kurs reprezentującego jego siłę indeksu dolarowego ustanawia nowe, kilkumiesięczne minima.
Oglądany obecnie ruch znacząco komplikuje techniczny obraz tego instrumentu i przynajmniej w krótkim terminie zmienia nasze nastawienie do dolara z pro wzrostowego na pro spadkowe. Co prawda możliwy jest tutaj wariant z dużym trójkątem rozszerzającym się (patrz powyższy wykres fioletowe linie ograniczające tą formację) ale póki co jest to tylko wariant hipotetyczny. Nawet jeśli taka formacja będzie się tutaj budowała, to i tak do jej dolnego ograniczenia zostało jeszcze trochę miejsca, co sugeruje, iż osłabianie amerykańskiej waluty powinno być kontynuowane. Oczywiście słabnący dolar będzie miał wpływ na krótkoterminowe trendy głównych par i wpływ ten w pierwszych godzinach nowego tygodnia jest widoczny.
Na rynku eurodolara ostatnie godziny przyniosły dynamiczne wzrosty, w wyniku których wybiliśmy się górą z budującej się od kilku dni konsolidacji.

Zgodnie z regułami analizy technicznej taki ruch otwiera drogą do kontynuacji umacniania euro względem dolara z pierwszym celem znajdującym się w okolicach 1,4993 i kolejnym na 1,5104. Na tych poziomach znajdują się lokalne, prezentowane wyżej ekspansje Di Napolego liczone z sekwencji kształtujących się od 3 listopada ruchów. Z drugiej strony pierwsze wsparcia usytuowane są w okolicach 1,4908, a kolejne na 1,4855 i póki co sygnałów ich testu czy przełamania nie widać.
Wyraźny ruch w górę przebijający szczyt z 23 października oglądamy na rynku GBP/USD, co otwiera drogą do dalszego umacniania funta względem dolara.
Pierwsze opory znajdują się tutaj w okolicach 1,6858, a kolejne dopiero w strefie 1,7036-1,7235, której genezę przedstawiłem wyżej. Z drugiej strony najbliższym wsparciem są okolice 1,6617 i dopóki będzie ono utrzymane obowiązującym trendem na GBP/USD będzie trend wzrostowy.
Tomasz Marek
EFIX Polska
tm@efixpolska.com
































































