2005-03-14 08:51 Źródło: Piotr Kuczyński - WGI
Waluty: Korekta na rynku ropy może pomóc dolarowi
W piątek od rana cena ropy nadal spadała. Rentowność obligacji praktycznie się nie zmieniała. Swoimi wypowiedziami pomagał dolarowi również Alan Greenspan. Później było dużo gorzej. Raport o amerykańskim bilansie handlu zagranicznego za styczeń potwierdził, że duże nadwyżki handlowe w Chinach i Japonii musiały w dużej części wynikać z eksportu do USA. Deficyt wyraźnie wzrósł (to był drugi w historii najwyższy deficyt), ale reakcja rynku na początku była zgodna z przewidywaniami - dolar gwałtownie osłabł, ale potem EUR/USD odbił się od oporu technicznego, zawrócił, odbił się od wsparcia i ustabilizował. Potem jednak wszystko się zmieniło. Dolar zaczął powoli, ale konsekwentnie tracić na wartości, a pomógł mu w tym szef centralnego banku Indii, który stwierdził, że dywersyfikacja rezerw walutowych jest stałym tematem dyskusji między prezesami banków centralnych. Osłabienie dolara pociągnęło za sobą cenę ropy (znowu mocno wzrosła), a pogorszyło sytuację podniesienie przez
Międzynarodową Agencję Energii prognozy światowego zużycia tego surowca. Jak można się domyślić rynek obligacji zaczął spadać (rosła rentowność, czyli rynkowe stopy procentowe), więc i rynek akcji poszedł na południe.
W poniedziałek jest szansa na korektę na rynku ropy ponieważ przewodniczący OPEC zasugerował, że środowe zebranie tej organizacji może zezwolić na chwilowe przekraczanie limitów wydobycia przez kraje członkowskie. Taniejąca ropa powinna pomóc dolarowi i akcjom. Akcjom może również pomóc prognoza Wal-Martu, który oświadczył, że w marcu, podobnie jak w lutym, sprzedaż detaliczna wzrośnie o 4,1 proc. Poza tym uprawiający swoją stałą grę z rynkami w kotka i myszka, premier Chin powiedział, że juan może zostać uwolniony "całkiem nagle". Co prawda rynek walutowy na to zupełnie nie zareagował, ale Europejczycy i Amerykanie mogą inaczej to stwierdzenie potraktować. Dolar powinien zyskiwać do euro, a to też pomogłoby akcjom. Wiele się w ciągu dnia może jeszcze wydarzyć i zmienić, ale można powiedzieć, że wobec braku danych makro inwestorzy będą wpatrzeni w ropę, rynek walutowy i od 14.30 w rynek obligacji w USA.
EUR/USD utworzył formację odwróconej głowy z ramionami, która powinna dać wzrost przynajmniej do 1,3740. Powrót pod 1,3250 tę formację by anulował. Opór jest na połowie czarnej świecy na poziomie 1,3524.
Międzynarodową Agencję Energii prognozy światowego zużycia tego surowca. Jak można się domyślić rynek obligacji zaczął spadać (rosła rentowność, czyli rynkowe stopy procentowe), więc i rynek akcji poszedł na południe.
W poniedziałek jest szansa na korektę na rynku ropy ponieważ przewodniczący OPEC zasugerował, że środowe zebranie tej organizacji może zezwolić na chwilowe przekraczanie limitów wydobycia przez kraje członkowskie. Taniejąca ropa powinna pomóc dolarowi i akcjom. Akcjom może również pomóc prognoza Wal-Martu, który oświadczył, że w marcu, podobnie jak w lutym, sprzedaż detaliczna wzrośnie o 4,1 proc. Poza tym uprawiający swoją stałą grę z rynkami w kotka i myszka, premier Chin powiedział, że juan może zostać uwolniony "całkiem nagle". Co prawda rynek walutowy na to zupełnie nie zareagował, ale Europejczycy i Amerykanie mogą inaczej to stwierdzenie potraktować. Dolar powinien zyskiwać do euro, a to też pomogłoby akcjom. Wiele się w ciągu dnia może jeszcze wydarzyć i zmienić, ale można powiedzieć, że wobec braku danych makro inwestorzy będą wpatrzeni w ropę, rynek walutowy i od 14.30 w rynek obligacji w USA.
EUR/USD utworzył formację odwróconej głowy z ramionami, która powinna dać wzrost przynajmniej do 1,3740. Powrót pod 1,3250 tę formację by anulował. Opór jest na połowie czarnej świecy na poziomie 1,3524.


Dodaj komentarz