REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Wall Street odrobiło przeszło połowę poniedziałkowych strat

2008-09-30 22:43
publikacja
2008-09-30 22:43
Dodaj Bankier.pl w Google
We wtorek nowojorskie giełdy mozolnie odrabiały straty po wczorajszej przecenie – pięcioprocentowe wzrosty można uznać za całkiem solidne odbicie. Inwestorom pomagała wiara w nowy plan rządu USA oraz całkiem niezłe dane makroekonomiczne.

Notowania spółek na największej giełdzie świata zależą teraz tylko od emocji nowojorskich inwestorów. Po poniedziałkowym załamaniu we wtorek przyszła kolej na 5-procentowe wzrosty. Ta emocjonalna huśtawka jest efektem doniesień z polityki – dzisiaj przedstawiciele Białego Domu (z prezydentem Bushem na czele) i Kongresu przekonywali, że jakiś plan ratunkowy dla sektora finansowego zostanie opracowany i uchwalony. Co dziwne, inwestorzy w te zapewnienia uwierzyli.

W efekcie średnia przemysłowa Dow Jones’a poszła dziś w górę o 4,68%, kończąc sesję na poziomie 10.850,70 pkt. Indeks S&P500 wystrzelił w górę o 5,27%, osiągając wartość 1.164,74 pkt. Nasdaq zwyżkował o 4,97%, wspinając się na wysokość 2.082,33 pkt. Były to największe dzienne wzrosty od ponad sześciu lat. Jednak w ciągu całego miesiąca DJIA stracil 6%, S&P500 obniżył się o 9,1%, zaś Nasdaq spadł aż o 12,1%.

Na rynku pojawiła się też oficjalna informacja, że Federal Deposit Insurance Corp. będzie wnioskował do Kongresu o zwiększenie kwoty, do której państwo (czyli FDIC) gwarantuje wypłatę depozytów bankowych. Obecnie jest to 100.000$. Sytuacja musi być naprawdę poważna, skoro FDIC boi się, że co bardziej zamożni Amerykanie zaczną wypłacać z banków oszczędności.

Amerykańskie władze usiłują też walczyć z kryzysem metodami administracyjnymi, jawnie zachęcając instytucje finansowe do oszustw księgowych. Agencja Bloomberga donosi, że SEC (nadzór giełdowy) zezwoli spółkom na wycenę aktywów na podstawie OCZEKIWANYCH przepływów pieniężnych, zamiast w oparciu o ich wartość rynkową. W ten sposób banki mogłyby na papierze wykazać mniejsze straty na instrumentach powiązanych z kredytami hipotecznymi.

Niemniej jednak amerykańscy inwestorzy udają, że wierzą w skuteczność posunięć rządu. Dzisiaj akcje regionalnych banków dały zarobić po kilkadziesiąt procent – walory Wachovii podrożały aż o 90,2%, kurs AIG wzrósł o 33%, zaś wycena Soverign Bancorp wzrosła o 69,5%. Notowania największych amerykańskich banków wzrosły po ok. 15%.

Śmiałości giełdowym bykom dodawały dane z gospodarki: lepiej od oczekiwań wypadł indeks Chicago PMI oraz wrześniowy odczyt nastrojów konsumentów. Daje to nadzieję, że poprawa sytuacji w sektorze finansowym powinna uchronić USA przed recesją.

Za to kolejną fatalną sesję przeżyli akcjonariusze Google Inc., którego kurs spadł o 10,4%. Inwestorzy obawiają się, że kryzys kredytowy ograniczy wydatki przedsiębiorstw na reklamę internetową – głównego źródła przychodów Google.

K.K.
Źródło:
Tematy

Komentarze (5)

dodaj komentarz
~krys
Dziwne prawda? Jakoś tak w poniedziałek na żydowskiego sylwestra, prawie że Światowa żałoba, a tu w nowy ich rok taka metamorfoza. Ale co tam , każde Święta kosztują, a że rachunek wystawia się nie sobie tylko mld ludzi, to i w kieszeniach pełno i na talerzu wystawnie i można dobry toast wznieść. A że z każdego Światowego szaraczka Dziwne prawda? Jakoś tak w poniedziałek na żydowskiego sylwestra, prawie że Światowa żałoba, a tu w nowy ich rok taka metamorfoza. Ale co tam , każde Święta kosztują, a że rachunek wystawia się nie sobie tylko mld ludzi, to i w kieszeniach pełno i na talerzu wystawnie i można dobry toast wznieść. A że z każdego Światowego szaraczka zestrzygło się statystycznie po powiedzmy już tylko 5$ to sumka jest znacząca, krzywdy specjalnej dla jednostki poszczególnej nie robi i co najbardziej w tym nikczemne, teraz już występuje sie w roli tego który ratuje Światowe finanse i prze z indeksami giełdowymi w górę. Za jakiś czas o "przewałach" będzie mgliste wspomnienie, na kontach panów, inicjatorów tych rocznych jazd, oczywiście z uwzględnieniem tej "sylwestrowej" pojawi się kolejnych kilka zer po innych cyfrach z przodu, a lud będzie organizował kolejną wspinaczkę, mozolnie przysparzając znów komuś bogactwa. Tylko że równolegle , jakoś tak za te same dochody z pracy , będzie trochę można mniej kupić.
~krys
U amerykańców jeszcze czerwono, oby tylko towarzystwo wróciło do Kongresu wypoczęte po tak szalonym sylwestrze i nowym roku
~lagos
Jeśli coś jednego dnia spada o 70% a drugiego wzrasta o 90% to porostu jesteś dużo w plecy
100zł -70% =30zł pierwszy dzień
30zł +90% = 57zł
chyba jest różnica
Pozdrawiam
~abc
A co powiesz jak spólki rosną czasami po kilkaset % w sesję - ostatnio Dragowski w czasie ogólnego załamania gield światowych dał popis na taki wzrost.
~cyklotron
to jest chore jednego dnia akcje spadaja o 70% adreugiego rosna o 90% czy to ja jestem nienormalny czy to wszystko jest nienormalne kto przy zdrowych zmyslach pakuje swoje pieniadze na rynek kiedy wydarzyc si emoze tyle ze nie nadazy sie sprzedawac a juz akcje beda warte 15% mniej albo wiecej

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki