W pierwszym noworocznym tygodniu poznamy między innymi grudniowy raport z amerykańskiego rynku pracy. Według prognoz analityków ankietowanych przez Bloomberga nowych etatów w ostatnim miesiącu 2007 roku przybędzie jedynie 70 tysięcy wobec 94 tysięcy poprzednio. Stopa bezrobocia wzrośnie o 0,1% do poziomu 4,8%.Jeśli prognozy te się potwierdzą to tak słaby raport nie będzie sprzyjać zielonemu. Wraz ze spadkiem dynamiki konstrukcji budowlanych, który to spadek najprawdopodobniej zostanie potwierdzony w zaplanowanej na 2 stycznia 2008 roku publikacji, firmy budowlane zwalniają coraz więcej pracowników. Podobna sytuacja jest w sektorze wytwórczym, którego indeks ISM oscyluje wokół 50 pkt, czyli granicy między rozwojem a recesją (publikacja grudniowego indeksu ISM sektora wytwórczego zaplanowana jest również na 2 stycznia 2008 roku). Podobny negatywny wpływ na amerykańską walutę na początku 2008 roku mogą mieć jeszcze dwa czynniki. Pierwszym z nich może być nadal pogarszająca się
sytuacja kryzysowa na rynku nieruchomości w Stanach Zjednoczonych o czym możemy się przekonać po poniedziałkowej publikacji liczby sprzedanych domów na rynku wtórnym w listopadzie. Drugim mogą być rosnące ceny ropy naftowej, innych surowców oraz złota z tego względu należy również zwrócić uwagę na publikowane w czwartek 3 stycznia 2008 roku dane o amerykańskich zapasach ropy i destylatów, które ostatnio spadły bardziej niż prognozowano. Wzrosty te z jednej strony spowodowane mogą być okresem zimowym i prognozami temperatur niższych niż rok temu (tutaj szczególnie ropa naftowa i gaz) z drugiej zaś strony napięciami geopolitycznymi w regionie Pakistanu i całej południowej Azji po zamachu na byłą premier tego kraju Bernazi Bhutto. Nie bez znaczenia pozostanie również raport z ostatniego posiedzenia władz FED, którego publikacja zaplanowana jest na na środę 2 stycznia. Po serii złych danych z zeszłego tygodnia inwestorzy oceniają szansę kolejnego cięcia stóp procentowych o 25 pb
zza Oceanem na 94%, a obniżka kosztów pieniądza nie pomoże dolarowi, nie zapominajmy jednak o niepokojącej nie tylko FED ale również EBC wysokiej presji inflacyjnej zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i Strefie euro. Z tego względu zaplanowana na piątek 4 stycznia 2008 roku publikacja grudniowego indeksu CPI w Eurolandzie może być również uważnie obserwowana przez inwestorów z całego świata. Poza tymi informacjami z Europy poznamy indeksy PMI sektora usług oraz sektora wytwórczego a ich prognozowane niższe od poprzednich poziomy mogą ponownie nie sprzyjać wspólnej walucie, co może w pewnym stopniu powstrzymać prawdopodobny dalszy ruch eurodolara na północ. Początek 2008 roku może nie należeć do dolara, jednak ostateczną odpowiedź poznamy po Nowym Roku i po powrocie większości inwestorów na rynek.
EURUSD
Para EUR/USD dzisiaj rano testuje ważny poziom przy cenie 1,4748 USD za jedno euro, który to poziom jest ostatnim zaobserwowanym szczytem przed dynamicznym umocnieniem się zielonego wobec euro w trzecim tygodniu grudnia 2007 roku. Wyraźne przekroczenie tego wierzchołka będzie stanowić kolejny sygnał, po wybiciu się górą z kanału spadkowego wyrysowanego na wykresie godzinowym eurodolara od 23 listopada 2007 roku, zakończenia korekty na parze EUR/USD. Zaplanowane na ten tydzień publikacje makroekonomiczne i ich prognozy wskazują na duże prawdopodobieństwo kontynuacji ruchu wyżej wspomnianej pary na północ, jednak sytuacja techniczna nie przesądza takiego scenariusza. Po przekroczeniu ceny 1,4748 USD za jedno euro kolejnym ważnym oporem będzie poziom 1,4766. Wsparcia należałoby się doszukiwać w okolicach 1,47 lub niżej 1,4665.
Rynek krajowy.
Rynek polski:
W tym tygodniu nie poznamy żadnych istotnych informacji z polskiej gospodarki a nasza waluta pozostanie nadal pod silnym wpływem ruchów eurodolara i decyzji zagranicznych inwestorów. Ewentualną dalszą aprecjację naszej waluty szczególnie wobec coraz słabszego dolara mogą powstrzymać rosnące niepokoje w Pakistanie i całej południowej Azji w tym między innymi w Afganistanie i związany z nimi wzrost awersji do ryzyka inwestorów zagranicznych. Gorsze nastroje na światowych rynkach kapitałowych dają o sobie znać również na GPW w Warszawie, co również nie sprzyja silnej złotówce.
USDPLN Para USD/PLN będąc pod silnym wpływem eurodolara przekroczyła w zeszłym tygodniu ważny poziom wsparcia przy cenie 2,50 PLN za jednego dolara i od tego czasu podąża dynamicznie na południe do ostatnich minimów. Ich osiągnięcie uzależnione będzie w dalszym ciągu od zachowania się pary EUR/USD. Ustanowienie nowych minimów jest mało prawdopodobne ze względu na pogarszające się nastroje w naszym regionie i skłonność inwestorów do inwestycji w rynki rozwijające się.
EURPLN Para EUR/PLN pomimo zdecydowanego ruchu eurodolara na północ, co zwykle przekłada się na umocnienie złotówki również na tym krosie, nadal testuje ważny poziom wsparcia przy cenie 3,60 PLN za jedno euro i ze względu na sytuację polityczną w regionie południowej Azji oraz wzrost awersji do ryzyka para ta może utrzymać się powyżej tej ceny i podążyć ponownie na północ w kierunku poziomu 3,8250 szczególnie w drugiej połowie stycznia.
GBPPLN Złe dane z brytyjskiej gospodarki, które poznaliśmy w zeszłym tygodniu spowodowały, że para GBP/PLN ponownie ustanowiła nowe minima i jej powrót w okolice ceny 5,0 PLN za jednego funta w pierwszym tygodniu stycznia stał się mało prawdopodobny. Niepokojący dla brytyjskiej gospodarki oraz waluty jest fakt, że obecnie obserwowane spowolnienie na Wyspach ma znamiona podobne do początku kryzysu w Stanach Zjednoczonych. Jeśli ten czarny scenariusz się potwierdzi to prognozowane przez nas na I kwartał 2008 roku osłabienie złotówki może znacznie nie pomóc wzrostowi kursu tej pary.
Tomasz Szecówka
www.ambconsulting.pl





























































