Paneuropejski indeks FTSEurofirst 300 spadł 2,5% do poziomu zamknięcia równego 844,5 punktów. Ten indeks, będący benchmarkiem dla całej finansowej Europy, znajduje się ciągle na poziomie o ponad 30% wyższym niż ten z dołka, który miał miejsce 9. marca. Jednak brak dowodów na rzeczywiste ożywienie koniunktury zahamował niedawne wzrosty.
Sektor bankowy zabrał indeksowi najwięcej punktów. BNP Paribas -3,3%, Banco Santander -3,7%, Commerzbank -6,5%, Credit Suisse -3,1%, HSBC -1,8%, Societe generale -3,5%, UBS -3,2%, a Unicredit -2,6%.
Amerykański rynek pracy przerwał swoją dobrą passę. 467 000 zlikwidowanych etatów w porównaniu z prognozą ekonomistów ankietowanych przez Reutersa w wysokości 363 000 złamało trwający od czterech miesięcy trend polegający na spadku tej wartości. Stopa bezrobocia wzrosła do 9,5% wobec prognozowanych 9,6%.
Pośród najważniejszych indeksów krajowych w Europie również zanotowano straty. Niemiecki DAX stracił 3,8% i zakończył czwartek z 4718,5 punktami. Francuski CAC-40 stracił 3,1%, aby na końcu sesji zatrzymać się na wyniku 3116,4 punktów. Natomiast brytyjski FTSE 100 spadł dzisiaj o 2,5% do 4234 punktów.
TW


























































