2009-11-06 13:23 Źródło: Bankier.pl
Wall Street czeka na dane z rynku pracy
Publikacja październikowego raportu Departamentu Pracy powinna być wydarzeniem dni na nowojorskich giełdach. Wynik lepszy od oczekiwań dałby szanse na przedłużenie wzrostowej serii, ale optymizm kupujących wciąż opiera się na bardzo wątpliwych podstawach.
Ostatnie cztery sesje przyniosły wzrosty indeksu S&P500, a tylko wczoraj amerykańskie giełdy poszły w górę po ok. 2%. Ale w tym tygodniu giełdowe byki były dalekie od kontroli sytuacji, a gwałtowne wyprzedaże w poniedziałek i środę zdradzały siłę obozu niedźwiedzi.
W ten sposób znaleźliśmy się w sytuacji, w której spadkowa korekta wydaje się być zakończona, co jedna wcale nie jest takie pewne. Indeksowi S&P500 brakuje zaledwie 3% do tegorocznego maksimum, lecz z drugiej strony akcje amerykańskich spółek są już wyceniane bardzo wysoko – relacja cena/ zysk operacyjny sięgnęła poziomu 21 i jest najwyższa od siedmiu lat.
Dziś największe emocje powinny wzbudzić dane z Departamentu Pracy. Według ekonomistów w poprzednim miesiącu zatrudnienie w sektorach pozarolniczych zmniejszyło się o 170 tysięcy, wobec -263 tysięcy we wrześniu. Najwięksi optymiści liczą na wynik –100 tysięcy, zaś pesymiści prognozują –250 tys. Byłby to już 22. miesiąc spadku zatrudnienia w Stanach Zjednoczonych. Stopa bezrobocia miała z kolei wzrosnąć z 9,8% do 9,9%, czyli do najwyższego poziomu od 26 lat.
Na dwie godziny przed rozpoczęciem notowań w USA nastroje inwestycyjne można było uznać za neutralne. Zarówno kontrakty na S&P500 jak i główne indeksy w Europie pozostawały w pobliżu poziomów z czwartkowego zamknięcia.
K.K.
Ostatnie cztery sesje przyniosły wzrosty indeksu S&P500, a tylko wczoraj amerykańskie giełdy poszły w górę po ok. 2%. Ale w tym tygodniu giełdowe byki były dalekie od kontroli sytuacji, a gwałtowne wyprzedaże w poniedziałek i środę zdradzały siłę obozu niedźwiedzi.
W ten sposób znaleźliśmy się w sytuacji, w której spadkowa korekta wydaje się być zakończona, co jedna wcale nie jest takie pewne. Indeksowi S&P500 brakuje zaledwie 3% do tegorocznego maksimum, lecz z drugiej strony akcje amerykańskich spółek są już wyceniane bardzo wysoko – relacja cena/ zysk operacyjny sięgnęła poziomu 21 i jest najwyższa od siedmiu lat.
Dziś największe emocje powinny wzbudzić dane z Departamentu Pracy. Według ekonomistów w poprzednim miesiącu zatrudnienie w sektorach pozarolniczych zmniejszyło się o 170 tysięcy, wobec -263 tysięcy we wrześniu. Najwięksi optymiści liczą na wynik –100 tysięcy, zaś pesymiści prognozują –250 tys. Byłby to już 22. miesiąc spadku zatrudnienia w Stanach Zjednoczonych. Stopa bezrobocia miała z kolei wzrosnąć z 9,8% do 9,9%, czyli do najwyższego poziomu od 26 lat.
Na dwie godziny przed rozpoczęciem notowań w USA nastroje inwestycyjne można było uznać za neutralne. Zarówno kontrakty na S&P500 jak i główne indeksy w Europie pozostawały w pobliżu poziomów z czwartkowego zamknięcia.
K.K.
| |||||||||||||||||||||
Gorące tematy
Najnowsze
- 2012-05-29
-
- 22:07
- Inwestorzy odcinają się od problemów Hiszpanii [Depesza Bankier.pl: Rynki finansowe]
- 19:54
- Dworak widzi perspektywy dla mediów publicznych [IAR]
- 19:45
- Milicja przyznaje, że kibice bywają rasistami [IAR]
- 19:40
- Sonel wypłaci 0,4 zł dywidendy na akcję z zysku za 2011 rok [PAP]
- 19:14
- Kraje UE nie chcą zbyt kosztownych celów oszczędzania energii [PAP]


Dodaj komentarz