REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Waluty: Komentarz walutowy ECM

2005-10-28 16:41
publikacja
2005-10-28 16:41
Analiza fraktalna na piątek 28.10.05

Wzrost gospodarczy w USA przyspieszył w trzecim kwartale 3.8% r/r, a więc bardziej niż oczekiwano. Przy stabilnych cenach ropy naftowej (61.02 dolarów za baryłkę), spadły znacznie ceny złota z 475.00 do 471.90 dolarów za uncję. Dolar w ten sposób przerwał pasmo strat w stosunku do głównych walut. O godzinie 16:15 EURUSD notowany był na poziomie 1.2124. Indeks zaufania konsumentów Uniwersytetu Michigan spadł do 74.2 z wrześniowego 76.9 punktów.

Pomimo realizacji zysków niepokój na złotówce trwa nadal. Potrzebny nadludzki wysiłek, aby stworzyć koalicję, tak jakby ludzi PO i PiS nie było na to stać. Odwoływanie się do niebios jest nieprzekonywujące w takiej sytuacji. Tworzeniu porządku nie pomagają mass media, których dziennikarze odwracają uwagę od jakichkolwiek pozytywnych sygnałów. Dzisiaj giełda warszawska odreagowała część spadków z poprzednich sesji, ale korekta miała charakter bardziej techniczny czy symboliczny, aniżeli zmieniający sentyment. USDPLN przebił linię szyi odwróconej formacji H&S, formacji o potencjale wzrostowym dochodząc wczoraj do poziomu 3.3100. Zamknięcie czwartku było jednak bardzo słabe. Czynniki lokalne odgrywają teraz o wiele większe znaczenie, aniżeli presja z rynku globalnego. Po wystąpieniu Marcinkiewicza z propozycją dla PO USDPLN ponownie pnie się powyżej 3.2900. W osłabieniu złotówki pomaga sytuacja na euro/dolarze. O godzinie 16:30 USDPLN notowany był na poziomie 3.2920, natomiast euro/złoty na poziomie 4.9904. Osłabienie złotówki jest zgodne z modelem fraktalnym. EURPLN wykonał bardzo ważny retracement Fibo znosząc 50% fali spadkowej liczonej od połowy lipca (50% fali 3.1769-3.8544). Przy poziomie 4.0155 wskaźnik CCI znajdował się już na poziomie +215, a więc wskazującym na silne wykupienie rynku. Cofnięcie się od linii Fibo jest charakterystyczne dla rynku, który z respektem traktuje analizę Fibonacciego.

Osłabienie dolara na rynku globalnym jest wynikiem wielu czynników, z których pierwszoplanowe znaczenie miała nominacja Bena Bernanke na szefa FED-u w związku z zakończeniem kadencji przez Alana Greenspana w styczniu przyszłego roku. Drugi czynnik to niedawne oświadczenie Banku Chin, że istnieje możliwość dalszej rewaluacji juana i możliwość podniesienia stóp procentowych. Kiepskie dane z gospodarki dolewają tylko trochę świeżej oliwy do ognia. Zwraca uwagę pewien wykres pokazujący stosunek cen złota do ropy naftowej, na którym powstał istotny dołek kojarzący się z niezbyt optymistycznym obrazem ekonomii i dolara. Ten dołek może oznaczać, że ceny ropy naftowej ustabilizują się, złoto będzie drożeć mocniej, stopy procentowe pójdą dalej w górę, tempo wzrostu gospodarczego spadnie w istotny sposób (niebezpieczeństwo recesji) a dolar straci. Czy tak będzie, zobaczymy. Najmniej pewne jest to czy dolar osłabi się w taki sposób jak podają analizy sprzed wielu lat.

EURUSD doszedł dzisiaj do poziomu podobnego jak na poprzedniej sesji, czyli 1.2170. Cofnięcie się notowań z godzinowych nie jest jakieś wielkie i nie zmienił się jeszcze ani sentyment dziennych ani tygodniowych do zielonego.

Dzienne wykresy USDJPY nadal przypominają wojnę i rośnie podejrzenie, że Bank Japonii mógł interweniować w celu umocnienia jena. Japonii nie jest potrzebny słaby jen przy obecnych cenach ropy naftowej. Ostatnie osiem sesji to handlowanie od bandy do bandy - 115.00 od dołu 116.00 od góry.

Paweł Koszarny

Analityk FMA

ECM

p.koszarny@ecm.com.pl

28.10.05
Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:Euro Consulting & Management
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki