W trendzie spadkowym
Była to trzecia z rzędu sesja wahań w przedziale od ok. 1320 do 1340 punktów. Dolne ograniczenie horyzontu znajduje się na poziomie zbliżonym do dna z drugiej połowy lutego i pewnie dlatego dochodzi tutaj do wyrównanej walki popytu z podażą. Z drugiej strony, ostatni spadek pozostawił za sobą poziomy oporów, które w tej chwili nie pozwalają na większy ruch w górę. Szczególnie przy niezbyt przychylnej sytuacji innych rynków. Każda z tych ostatnich kilkudniowych konsolidacji pociąga za sobą spadek zmienności oraz bardzo małe obroty. Dzisiejsza zmienność osiągnęła zaledwie 19 punktów, natomiast obroty były zdecydowanie poniżej średniej - tylko nieco ponad 7 tys. szt.
Wykres dzienny właściwie nie wnosi nic nowego: fw20day Nie ma przesłanek do odwrócenia trendu spadkowego. Potwierdzają go w dalszym ciągu oscylatory, układ świec, czy też konsekwentnie przebijane wsparcia, np. zamknięta luka hossy z końca lutego. Ostatnim punktem nadziei byków pozostaje poziom dna z lutego, czyli 1311 pkt. (jest to również koniec luki hossy z początku tego roku). Jego przebicie doprowadziłoby prawdopodobnie do testu poziomów leżących poniżej 1300 pkt., m.in. wsparcia w okolicy 1260 pkt. Przebieg dzisiejszej sesji wskazuje na możliwość testu najbliższego krótkoterminowego wsparcia, czyli 1320 pkt. już podczas piątkowej sesji: fw20intra W drugiej połowie sesji kontrakty przebiły w dół linię krótkoterminowego trendu wzrostowego i zakończyły notowania prawie na poziomie tego wsparcia.
Konsolidacja z którą od trzech sesji mamy do czynienia prawdopodobnie zakończy się podobnym ruchem do tego, który nastąpił po zeszłotygodniowej konsolidacji w postaci formacji flagi. Trudno nie zauważyć, że rynek jest słaby (słabość wynika oczywiście w dużej mierze z problemów niektórych spółek z WIG20), a obecna sytuacja światowych indeksów zdecydowanie nie gra na jego korzyść.






























































