2003-03-17 08:48 Źródło: TMS Brokers
Waluty: Komentarz tygodniowy do rynku światowego
Wśród uczestników międzynarodowego rynku walutowego utrzymuje się w ostatnim czasie duża nerwowość. Waluta amerykańska rozpoczęła miniony tydzień zdecydowanie osłabiona. Notowania EUR/USD zwyżkowały do poziomu 1,1080 – nie obserwowanego na rynku od marca 1999 roku. USD/JPY przebywał natomiast poniżej 117,00. Przypomnijmy, że właśnie przy tym poziomie Bank Japonii podejmował ostatnio interwencje mające na celu osłabienie jena. Reprezentanci japońskiego ministerstwa finansów nadal powtarzają, że są gotowi do kolejnych tego typu działań, jeżeli jen nadal będzie się umacniał.
Druga część tygodnia przyniosła jednak zdecydowaną aprecjację dolara. Korekta spadkowa na EUR/USD wyniosła ponad 3 centy, a EUR/USD odnotował tygodniowe minimum na poziomie 1,0750. Inwestorzy na rynku międzynarodowym zdecydowali się na realizację zysków z krótkich pozycji w dolarze. Do takiego zachowania skłoniły ich informacje mogące świadczyć o tym, że wojna w Iraku będzie miała bardzo szybki przebieg. Na rynku pojawiły się pogłoski o tym, że amerykańskie władze prowadzą rozmowy z generałami Irackimi. Mieliby oni nakłaniać armię Iracką do szybkiego poddania się, zaraz po tym jak rozpocznie się atak sił USA. Jeżeli pogłoski te okazałby się prawdziwe i iraccy wojskowi przystaliby na takie propozycje, to wojna w Iraku rzeczywiście mogłaby mieć błyskawiczny przebieg. Szybkie zakończenie konfliktu stałoby się natomiast wsparciem dla amerykańskiej waluty. Dlatego też rynek zdecydowanie zareagował na takie pogłoski.
Od dłuższego czasu rynek mniejszą uwagę zwraca na publikacje danych ekonomicznych, a bardziej skupia się na sytuacji geopolitycznej. Warto jednak odnotować, co dzieje się w największej gospodarce świata. Za szczególnie pozytywny należy uznać spadek deficytu handlowego w USA. W styczniu obniżył się on do 41,1 mld USD z zanotowanych miesiąc wcześniej 44,9 mld. Nieco lepiej od oczekiwań wypadły też informacje o produkcji przemysłowej, natomiast sprzedaż detaliczna obniżyła się w lutym o 1,6%, jednak znacząco w górę zrewidowano dane z poprzedniego miesiąca.
W rozpoczynającym się tygodniu rynek zwróci baczną uwagę na posiedzenie amerykańskiego FED. Część uczestników rynku liczy na obniżkę stóp rzędu 25 pkt. bazowych. Taką decyzję uzasadniałaby przede wszystkim zła sytuacja na amerykańskim rynku pracy.
Druga część tygodnia przyniosła jednak zdecydowaną aprecjację dolara. Korekta spadkowa na EUR/USD wyniosła ponad 3 centy, a EUR/USD odnotował tygodniowe minimum na poziomie 1,0750. Inwestorzy na rynku międzynarodowym zdecydowali się na realizację zysków z krótkich pozycji w dolarze. Do takiego zachowania skłoniły ich informacje mogące świadczyć o tym, że wojna w Iraku będzie miała bardzo szybki przebieg. Na rynku pojawiły się pogłoski o tym, że amerykańskie władze prowadzą rozmowy z generałami Irackimi. Mieliby oni nakłaniać armię Iracką do szybkiego poddania się, zaraz po tym jak rozpocznie się atak sił USA. Jeżeli pogłoski te okazałby się prawdziwe i iraccy wojskowi przystaliby na takie propozycje, to wojna w Iraku rzeczywiście mogłaby mieć błyskawiczny przebieg. Szybkie zakończenie konfliktu stałoby się natomiast wsparciem dla amerykańskiej waluty. Dlatego też rynek zdecydowanie zareagował na takie pogłoski.
Od dłuższego czasu rynek mniejszą uwagę zwraca na publikacje danych ekonomicznych, a bardziej skupia się na sytuacji geopolitycznej. Warto jednak odnotować, co dzieje się w największej gospodarce świata. Za szczególnie pozytywny należy uznać spadek deficytu handlowego w USA. W styczniu obniżył się on do 41,1 mld USD z zanotowanych miesiąc wcześniej 44,9 mld. Nieco lepiej od oczekiwań wypadły też informacje o produkcji przemysłowej, natomiast sprzedaż detaliczna obniżyła się w lutym o 1,6%, jednak znacząco w górę zrewidowano dane z poprzedniego miesiąca.
W rozpoczynającym się tygodniu rynek zwróci baczną uwagę na posiedzenie amerykańskiego FED. Część uczestników rynku liczy na obniżkę stóp rzędu 25 pkt. bazowych. Taką decyzję uzasadniałaby przede wszystkim zła sytuacja na amerykańskim rynku pracy.



Dodaj komentarz