Na rynkach europejskich od rana gracze wstrzymywali się z inwestycjami. Zniechęcał ich wysoki kurs EURUSD oraz drogie surowce, a szczególności ropa naftowa. Rynki uległy korekcie, a słabe dane makro oraz gorsze od prognoz wyniki amerykańskich spółek Doś mocno przeceniły europejskie akcje. W styczniu zamówienia na dobra trwałego użytku w USA spadły o 5,3 proc - a bez środków transportu o 1,6 proc - dużo gorzej od prognoz. Sprzedaż nowych domów spadła o 2,8 proc - najniżej od trzynastu lat. Czas sprzedaży nowych domów wydłużył się do ponad dziewięciu miesięcy (najgorzej od 27 lat), natomiast mediana cenowa w odniesieniu do stycznia 2007 spadła aż o 15, 1 proc. Tak słabe dane negatywnie odbiły się na dolarze, a kurs EURUSD bił kolejne rekordy.
O 16:00 rozpoczęło się wystąpienie szefa FED. Nie było ono odkrywcze. Ben Bernanke niepokoił się wysoką inflacją, ale powiedział również, że ważniejsza jest dla niego kwestia spowolnienia amerykańskiej gospodarki. Takie stwierdzenie ucieszyło rynki akcji , ale nie przeszkodziło kursowi EURUSD w biciu nowych rekordów.
Dziś w kalendarzu znów dość dużo danych makro. Przed południem - dane z rynku pracy w strefie euro, Następnie pojawią się dane ze Stanów - bazowy wskaźnik wydatków osobistych (PCE core). I tutaj wyższa wartość wskaźnika byłaby korzystna dla dolara. Wystąpienie w Kongresie będzie miał dziś także Ben Bernanke - o godzinie 16. Będzie to niejako odzwierciedlenie wczorajszego spotkania w senacie , ale być może dowiemy się czegoś nowego.
EURPLN
Najważniejszymi powodami umocnienia się złotego były wzrosty pary EURUSD, oraz podwyżka stóp procentowych przez RPP do 5,50 proc. Wydaje się, że trend obserwowany na EURPLN jest niezagrożony, a sprzyjać mu będzie dalsze ewentualne osłabianie się dolara. Dlatego obserwować należy dane makro, których dziś nie brakuje, a także reakcję na nie kursu EURUSD. Najbliższy opór to przełamane wczoraj wsparcie na poziomie 3,5230. Ewentualne wzmocnienie się dolara może wywołać mocniejszą korektę na złotym.
EURUSD
Początek dnia przynosi korektę na parze EURUSD i najprawdopodobniej nowy impuls przyniosą dopiero dane makroekonomiczne, które ukażą się popołudniu. A dziś kalendarz jest ich pełen. Z ważniejszych zwróciłbym uwagę na bazowy PCE - wskaźnik wydatków konsumpcyjnych bez paliw i żywności. Wyższy odczyt byłby korzystny dla dolara. Ostatnio euro rosło bardzo gwałtownie, dlatego całkiem uzasadniona jest korekta, nie zmienia to jednak faktu, że EURUSD wybił się z trendu bocznego, co będzie skutkowało dalszymi wzrostami. Najbliższe wsparcie to okolice 3,5047 i tylko naprawdę dobre dane ze Stanów mogłyby spowodować mocniejsze zejście poniżej tego poziomu.
GBPUSD
Presji podażowej już od wczoraj uległ brytyjski funt. Pomimo, że kurs pary GBPUSD wybił się wczoraj powyżej 1,99 i doszedł do 1,9970, co tym samym wyrysował formację podwójnego dna, której zasięg mógł wynieść 2,04. Niestety końcówka notowań przyniosła spadek kursu i w tej chwili trzeba się skupić na obserwacji wsparć. Pierwsze jest na poziomie 1,9785, następne to 1,9730. Ważne dziś będą dane makro z USA. Oprócz wspomnianego wyżej PCE core, obserwować należy również publikację danych o PKB za IV kwartał w USA. Szacuje się że wstępny odczyt mówiący o wzroście o 0,6 proc zostanie zrewidowany do 0,7 proc. Wyższa od spodziewanej rewizja sprzyjałaby dolarowi osłabiając europejskie waluty.
USDJPY
W czasie sesji azjatyckiej zostały opublikowane dane z gospodarki japońskiej dotyczące produkcji przemysłowej i sprzedaży detalicznej. Dane na temat produkcji przemysłowe w styczniu pokazały jej spadek o 2,0% w ujęciu miesiąc do miesiąca i wzrost o 2,5% w skali roku. Lepsze niż oczekiwano były natomiast dane na temat sprzedaży detalicznej, która wzrosła w styczniu o 1,5% w skali roku. Pomimo tak ważnych publikacji kurs USDJPY pozostawał stabilny, w bardzo wąskim zakresie wahań. Indeks giełdy w Tokyo zniżkował na skutek słabszych niż oczekiwano danych z sektora produkcji. Jeden z członków BoJ - Mizuno- w swych dzisiejszych wypowiedziach powiedział, że spodziewa się wzrostu gospodarczego w pierwszej połowie 2008r. w przedziale 0-1% na skutek kontynuacji spadku cen domów, wysokich cen ropy, pogorszenia nastrojów konsumentów, a także trudniejszych warunków kredytowania. Istotny oporem pozostaje l07,20, gdzie przebiega linia poprowadzona po ostatnich maksimach a także 20-okresowa średnia na wykresie dziennym. Spodziewamy się, że kurs dolarjena pozostanie w paśmie wahań 105,80-107,20, dopóki nie zobaczymy deklaracji co do dalszego kierunku ruchu na rynkach akcji.




























































