2005-03-04 08:57 Źródło: Piotr Kuczyński - WGI
Waluty: Marek Belka będzie premierem przynajmniej do czerwca
W czwartek od rana na rynkach finansowych panował spokój. Czekano na wystąpienie premiera Marka Belki w Sejmie. Nie powiedział on nic nowego, ale rynek wywnioskował z tego, że do dymisji premier się nie poda i będzie czekał na to, co zrobi Sejm 5 maja, podczas głosowania nad samorozwiązaniem. Złoty natychmiast bardzo się wzmocnił i rynki nadal czekały na deklarację, którą premier miał złożyć podczas wykładu w Fundacji Batorego. Tam premier rzeczywiście rozwiał wszelkie wątpliwości. Jeśli 5 maja Sejm nie podejmie decyzji o samorozwiązaniu, to on "zakończy swoją misję" (poda się do dymisji). Reakcja rynku walutowego była jednoznaczna. Złoty się wzmocnił do obu walut. Ten rząd, bez względu na to, co postanowi Sejm, będzie rządził do wyborów, które odbędą się w czerwcu, więc jest kilka miesięcy spokoju i przez miesiąc - dwa można kontynuować trend.
Już po 16.00 nasza waluta zaczęła jednak gwałtownie tracić. Można powiedzieć, że działo się tak za sprawą wzmacniającego się dolara, ale nie można wykluczyć, że widać już wpływ wychodzenia z Polski tych inwestorów, którzy postanowili zrealizować zyski na rynku akcji i obligacji. To jeszcze o niczym nie świadczy, ale widać, że z biciem rekordów będą problemy. W piątek ruchy złotego powinny zależeć od tego, co stanie się na EUR/USD po danych z rynku pracy. Być może zobaczymy również jakąś reakcję po głosowaniu uchwały Sejmu wzywającej premiera do ustąpienia (do niczego jednak nie zobowiązuje ona premiera). Nie jest wykluczone, że właściwą reakcję na walutach zobaczymy jednak dopiero dzisiaj. Często jest tak, że inwestorzy muszą "przespać się z tematem".
WGPW wypracowała wczoraj nieznaczne odbicie, ale na przykład na Węgrzech ta sztuka się nie udała (trzeba pamiętać, że poprzedniego dnia BUX spadł o 4,8 proc.). Zaczyna to wyglądać na opuszczanie pokładu przez część funduszy zagranicznych. Do kompletu brakuje tylko czeskiego PX-50. Ciekawe, że inna była reakcja na oświadczenie Marka Belki. Indeksy zaczęły spadać sygnalizując, że korekta (o ile to jest tylko korekta) może się znacznie przedłużyć. Generalnie wyglądało to na klasyczny "ząbek" w trendzie spadkowym. Dzisiaj zobaczymy czy uda się przełamać opór 2036 pkt na WIG20. Gdyby się nie udało, a indeks spadł to zdecydowanie trzeba by na dłużej zapomnieć o hossie.
Sytuacja techniczna na rynku walutowym się nie zmieniła - złoty jest nadal w trendzie wzrostowym. Na EUR/PLN wsparcie jest na 3,8440, a opór na 3,9535. Dolar ma opór na 3,0600, a wsparcie jest na 2,94.
Już po 16.00 nasza waluta zaczęła jednak gwałtownie tracić. Można powiedzieć, że działo się tak za sprawą wzmacniającego się dolara, ale nie można wykluczyć, że widać już wpływ wychodzenia z Polski tych inwestorów, którzy postanowili zrealizować zyski na rynku akcji i obligacji. To jeszcze o niczym nie świadczy, ale widać, że z biciem rekordów będą problemy. W piątek ruchy złotego powinny zależeć od tego, co stanie się na EUR/USD po danych z rynku pracy. Być może zobaczymy również jakąś reakcję po głosowaniu uchwały Sejmu wzywającej premiera do ustąpienia (do niczego jednak nie zobowiązuje ona premiera). Nie jest wykluczone, że właściwą reakcję na walutach zobaczymy jednak dopiero dzisiaj. Często jest tak, że inwestorzy muszą "przespać się z tematem".
WGPW wypracowała wczoraj nieznaczne odbicie, ale na przykład na Węgrzech ta sztuka się nie udała (trzeba pamiętać, że poprzedniego dnia BUX spadł o 4,8 proc.). Zaczyna to wyglądać na opuszczanie pokładu przez część funduszy zagranicznych. Do kompletu brakuje tylko czeskiego PX-50. Ciekawe, że inna była reakcja na oświadczenie Marka Belki. Indeksy zaczęły spadać sygnalizując, że korekta (o ile to jest tylko korekta) może się znacznie przedłużyć. Generalnie wyglądało to na klasyczny "ząbek" w trendzie spadkowym. Dzisiaj zobaczymy czy uda się przełamać opór 2036 pkt na WIG20. Gdyby się nie udało, a indeks spadł to zdecydowanie trzeba by na dłużej zapomnieć o hossie.
Sytuacja techniczna na rynku walutowym się nie zmieniła - złoty jest nadal w trendzie wzrostowym. Na EUR/PLN wsparcie jest na 3,8440, a opór na 3,9535. Dolar ma opór na 3,0600, a wsparcie jest na 2,94.



Dodaj komentarz