We wtorek przed południem dobre nastroje inwestycyjne panowały na całym świecie. Rosły giełdy i drożały surowce, zaś kurs EUR/USD poprawiał tegoroczne maksimum, zbliżając się do poziomu 1,45$. Słabszy dolar oznacza, że metale przemysłowe stają się tańsze dla inwestorów spoza USA.
Poza tym inwestorzy zachwycali się sierpniowym 90-procentowym wzrostem sprzedaży nowych samochodów w Chinach. Szacuje się, że w przeciętnym aucie osobowym znajduje się około 20-25 kg miedzi. Dodatkowo analitycy zwracali uwagę na wzrost niemieckiego eksportu oraz lepsze prognozy dla gospodarki Francji.
Nie bez znaczenia było też ujawnienie raportu analityków z banku Goldman Sachs, którzy spodziewają się, że do końca przyszłego roku tona miedzi będzie kosztowała aż 7.650$, czyli o 18% więcej niż dzisiaj. Poprzednia prognoza tej instytucji mówiła o cenie rzędu 5.800$.
Tymczasem o godzinie 14:30 w Londynie za tonę miedzi płacono 6.490$, czyli o 2,5% więcej niż na zamknięciu poniedziałkowych notowań. Tydzień temu ton czerwonego metalu kosztowała nawet 50$ więcej i była najdroższa od września 2008 roku.
K.K.






























































