2009-05-01 07:26 Źródło: POLSKA Dziennik Zachodni
W Belgii i Danii czekają na nas tysiące etatów
Nawet w czasach kryzysu można znaleźć pracę za granicą. Grubo ponad sto
tysięcy etatów czeka na Polaków w Belgii i Danii. Kraje te od 1 maja w
pełni otwierają swój rynek pracy, dzięki czemu nie potrzeba będzie, jak do
tej pory, pozwolenia na pracę. Najwięcej etatów jest w branży budowlanej,
rolnictwie oraz usługach.
Eksperci przewidują jednak, że masowych wyjazdów po 1 maja nie będzie, bo ci, którzy chcieli tam pracować, już wcześniej załatwili sobie zezwolenia.
- Kraje te mogą jednak przyciągnąć emigrantów z Niemiec czy Wielkiej Brytanii, którzy ostatnio stracili pracę z powodu recesji - przewiduje Justyna Frelak z Instytutu Spraw Publicznych.
Otwarcie rynku pracy to również dobra wiadomość dla Polaków mieszkających w tych krajach.
- Z pewnością część osób, które do tej pory pracowały na czarno, zalegalizuje swój pobyt - przewiduje Zbigniew Radomski, burmistrz Siemiatycz, miasta znanego z masowych wyjazdów mieszkańców do Belgii za chlebem.
Tak stało się chociażby w Wielkiej Brytanii, gdzie od maja 2004 r., czyli od momentu, kiedy kraj ten otworzył swój rynek pracy, do urzędów zaczęli zgłaszać się Polacy od lat pracujący na czarno. Szacuje się, że w Belgii obecnie pracuje w szarej strefie ok. 80 tys. naszych rodaków. Z samych Siematycz na stałe przebywa tam od 2 do nawet 5 tys. z łącznej liczby 15 tys. mieszkańców miasta. Emigranci wbrew recesji nie zamierzają wrócić. - Mimo kryzysu nadal jest sporo pracy dla Polaków - podkreśla burmistrz Radomski.
W Belgii oraz Danii zatrudnienie można znaleźć przede wszystkich w sektorze budowlanym i rolniczym oraz usługach, zwłaszcza przy opiece nad osobami starszymi. W Belgii brakuje też wykwalifikowanych pielęgniarek, które zarabiają tam 6-10 tys. zł na rękę.
Większość Polaków pracuje tam jednak za niższe stawki i jest w stanie odłożyć miesięcznie jedynie do 1,5 -2 tys. zł. Powodem są stosunkowo wysokie koszty życia, sięgające co najmniej 2-2,5 tys. zł miesięcznie na osobę dorosłą. Niewykwalifikowani robotnicy dostają ok. 4,5-5 tys. zł miesięcznie. Specjaliści mogą liczyć nawet na kilka razy wyższe pensje.
Na pierwszy rzut oka Dania wydaje się być bardziej atrakcyjna dla Polaków pod względem zarobków. Wykwalifikowany pracownik budowlany może tam dostać nawet 200 zł za godzinę pracy. Średnie wynagrodzenie w sektorze przemysłowym wynosi aż 13 tys. zł netto. Nawet niewykwalifikowany pracownik może sporo zarobić, bo minimalne stawki zaczynają się od 40-45 zł za godzinę, a więc dwa razy więcej niż w Belgii. Niestety, wysokie zarobki zjadają ogromne koszty życia. Do tego podatki sięgają 40 proc. płacy, są więc ponaddwukrotnie wyższe niż w Polsce.
Wysokie podatki są też w Belgii, ale przynajmniej pracując tam, na mocy umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania, można rozliczać się w Polsce.
Z państw Unii Europejskiej jedynie Austria i Niemcy nadal nie otworzyły swoich rynków pracy. Zapowiedziały, że zrobią to dopiero w 2011 r.
POLSKA Dziennik Zachodni
Tomasz Dominiak, współpraca: Wojciech Taras
Eksperci przewidują jednak, że masowych wyjazdów po 1 maja nie będzie, bo ci, którzy chcieli tam pracować, już wcześniej załatwili sobie zezwolenia.
- Kraje te mogą jednak przyciągnąć emigrantów z Niemiec czy Wielkiej Brytanii, którzy ostatnio stracili pracę z powodu recesji - przewiduje Justyna Frelak z Instytutu Spraw Publicznych.
Otwarcie rynku pracy to również dobra wiadomość dla Polaków mieszkających w tych krajach.
- Z pewnością część osób, które do tej pory pracowały na czarno, zalegalizuje swój pobyt - przewiduje Zbigniew Radomski, burmistrz Siemiatycz, miasta znanego z masowych wyjazdów mieszkańców do Belgii za chlebem.
Tak stało się chociażby w Wielkiej Brytanii, gdzie od maja 2004 r., czyli od momentu, kiedy kraj ten otworzył swój rynek pracy, do urzędów zaczęli zgłaszać się Polacy od lat pracujący na czarno. Szacuje się, że w Belgii obecnie pracuje w szarej strefie ok. 80 tys. naszych rodaków. Z samych Siematycz na stałe przebywa tam od 2 do nawet 5 tys. z łącznej liczby 15 tys. mieszkańców miasta. Emigranci wbrew recesji nie zamierzają wrócić. - Mimo kryzysu nadal jest sporo pracy dla Polaków - podkreśla burmistrz Radomski.
W Belgii oraz Danii zatrudnienie można znaleźć przede wszystkich w sektorze budowlanym i rolniczym oraz usługach, zwłaszcza przy opiece nad osobami starszymi. W Belgii brakuje też wykwalifikowanych pielęgniarek, które zarabiają tam 6-10 tys. zł na rękę.
Większość Polaków pracuje tam jednak za niższe stawki i jest w stanie odłożyć miesięcznie jedynie do 1,5 -2 tys. zł. Powodem są stosunkowo wysokie koszty życia, sięgające co najmniej 2-2,5 tys. zł miesięcznie na osobę dorosłą. Niewykwalifikowani robotnicy dostają ok. 4,5-5 tys. zł miesięcznie. Specjaliści mogą liczyć nawet na kilka razy wyższe pensje.
Na pierwszy rzut oka Dania wydaje się być bardziej atrakcyjna dla Polaków pod względem zarobków. Wykwalifikowany pracownik budowlany może tam dostać nawet 200 zł za godzinę pracy. Średnie wynagrodzenie w sektorze przemysłowym wynosi aż 13 tys. zł netto. Nawet niewykwalifikowany pracownik może sporo zarobić, bo minimalne stawki zaczynają się od 40-45 zł za godzinę, a więc dwa razy więcej niż w Belgii. Niestety, wysokie zarobki zjadają ogromne koszty życia. Do tego podatki sięgają 40 proc. płacy, są więc ponaddwukrotnie wyższe niż w Polsce.
Wysokie podatki są też w Belgii, ale przynajmniej pracując tam, na mocy umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania, można rozliczać się w Polsce.
Z państw Unii Europejskiej jedynie Austria i Niemcy nadal nie otworzyły swoich rynków pracy. Zapowiedziały, że zrobią to dopiero w 2011 r.
POLSKA Dziennik Zachodni
Tomasz Dominiak, współpraca: Wojciech Taras
- Re: W Belgii i Danii czekają na nas tysiące etatów Autor: ~kryzys 2009-05-04 16:03
- Autor: ~Viking [83.100.147.*], 2009-05-04 15:27 Ja mysle ze PO pokaze tym wszystkim oszolomom i ne dowiarkom i mysle zeby ci co sa na emigracji beda mogli wrocic do Ojczyzny bo jesli ktos mysli inacze (..)
- Re: W Belgii i Danii czekają na nas tysiące etatów Autor: ~Viking 2009-05-04 15:27
- Ja mysle ze PO pokaze tym wszystkim oszolomom i ne dowiarkom i mysle zeby ci co sa na emigracji beda mogli wrocic do Ojczyzny bo jesli ktos mysli inaczej to nie powinien przyznawac sie ze jest Polaki (..)
- Re: W Belgii i Danii czekajÄ na nas tysiÄ ce etatĂłw Autor: ~lon 2009-05-03 14:57
- ja tam zawsze wolałem hasło Czy sie stoi , czy się leży 3000 najmniej się należy i to netto.
- Re: W Belgii i Danii czekajÄ na nas tysiÄ ce etatĂłw Autor: ~krem 2009-05-03 14:47
- Powracajacy z emigracji przenosza do swych rodzin, dzieci szersze spojrzenie na swiat, tolerancje i przekonanie ze trzeba liczyc na siebie. Czas socjalizmu i partii oglupiajacych ludzi w imie tzw. spr (..)
- Re: W Belgii i Danii czekają na nas tysiące etatów Autor: ~kryzys 2009-05-02 19:55
- Autor: ~kris [87.207.113.*], 2009-05-02 19:41 eee mam tylko jedno pytanie - czego się nawdychałeś ? Widze ze Ty masz odmienne zdanie ,a kto mysli inaczej to musi byc chory bo na niego nie wply (..)
- Re: W Belgii i Danii czekają na nas tysiące etatów Autor: ~kris 2009-05-02 19:41
- eee mam tylko jedno pytanie - czego się nawdychałeś ?
- Re: W Belgii i Danii czekajÄ na nas tysiÄ ce etatĂłw Autor: ~kryzys 2009-05-02 13:16
- Jesli myslisz o tych samych 'silach ' ktore kompromitowaly nas w czasach tzw. IV RP, to sie nie ludz ze maja szanse powtorzyc ten numer. A ludzie sami wybiora czy chca zmienic klimat i popr (..)
- Re: W Belgii i Danii czekajÄ na nas tysiÄ ce etatĂłw Autor: ~jazqarz 2009-05-02 12:36
- Jesli myslisz o tych samych 'silach ' ktore kompromitowaly nas w czasach tzw. IV RP, to sie nie ludz ze maja szanse powtorzyc ten numer. A ludzie sami wybiora czy chca zmienic klimat i popraco (..)
- Re: W Belgii i Danii czekają na nas tysiące etatów Autor: ~kryzys 2009-05-02 12:21
- Juz niedlugo zobaczymy jak z calej UE beda masowo wracac do swojej ojczyzny . Bo zostac tam bedzie sie rownalo z wyrokiem smierci ,a powrot to biedniej ale u swoich i na wlasnych smieciach, Ponad (..)
- W Belgii i Danii czekają na nas tysiące etatów Autor: ~jakub 2009-05-02 09:23
- No to jechać i zobaczyć prawdę a nie smarować bzdury









Dodaj komentarz