REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Waluty: Komentarz tygodniowy EFIX z rynku krajowego

2009-11-09 14:00
publikacja
2009-11-09 14:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Komentarz Tygodniowy z rynku złotego 09.11.2009

Notowania par złotówkowych w minionym tygodniu dały krótkoterminowe sygnały prospadkowe. Nadal nie mamy sygnałów średnioterminowych. Mogą się one pojawić po nastąpieniu wybicia z kanałów trendowych, z którymi mamy do czynienia na większości wykresów. W artykul znajduje się również podsumowanie danych makroekonomicznych z minionego tygodnia jak również przedstawienie najważniejszych informacji, na które warto zwrócić uwagę w nadchodzącym tygodniu.


Dane makroekonomiczne dotyczące złotego z minionego tygodnia

W minionym tygodniu uwagę polskich ekonomistów przykuła prognoza inflacji Ministerstwa Finansów. Wyniosła ona 3,1%, co jest pewnym zaskoczeniem (na korzyść dla polskiej gospodarki oczywiście), ponieważ jeszcze miesiąc temu inflacja była o 0,3pp. wyższa. Prognozy MinFin zazwyczaj dość skutecznie odpowiadają rzeczywistym publikacjom GUS-u, dlatego można spodziewać się potwierdzenia faktycznego spadku tempa wzrostu cen. GUS opublikuje oficjalne dane w najbliższy piątek o godzinie 14.00.

Wakacje na giełdzie

Na świecie zwracano uwagę na posiedzenia banków centralnych Wielkiej Brytanii, strefy euro i USA. Jak można było się spodziewać, póki co o żadnych podwyżkach stóp procentowych w tych gospodarkach nie ma mowy. Stan ten utrzyma się najprawdopodobniej do drugiej połowy 2010 roku, chyba że wcześniej inflacja wymknie się spod kontroli.

Bardzo ważne doniesienia opublikowało amerykańskie Bureau of Labor Statistics. Dotyczyły one październikowej stopy bezrobocia w USA. Wyniosła ona 10,2% przy znacznie mniejszych oczekiwaniach (9,9%). Świadczy to o wciąż pogarszającej się sytuacji na rynku pracy i jest to właściwie ostatni ważny rynek w którym wciąż nie ma poprawy. Amerykanom pozostaje liczyć, że wraz z ustabilizowaniem się wzrostu gospodarczego, będzie również pojawiać się coraz więcej miejsc pracy.

Na koniec warto odnotować jeszcze kolejny z rzędu spadek sprzedaży detalicznej w strefie euro (-0,7% m/m we wrześniu, poprzednio -0,1%) oraz silne odbicie w dynamice produkcji przemysłowej UK (+1,6% m/m, poprzednio aż -2,6%).

INDEKS_PLN

obrazek

Indeks wartości polskiej waluty, który wyliczany jest w oparciu o notowania najbardzej płynnych par z udziałem złotego, cały czas konsoliduje się w ramach formacji trojkąta rozszerzającego. Jest to w głównej mierze wypadkowa lekko nachylonych kanałów o przeciwnym zwrocie, mam na myśli spadkowy USDPLN i wzrostowy EURPLN. Miniony tydzień przyniósł odbicie od dolnego ramienia trójkąta (75,35pkt), w związku z tym oczekuję teraz wzrostu w kierunku zaznaczonej na wykresie strefy 76,30-76,50pkt. Oprócz klasycznej analizy technicznej przemawia za tym także wtorkowa świeca - modelowy wręcz młot. Na wykresach USDPLN i EURPLN obserwowaliśmy z kolei spadające gwiazdy, które potwierdzają prognozę aprecjacji złotego. Pozostałe ważne wsparcia i opory, które mogą zostać osiągnięte po uprzednim wybiciu z trójkąta, zostały pokazane na wykresie. Nie spodziewam się jednak na tyle gwałtownego zwrotu akcji, by doszło do ich testowania. Tak jak pisałem, oczekuję skromnej aprecjacji złotego w kierunku górnego ramienia trójkąta rozszerzającego.

EURPLN

obrazek

Kurs tej pary walutowej od sierpnia br. znajduje się w średnioterminowym trendzie wzrostowym, ograniczonym dwiema liniami tworzącymi zarys kanału. Kolejne maksima w tym trendzie odnotowywane są co około 4 tygodnie, a że ostatni szczyt mieliśmy kilka dni temu, aktualnie można spodziewać się opadania kursu w rejon dolnej części kanału. Najbliższe wsparcie znajduje się na poziomie 4,17. Kolejne wsparcia wynikają głównie ze zniesień Fibonacciego (ale nie tylko). Z pewnymi zgęszczeniami poziomów wsparcia mamy do czynienia w okolicy 4,06 oraz 3,90. Powinny być one szczególnie ważne w momencie wybicia dołem z wspomnianego kanału. Strefy oporu zostały pokazane na wykresie, ale bazując na wspomnianej cykliczności ostatnich wahań kursowych, nie spodziewałbym się ich testowania w najbliższym tygodniu.

USDPLN

obrazek

Kurs dolar-złoty porusza się w średnioterminowym kanale spadkowym. W minionym tygodniu kurs sięgnął jego górnego ograniczenia na poziomie 2,94. Opór okazał się zbyt silny do przełamania i obecnie trwa ruch spadkowy. Celem tego spadku jest osiągnięcie strefy wsparcia, znajdującej się na obszarze 2,72-2,75. Jest ona ustanowiona przez dolne ograniczenie kanału oraz 61% zniesienie krytycznej fali wzrostowej, która trwała od lipca 2008 do lutego 2009 roku.

Notowania omawianej pary wahają się w obrębie ww. kanału już czwarty miesiąc, w związku z tym ewentualne wybicie będzie miało duży potencjał. Bardzo prawdopodobne jest w takim przypadku osiągnięcie wsparcia w okolicy 2,45 lub oporu w pobliżu 3,10.

CHFPLN

obrazek

Kwotowania poruszają się w średnioterminowym trendzie wzrostowym. Kilka dni temu sprzedający franka za złotego obronili opór w okolicy 2,85. Wraz ze świecą, która utworzyła się w czasie wtorkowej sesji, jest to sygnał prospadkowy. Notowania powinny zmierzać w kierunku najbliższego wsparcia, znajdującego się na poziomie 2,76. Kolejne wsparcia wynikają głównie ze zniesień Fibonacciego. 50-procentowe zniesienie razem z tegorocznym minimum znajduje się na poziomie 2,65. Będzie ono kluczowe w przypadku wybicia dołem z zaznaczonego na wykresie kanału. Najbliższe opory wypadają z kolei w okolicach poziomów 2,87 oraz 2,90.

GBPPLN

obrazek

Para funt-złoty jest właściwie jedyną parą, na której brak sygnałów potwierdzających prawdopodobne umocnienie złotego. Stoi za tym niezwykle silny trend wzrostowy GBPUSD oraz trend spadkowy EURGBP, które świadczą o generalnej aprecjacji brytyjskiej waluty. Wskazuje to, że opisywana para GBPPLN może charakteryzować się w nadchodzącym tygodniu wyjątkowo wysoką zmiennością. Będzie tak szczególnie wtedy, gdy funt ulegnie korekcie. Możemy wtedy zaobserwować szybki spadek kursu GBPPLN w kierunku długoterminowej linii trendu wzrostowego, znajdującej się na 4,54. Gdy impet aprecjacji funta zostanie zachowany, kurs GBPPLN może przebić opór w strefie 4,80-4,84, a to będzie sygnałem do zaatakowania strefy 5,05-5,15.

Dane makroekonomiczne dotyczące złotego w nadchodzącym tygodniu.

Nadchodzący tydzień będzie obfitował w różne informacje makroekonomiczne, chociaż nie będą one tak istotne jak te z minionego tygodnia. Jeśli chodzi o nasz kraj i rynek złotego, należy zwrócić uwagę na wtorkową publikację salda rachunku bieżącego. Aktualnie mamy tam deficyt rzędu 69 mln euro. W związku ze zbliżającym się końcem roku deficyt ten powinien się zmniejszać. W przeciwnym razie musi być on wyrównany. Odbyłoby się najprawdopodobniej kosztem rezerw walutowych NBP.

W mediach dużo uwagi poświęci się na pewno piątkowej publikacji polskiego wskaźnika cen towarów i usług, potocznie zwanego inflacją. Poprzednio wynosiła ona 3,4%, a wg najnowszych prognoz MinFin powinna spaść do poziomu 3,1%. Obniżanie się inflacji przy jednoczesnym zachowaniu dotychczasowego poziomu stóp procentowych NBP powinno wpływać korzystnie na złotego i skutkować jego aprecjacją na tle innych walut.

Pozostałe dane makro ważne dla rynków finansowych i walutowych skoncentrują się głównie na obszarze Europy. Podzieliłbym je kilka grup.

Grupa pierwsza - dane o dynamice PKB w trzecim kwartale. W piątek poznamy tempo wzrostu gospodarczego w Niemczech (8.00 - prognoza 0,8% kw/kw), Francji (8.45 - prognoza 0,6% kw/kw) oraz strefy euro (11.00 - prognoza 0,5% kw/kw).

Grupa druga - dane o inflacji. Oczekuje się że inflacja HICP w Niemczech wyniesie 0% w skali roku. Dokładne dane poznamy we wtorek o 8.00. Inflacja HICP we Francji powinna liczyć -0,2%. Oficjalna publikacja będzie miała miejsce w piątek o 8.45 razem z danymi o PKB.

Grupa trzecia - dane o produkcji przemysłowej. W tej kategorii poznamy wrześniowe dane dla Niemiec (poniedziałek 12.00 - prognoza 0,7%) i strefy euro (czwartek 11.00 - prognoza 0,4%) oraz Japonii (piątek 5.30 - prognoza 1,4%).

Grupa czwarta - inne, ale niekoniecznie mniej ważne. Wśród nich na pierwszy plan wysuwa się publikacja indeksu instytutu ZEW dla gospodarki niemieckiej we wtorek o 11.00. Oczekuje się, że indeks ten spadnie z 56 do 54pkt, co wskazuje na schłodzenie się koniunktury w biznesie, mimo, że tak na prawdę nie zdołała się ona jeszcze rozpędzić, a właściwie dopiero co podniosła się z dna. W piątek o 15.55 poznamy natomiast wstępne informacje o listopadowej zmianie indeksu Uniwersytetu Michigan. Spodziewany jest skromny wzrost tego wskaźnika z 70,6 do 71pkt.

Piotr Wroński

EFIXPOLSKA

Źródło:
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki