REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

W co inwestować? Wino kontra akcje, złoto i nieruchomości

2009-08-11 12:00
publikacja
2009-08-11 12:00
Dodaj Bankier.pl w Google
12,6 procent – przeciętnie taką roczną stopę zwrotu, przez ostatnie 21 lat, przynosiła inwestycja w wino*. Dla porównania, indeks największych spółek giełdy brytyjskiej FTSE100 dał zarobić średnio 4,3 procent rocznie, złoto - 4,1 procent, a rynek nieruchomości - 6,4 procent.
Wino jest nie tylko inwestycją zyskowną ale także relatywnie stabilną. Roczna zmienność notowań indeksu Live-ex 100 to ok. 11,8 procent, podczas gdy zmienność notowań złota oraz akcji (FTSE100) utrzymuje się na poziomie 15 procent. Zdecydowanie bardziej „stateczny” jest oczywiście rynek nieruchomości ze zmiennością na poziomie 6,5 procent.

- Kluczową zaletą inwestycji w wino jest jej niewielki związek z notowaniami innych klas aktywów – uzupełnia Krzysztof Maruszewski, Dyrektor Działu Inwestycji Alternatywnych w Wealth Solutions, firmie proponującej inwestowanie w wino. Korelacja indeksu Liv-ex 100 ze złotem i rynkiem nieruchomości jest bliska zera, a w przypadku rynku akcji osiąga wartość ujemną (-0,12).

- Długoterminowa stopa zwrotu, zmienność i korelacja z innymi aktywami – to podstawowe parametry każdej inwestycji. Wino doskonale broni się w tych trzech konkurencjach i z pewnością warto uzupełnić swój portfel o kilka profesjonalnie wybranych skrzynek tego trunku – mówi Krzysztof Maruszewski.

Inwestowanie w wino z pomocą Wealth Solutions polega na fizycznym zakupie przez klienta skrzynek wina. Zakupy odbywają się na rynku brytyjskim – najczęściej bezpośrednio na giełdzie Liv-ex, gdzie ceny markowych win są najniższe. Do momentu sprzedaży, wybrane przez inwestora wina są przechowywane w profesjonalnych piwnicach. Minimalna kwota inwestycji to równowartość 700 funtów brytyjskich.

* Indeks Liv-ex 100 skupiający 100 win inwestycyjnych. Stopy zwrotu w funtach brytyjskich. Rynek nieruchomości reprezentowany w analizie przez Halifax House Price Index.

/ Wealth Solutions
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
W portfelu ma 200 mln zł. „Najwięcej pieniędzy można zarobić tam, gdzie rynek się myli"
Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
~ławeczka
Dlatego inwestujemy w mamrota, tańszy a głowa boli tak samo.
~wies58
Nie radzę w to inwestować ;,zainwestowałem w 3 skrzynki wina Don Perioon, Mont Kadet ,przyszli kumple i wypiliśmy wszystko w dwa dni-głowa boli juz trzy dni ,a kasy nie ma i nie będzie ,bo wypite.

Powiązane: Nieruchomości

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki