Inwestorzy wydają się już czekać na piątkowy raport z Departamentu Pracy, który pomoże ocenić, czy Amerykę czeka łagodna i krótkotrwała recesja czy też pogorszenie koniunktury na rynku pracy doprowadzi do poważnego kryzysu. Po wczorajszym raporcie z firmy ADP wielu inwestorów może liczyć na lepszy od prognoz wzrost zatrudnienia w USA.
W lutym w amerykańskiej gospodarce ubyło 63 tys. miejsc pracy, a ekonomiści ankietowani przez agencję Reutersa spodziewają się kolejnego spadku zatrudnienia o 60 tys. etatów.
Tymczasem tuż po rozpoczęciu dzisiejszej sesji opublikowany zostanie marcowy wynik indeksu ISM dla sektora usług. Rynek oczekuje jego stabilizacji tuż poniżej poziomu 50 pkt., co oznaczałoby dalsze regres w sektorze, który wytwarza ponad 70% amerykańskiego PKB.
Wzrostów można się natomiast spodziewać wśród spółek technologicznych, którym powinny pomóc lepsze wyniki kwartalne producenta telefonów komórkowych Research in Motion, którego akcje na giełdzie we Frankfurcie drożeją o prawie 4%.
Z kolei notowania kontraktów terminowych pozostają na niewielkich minusach. O godzinie 14:00 futures na Dow Jones’a traciły 14 punktów, zaś kontrakty na S&P500 zniżkują o 2,4 pkt.
K.K.



























































