Trzeci piątek września tradycyjnie nosi miano dnia trzech wiedźm. W tym dniu wygasają jesienne serie kontraktów terminowych i opcji, co czasami prowadzi do gwałtownych i niespodziewanych zmian cen akcji. Jednak w ten piątek nic nadzwyczajnego się nie wydarzyło, a giełdowe indeksy, choć nie bez problemów, ale jednak zdołały kontynuować rozpoczętą w marcu wzrostową falę.
Tym razem źródłem kapitału był rynek obligacji skarbowych: rentowności papierów na długim końcu krzywej wzrosły po niespełna dziesięć punktów bazowych. Do kupowania akcji coraz mocniej zachęcają renomowane instytucje finansowe. We wrześniu właściwie nie ma dnia, aby analitycy z Wall Street nie podnosili wyceny jakiejś dużej spółki. Dziś specjaliści z Citigroup wydali rekomendację „kupuj” dla akcji koncernu Procter & Gamble (kurs wzrósł o 3,4% - najlepszy wynik w gronie 30 blue chipów). Eksperci z Bank of America (oba banki przetrwały ostatni kryzys tylko dzięki publicznym pieniądzom) polecają walory SanDisk Corp., spodziewając się „dramatycznej” poprawy wyników tej technologicznej spółki. Z kolei analitycy z Credit Suisse preferują papiery naftowego Chevrona.
„Rynek akcji ma przecież uprzedzać rzeczywistość. Obserwujemy gwałtowną poprawę wyników finansowych. I myślę, że rynek właśnie to dyskontuje” – uważa David Kelly, główny strateg w J.P. Morgan Funds. „Wielu inwestorów stoi obok rynku, pozwalając ludziom z rynku terminowego prowadzić ich własną grę” – studzi jednak optymizm John O’Donoghue z firmy Cowen & Co.
Zwłaszcza że po sześciu miesiącach dynamicznych wzrostów (od dna z 9. marca indeks S&P500 urósł o 58%) wyceny amerykańskich spółek są już mocno wyśrubowane. Uwzględniając gigantyczne straty w bankach relacja cena/zysk dla 500 największych korporacji osiągnęłą rekord wszech czasów na poziomie 140. Licząc tylko wyniki operacyjne akcje też nie są tanie – c/z sięga niemal 20–krotności rezultatów za ostatnie 12 miesięcy.
Niemniej jednak w piątek rynkiem znów rządził obóz byków. W efekcie indeks S&P500 wzrósł o 0,25%, kończąc tydzień na poziomie 1.068,18 pkt. A więc najwyżej od października 2008 roku. Swe 11-miesięczne maksima poprawiły też Nasdaq oraz Dow Jones zwyżkując odpowiednio o 0,32% i 0,29%.
Krzysztof Kolany



























































