Bliskowschodnie awantury Wuja Sama zmąciły interesy na Wall Street. Nowojorskie indeksy odnotowały tylko umiarkowane spadki w reakcji na informacje mogące doprowadzić do nowej wojny w Zatoce Perskiej.


Na rynkach finansowych wzrosło napięcie po tym, jak irański generał Kasem Sulejmani, dowódca elitarnej jednostki Al Kuds, oraz jeden z dowódców proirańskiej milicji w Iraku Abu Mahdi al-Muhandis, zginęli w czwartek późnym wieczorem na międzynarodowym lotnisku w Bagdadzie. Władze USA potwierdziły dokonanie tego ataku.
- Kryminalistów stojących za zabójstwem Sulejmaniego czeka surowa zemsta – oznajmiły władze Iranu. Iran pomści zabicie generała "w odpowiednim czasie i odpowiednim miejscu". Wygląda to jak zapowiedź kolejnej wojny na roponośnym Bliskim Wschodzie.
Wydarzenia na Bliskim Wschodzie wywołały ucieczkę kapitału w stronę tzw. bezpiecznych przystani. Drożały amerykańskie obligacje, dolar, złoto, jen japoński oraz frank szwajcarski. Spadały ceny akcji i giełdowe indeksy. Ropa Brent podrożała o 3,5%.
W Europie najmocniej ucierpiał turecki BIST100 (-1,9%), szwedzki OMX (-1,25%) oraz niemiecki DAX (-1,25%) i nasz WIG20 (-1,19%). W górę poszły indeksy rosyjskie i szwajcarskie. Sesja na Wall Street zapowiadała się mocno spadkowa.

Ale Amerykanie nie byli skorzy do sprzedawania akcji. S&P500 stracił tylko 0,71%, schodząc do 3 234,85 pkt. Nasdaq Composite obniżył się o 0,79% i utrzymał się powyżej 9000 punktów. Dow Jones po spadku o 0,81% osiągnął pułap 28 634,88 pkt. Dzień wcześniej amerykańskie indeksy ustanowiły nowe rekordy wszech czasów.
Wielkim wygranym piątkowej sesji były akcje firm zbrojeniowych. Walory Northrop Grumman zyskały 5,4%, zaś kurs Lockheed Martin poszedł w górę o 3,6%.
Nastrojów inwestycyjnych nie poprawił fatalny odczyt „przemysłowego” indeksu ISM dla Stanów Zjednoczonych. Ten poważany wskaźnik koniunktury w sektorze wytwórczym w grudniu odnotował spadek do 47,2 pkt. wobec 48,1 pkt. w listopadzie. Analitycy liczyli, że indeks ten podniesie się do 49,0 pkt., potwierdzając hipotezę o nadchodzącym ożywieniu w gospodarce. Ale zamiast tego ISM wskazał na przyspieszenie tempa spadku aktywności ekonomicznej w amerykańskim sektorze wytwórczym.
KK






























































