2009-11-16 09:00 Źródło: EFIX
Waluty: Komentarz tygodniowy EFIX z rynku krajowego
Komentarz Tygodniowy z rynku złotego 16.11.2009
Miniony tydzień upłynął pod znakiem silnej aprecjacji złotówki. Niezłe nastroje na rynku akcyjnym sprawiły, że powrócił apetyt na ryzyko. Nasza rodzima waluta umacniała się w stosunku do wszystkich najważniejszych światowych walut. Kluczowe miejsca, w których znalazły się notowania par złotówkowych, zapowiadają bardzo ciekawy tydzień na rynku złotego. W poniższym artykule znajduje się także podsumowanie danych makroekonomicznych z minionego tygodnia, jak również przedstawienie najważniejszych informacji, na które warto zwrócić uwagę w nadchodzącym tygodniu.
Dane makroekonomiczne dotyczące złotego z minionego tygodnia
Miniony tydzień, chociaż przyniósł wiele ciekawych publikacji makroekonomicznych, to jednak trudno doszukiwać się ich wyraźnego bezpośredniego wpływu na notowania par walutowych. Przyczyn aprecjacji złotówki należy upatrywać przede wszystkim w nastrojach na światowych parkietach, a nie w danych makro, które napłynęły w ubiegłym tygodniu.
Dla Polski najważniejsza była publikacja indeksu cen towarów i usług konsumpcyjnych. Piątkowe dane potwierdziły scenariusz, że dynamika wzrostu cen powoli hamuje. Inflacja, która ukształtowała się na poziomie 3,1% w skali roku była nawet niższa od przewidywań ekspertów (3,2%). A jeszcze we wrześniu wyniosła 3,4% r/r. Fakt, że wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych w Polsce zbliża się powoli do celu inflacyjnego (2,5%) sprawia, że w najbliższych miesiącach nie należy spodziewać się zmiany stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej.
Drugą z ważnych dla złotówki publikacji było saldo rachunku bieżącego. We wrześniu nasz deficyt wyniósł 57 mln euro, co przy prognozach na poziomie -487 mln euro jest wynikiem pozytywnie zaskakującym. Co więcej publikacja sierpniowa została zrewidowana z deficytu wielkości 69 mln euro do nadwyżki w postaci 124 mln euro. Polskiej walucie z pewnością te dane pomogły.
Miniony tydzień przyniósł także szereg publikacji na temat PKB w Europie. W piątek podano do wiadomości dodatnie wartości dynamiki PKB w ujęciu kwartalnym w Niemczech (0,7% wobec prognozy 0,8%), Francji (0,3% wobec oczekiwań na poziomie 0,6%), a także dla całej strefy euro (0,4% wobec prognozy 0,5%). Chociaż odczyty te były nieco gorsze od oczekiwań, to jednak w komentarzach płynących z rynku najczęściej padało sformułowanie: koniec recesji w Europie. Warto jednak zwrócić uwagę, że PKB w Eurolandzie w ujęciu rocznym wciąż pozostaje na sporym minusie (-4,1% r/r, prognoza -3,9%, II kwartał -4,8%).
Zdecydowanie pozytywnie należy interpretować dane na temat produkcji przemysłowej, które spływały w tym tygodniu z Europy oraz Japonii. Tutaj wyraźnie widać poprawę w stosunku do poprzednich miesięcy, a dane były także zdecydowanie lepsze od prognoz ekspertów. Zarówno niemiecka produkcja przemysłowa, jak i produkcja przemysłowa w całym Eurolandzie zmniejszała się w tempie -12,9%. Poprzednie odczyty wynosiły odpowiednio: -16,5% oraz -15,1%. Również napływające dane z Japonii były dobre. Produkcja przemysłowa we wrześniu co prawda spadła w skali roku o 18,4%, ale to i tak znacznie lepiej od prognoz analityków (-18,9%) oraz od poprzedniego odczytu z sierpnia (-19%).
Ostatnią grupą danych, na którą warto zwrócić uwagę były wskaźniki nastrojów. Niemiecki indeks instytutu ZEW ukształtował się znacznie poniżej oczekiwań (51,1 pkt. wobec prognozy 54). Nie inaczej było z amerykańskim indeksem Uniwersytetu Michigan. Wynik 66 pkt. był znacznie gorszy od prognoz (71 pkt.). Dane te póki co zostały zignorowane przez giełdy, ale niepokoi fakt zmiany sentymentu na tychże wskaźnikach.
INDEKS_PLN
Indeks wartości złotego porusza się w trójkącie rozszerzającym się od sierpnia bieżącego roku. Aktualnie znajdujemy się przy jego górnym ograniczeniu (76,45 pkt.). Już w czwartek pojawił się sygnał odwrócenia na danych dziennych (młot), jednak został on zanegowany na piątkowej sesji. Wysoki stan wykupienia na tym indeksie (krótkoterminowy 7-sesyjny RSI) może wskazywać na kolejną zmianę trendu, tak jak to miało miejsce cyklicznie od kilku tygodni. Kluczowe będą pierwsze sesje w nadchodzącym tygodniu, które dadzą nam odpowiedź na pytanie, czy nasza rodzima waluta pozostanie w średnioterminowej konsolidacji, czy też po 4 miesiącach nastąpi wybicie z omawianego trójkąta rozszerzającego się górą. Uważam, że bardziej prawdopodobna jest przynajmniej korekta obecnych notowań. Jeśli cykliczność wahań złotówki zostanie zachowana, możemy spodziewać się spadku wartości indeksu w okolice 75,30 75,40 pkt. Wybicie z omawianej konsolidacji mogłoby wywindować wartość indeksu PLN nawet do poziomów powyżej 75,5 pkt.
EURPLN
Kurs EURPLN wybił się dołem z kanału wzrostowego, w którym konsolidował się przez 4 miesiące. Raptem 3 figury dzielą nas od przetestowania tegorocznego minimum z sierpnia (4,065), które jest jednocześnie 50% zniesieniem fali wzrostowej, która ukształtowała się na tej parze od lipca 2008 do lutego 2009. Pozytywny test może zepchnąć notowania nawet w okolice 3,85 (geneza przedstawiona na wykresie). Uważam jednak, że tak dynamiczne spadki, jakie mogliśmy obserwować ostatnio na omawianej parze, pozwolą przynajmniej na krótkoterminową korektę, która powinna dotrzeć do dolnego ograniczenia kanału wzrostowego z którego nastąpiło wybicie (4,15).
USDPLN
Kurs USDPLN porusza się nadal w średnioterminowym kanale spadkowym. Miniony tydzień przyniósł dynamiczne umocnienie złotówki względem dolara o blisko 10 groszy (tegoroczne minimum). Aktualnie notowania tej pary dotarły do 61% zniesienia kryzysowej fali wzrostowej, która trwała od lipca 2008 do lutego 2009 roku. Jest duża szansa na zepchnięcie kursu przez podaż w kierunku dolnego ograniczenia omawianego kanału, co wiązałoby się z testem okolic 2,71 2,72 na początku tygodnia.
Fakt, że notowania tej pary poruszają się w opisywanym kanale już czwarty miesiąc może spowodować, że ruch po wybiciu z niego będzie bardzo dynamiczny (nawet do 2,45). Jednak w moim odczuciu bardziej prawdopodobna będzie przynajmniej krótkoterminowa korekta USDPLN. Wówczas doszłoby do sprawdzenia górnego ograniczenia długoterminowego kanału spadkowego (2,85). Wszystko powinno się rozstrzygnąć na początku nadchodzącego tygodnia.
CHFPLN
Notowania CHFPLN przebiły dolne ograniczenie kanału wzrostowego, jednakże rynek ten jest już mocno wyprzedany. Jest co prawda jeszcze miejsce dla strony podażowej na sprowadzenie kursu do poziomu 2,695 (minimum z 17 września oraz dalsza ekspansja DiNapolego), a nawet 2,65 (tegoroczne minimum), ale potem spodziewałbym się korekty połączonej z próbą powrotu do zaznaczonego na wykresie kanału (2,76). To scenariusz na najbliższy tydzień. Jeśli dojdzie do jego realizacji, kolejna ważna strefa oporów, to zakres pomiędzy 2,85 a 2,90, gdzie zbiegają się: ostatnie lokalne maksimum, ważne zniesienia Fibonacciego (geneza na wykresie) oraz górne ograniczenie opisywanego kanału.
GBPPLN
Dynamiczne spadki oglądaliśmy również na parze GBPPLN. Podaż sprowadziła kurs aż do poziomu 4,55. Właśnie to wsparcie (linia długoterminowego trendu wzrostowego) okazało się po raz kolejny zaporą nie do przebicia, ale odreagowanie było wątpliwej jakości. Ukształtowana na piątkowej sesji spadająca gwiazda pozwala przypuszczać, że do testu tego bardzo ważnego wsparcia dojdzie po raz kolejny na początku nadchodzącego tygodnia. Gdyby test ten wypadł pozytywnie, to bardzo blisko znajduje się kolejne istotne wsparcie na poziomie 4,48 4,465 (tegoroczne minimum oraz punkt docelowy ekspansji DiNapolego). Dopiero po jego sforsowaniu możemy spodziewać się ruchu w kierunku dolnego ograniczenia kanału spadkowego (4,30), w którym wciąż porusza się para GBPPLN. Jednak w mojej ocenie wariant wskazujący na umocnienie funta względem złotówki jest bardziej prawdopodobny, a najbliższa istotna strefa oporu wypada w przedziale 4,75 4,82. Geneza przedstawiona została na wykresie.
Dane makroekonomiczne dotyczące złotego w nadchodzącym tygodniu.
Wśród polskich publikacji danych makroekonomicznych w najbliższym tygodniu uwagę zwraca jedynie odczyt produkcji przemysłowej (prognoza -2% r/r). Od ponad roku mamy do czynienia z jej spadkiem, ale dynamika tych spadków w ujęciu rocznym wyraźnie wyhamowała. Oficjalna publikacja będzie miła miejsce w czwartek o 14.00.
Aż trzykrotnie w nadchodzącym tygodniu będziemy mieli do czynienia z wystąpieniem szefa Europejskiego Banku Centralnego (środa godz. 9.40, czwartek godz. 17.00 oraz piątek godz 11.30). W poniedziałek o godzinie 18.15 będzie miało miejsce publiczne wystąpienia szefa FED. We wtorek o 10.30 do wiadomości zostanie podany z kolei protokół z posiedzenia Bank of England. Krótkoterminowe zmiany na rynku walutowym mogą wywołać jedynie ważne deklaracje zawarte w tych oświadczeniach.
Pozostałe ważne dane dla rynków finansowych oraz walutowych podzieliłbym na dwie grupy.
Pierwsza grupa dane na temat sprzedaży detalicznej. W poniedziałek o 14.30 poznamy dane ze Stanów Zjednoczonych (prognoza 0,9% m/m), a w czwartek z Wielkiej Brytanii (prognoza 0,5% m/m oraz 2,9% r/r).
Do drugiej grupy ważnych danych makro w nadchodzącym tygodniu zaliczyłbym aż trzy odczyty wyprzedzających wskaźników nastroju ze Stanów Zjednoczonych. W poniedziałek o 14.30 poznamy wartość indeksu New York Empire State (prognoza 30). Pozostałe dwa bardzo ważne dla rynków finansowych wskaźniki zostaną opublikowane w czwartek o godzinie 16.00. Jednym z nich jest FED z Filadelfii (prognoza 12), natomiast drugim indeks wskaźników wyprzedzających Conference Board (prog. 0,4%).
Dawid Jacek
EFIXPOLSKA









Dodaj komentarz