UOKiK: jesteśmy w połowie drogi do rozwiązania problemu polis inwestycyjnych

"Jesteśmy w połowie drogi do rozwiązania problemu ubezpieczeń z elementem inwestycyjnym" - mówi PAP wiceprezes UOKiK Dorota Karczewska. Urząd zakończył niedawno ostatnie z postępowań wobec towarzystw ubezpieczeniowych i będzie monitorował ich praktyki.

UOKiK: jesteśmy w połowie drogi do rozwiązania problemu polis inwestycyjnych
UOKiK: jesteśmy w połowie drogi do rozwiązania problemu polis inwestycyjnych (fot. Andrzej Bogacz / FORUM)

UOKiK przyjął zobowiązania od 17 przedsiębiorców oferujących polisy inwestycyjne, są to: Allianz, Aviva, Nationale Nederlanden, MetLife, PKO Życie (d. Nordea Życie), PZU Życie, Axa, Europa, Pramerica, Sopocki TUnŻ Ergo Hestia, UNIQA TUnŻ, TUnŻ WARTA, TUnŻ Aegon SA, Compensa TUnŻ SA, Generali Życie TU SA, Open Life TUnŻ SA oraz Skandia Życie.

W postępowaniach Urzędu chodziło przede wszystkim o zawyżoną - zdaniem UOKiK - wysokość opłat likwidacyjnych w polisach na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym (ufk). UOKiK zarzucał towarzystwom ubezpieczeniowym, że przerzucając na konsumentów koszty zawarcia ubezpieczenia, uniemożliwili im realne skorzystanie z prawa do wypowiedzenia umowy. Jak podał Urząd, w efekcie zakończonych postępowań ubezpieczyciele dobrowolnie zobowiązali się do istotnego obniżenia lub anulowania opłat likwidacyjnych w istniejących umowach i wyeliminowania ich z nowych wzorców umownych.

"Efekt ekonomiczny tych zobowiązań dla konsumentów jest taki, że gdyby wszystkie umowy objęte decyzjami zobowiązaniowymi zostały teraz rozwiązane, konsumenci musieliby zapłacić niemal 1,3 mld zł, czyli 60 proc. mniej niż przy uwzględnieniu uprzednio obowiązujących stawek. W przeliczeniu na klienta średnia opłata likwidacyjna spadła z poziomu ok. 3,5 tys. zł do ok. 1,4 tys. zł. Przyjmując, że odsetek odstąpień od umów utrzyma się na poziomie z lat 2010 - 2014, można oczekiwać, iż bezpośrednie korzyści dla konsumentów z tytułu wejścia w życie zobowiązań ubezpieczycieli wyniosą ok. 51,5 mln zł w pierwszym roku obowiązywania decyzji. Jeśli odsetek odstąpień będzie większy, korzyści te proporcjonalnie wzrosną" - powiedziała Karczewska.

Jak przypomniała, wcześniej niektóre towarzystwa przy próbie zamknięcia rachunku w pierwszych latach obowiązywania umowy naliczały opłatę likwidacyjną równą nawet 100 proc. wpłaconych środków, czyli zatrzymywały sobie wszystkie wpłacone przez klienta pieniądze. Tak było np. w wypadku towarzystwa Axa, które po postępowaniu zgodziło się obniżyć tę opłatę do 25 proc. zgromadzonych środków.

"We wszystkich postępowaniach wydano decyzje zobowiązujące, ale w pokonaniu problemu wysokich opłat likwidacyjnych jesteśmy dopiero w połowie drogi. Wydane przez nas decyzje nie objęły wszystkich konsumentów. Mogliśmy skontrolować tylko te wzorce, które znajdowały się w obrocie konsumenckim w ostatnich latach" - mówiła Karczewska.

Wiceprezes UOKiK zaznaczyła, w rozmowach z Urzędem przedsiębiorcy często deklarowali, że obejmą swoją ofertą nie tylko konsumentów wskazanych w zobowiązaniu, ale także wszystkich pozostałych, których decyzja zobowiązująca nie mogła objąć np. ze względu na przedawnienie.

"Sprawdzając wykonanie zobowiązań, będziemy również pytać o tę kwestię: jak sprzedawcy traktują pozostałych konsumentów, czyli będziemy dalej monitorować rynek" - zadeklarowała.

Zdaniem wiceprezes UOKiK nabywcom ufk, którzy nie zostali bezpośrednio objęci porozumieniem, decyzje Urzędu pomogą w dochodzeniu swoich praw przed sądem.

"W uzasadnieniu do naszych decyzji wyraźnie mówimy: opłaty likwidacyjne są nieuczciwe. Aneksy do umów zostały skonstruowane w ten sposób, że przedsiębiorcy poinformują klientów o tym, że decyzja zobowiązująca nie wyłącza ani nie ogranicza uprawnień do dochodzenia roszczeń na drodze cywilnoprawnej w większym rozmiarze niż wynika to z obniżenia opłat w związku z decyzjami UOKiK. Jeśli ci klienci będą uważali, że uzgodniona wysokość opłaty jest wciąż za wysoka i niesprawiedliwa, będą mieli możliwość dochodzenia swoich roszczeń przed sądem" - powiedziała Karczewska.

Ponadto - jak wskazała - w tych sprawach z pomocą konsumentom przychodzi Rzecznik Finansowy, który w swoim istotnym poglądzie wskazuje na niezasadność pobierania opłat likwidacyjnych.

"Również UOKiK od 17 kwietnia tego roku może wyrażać istotny pogląd w sprawach, w których mamy do czynienia z naruszeniem interesu publicznoprawnego" - dodała.

Karczewska podkreśliła, że w ramach sieci na rzecz ochrony konsumentów UOKiK współpracuje w sprawie ufk nie tylko z Rzecznikiem Finansowym, ale również z Komisją Nadzoru Finansowego.

KNF wydała 22 marca rekomendacje dotyczące m.in. sprzedaży ufk, które towarzystwa powinny zaimplementować do 1 lipca. Jak mówiła Karczewska, oprócz monitoringu wykonania zobowiązań i badania postaw przedsiębiorców w stosunku do konsumentów nieobjętych porozumieniami, wszystkie trzy instytucje przyglądają się temu, jakie nowe produkty zostaną zaproponowane klientom w miejsce ubezpieczeń z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym.

"Chodzi o 56 mld zł oszczędności konsumentów na rynku, które będą chciały przyciągnąć instytucje finansowe" - podkreśliła. (PAP)

mww/ son/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 ~Danuta44

Mi także temat polisolokat jest dobrze znany, niestety. Zostałam oszukana ale nie poddałam się i walczyłam o swoje. Bardzo pomocna okazała się Kancelaria Invictus. Dzięki nim udało mi się odzyskać stracone pieniądze. Warto zadzwonić i zapytać o więcej szczegółów. Kontakt do nich www.kancelariainvictus.pl . pamiętajcie nie poddawajcie się walczcie o swoje udajcie się do dobrego prawnika który zna sie na tym i pomoże Wam odzyskac pieniądze. Mi naszczescie sie to udało więc i wam sie uda z dobra pomocą .

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~Balbinka

Miałam ostatnio okazję współpracować z Kancelaria Prawna Invictus , dokładniej z panią Ewelina Pruszyńska. Z jej pomocą udało mi się odzyskać pieniądze z polisolokaty. Ta Pani Adwokat wykazała się bardzo dużym profesjonalizmem na sali sądowej!

! Odpowiedz
0 0 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
0 0 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
0 0 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
0 0 ~Tamara

Z polisolokatami nie ma żartów i ciężko jest sie z nich wyplatać. Sama dałam się nabić w polisę i gdyby nie pomoc Kancelarii Lex z Wrocławia, to pewnie nigdy nie zobaczyłabym już moich należności. Posiadają bardzo duzą wiedzę w tym zakresie i podchodzą z pełnym profesjonalizmem do każdej sprawy. Najlepiej skontaktować się z nimi telefonicznie lub mailowo: (71) 30 777 30 prawo@kancelaria-lex.org - polecam!

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 1 ~Virtus

Zastanawiasz się czy i ty możesz odzyskać zabrane Ci pieniądze? skonsultuj swoją sytuację z Kancelaria Virtus. Zapraszamy do kontaktu www.kancelariavirtus.pl

! Odpowiedz
1 0 ~AnnaOlszowiak

Witam. Chętnie pomogę odzyskać pieniądze z tzw. polisolokaty. Mam duże doświadczenie, a firma ARBITER S.A., którą reprezentuję nie pobiera opłat wstępnych, może także zaliczkować wszystkie koszty postępowania. Zapraszam do kontaktu, anna.olszowiak@wp.pl

! Odpowiedz
1 2 ~Yanek

Uważam, że sprawę należy wziąć w swoje ręce i zacząć działać. Ja i żona nie czekaliśmy na rząd, bo jak wiemy tempo załatwiania naprawdę istotnych spraw nie grzeszy prędkością. Szukaliśmy pomocy w Internecie i tak trafiliśmy na kancelarię Invictus z Wrocławia. Prawnicy podeszli bardzo profesjonalnie do naszej sprawy, wytłumaczyli na czym będą polegać ich działania i skutecznie pomogli nam pozbyć się polisolokaty raz na zawsze. A, no i ceny nie były przesadnie wysokie, zero jakiegokolwiek naciągania na niepotrzebne opłaty. Jesteśmy bardzo zadowoleni i mogę polecić wszystkim właśnie Invictus. Zostawiam nr kontaktowy, gdyby ktoś zdecydował się na podjęcie współpracy z nimi: 71 30 70 484

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 1 ~boguś

Ostatnio się dowiedziałem od prawnika na czym polega zyskowność polisolokat. Doradcy wciskający kit klientom otrzymywali bardzo wysoką prowizję. Prowizja podobno wynosiła równowartość rocznych wpłat tego klienta. Czyli jak klient płaci 300 zł miesięcznie na polisolokatę, to doradca za takiego klienta dostawał 3600 zł prowizji. Wystarczyło, że z sukcesem sfinalizował podpisanie umowy, a klient wpłacił pierwszą składkę. I dlatego też pierwsza składka jest w polisolokatach tak wysoka - w dużej części trafia ona właśnie jako prowizja dla naganiacza.

A teraz drodzy państwo wyobraźcie sobie, że taki naganiacz namówił na polisolokatę kilkanaście albo kilkadziesiąt osób....

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl