2009-10-09 06:00 Źródło: Gazeta Bankowa
Tajny klient w banku
W celu wykreowania atrakcyjnej usługi i jej skutecznej sprzedaży
nie wystarczy zaoferować klientowi jakości na poziomie spełniającym
jego potrzeby i oczekiwania.
Trywialne wydaje się stwierdzenie, że klienci wracają do tej firmy, z którą mieli dobre doświadczenia, w której zostali potraktowani przez pracowników w sposób uprzejmy i kompetentny, a jakość obsługi, we wszystkich swoich aspektach, wywarła na nich bardzo dobre wrażenie. Nie powinniśmy jednak zapominać, że w celu wykreowania atrakcyjnej usługi i jej skutecznej sprzedaży nie wystarczy zaoferować klientowi jakości na poziomie spełniającym jego potrzeby i oczekiwania. Jedyną gwarancją sukcesu wydaje się bieżące monitorowanie potrzeb klienta i oferowanie takiej usługi, która nie tylko zaspokajałaby, ale również przekraczała oczekiwania klientów.
Oczami klienta
W jaki sposób stworzyć taką idealną usługę, dopasować ją do potrzeb konsumentów, a następnie zaoferować jeszcze coś ponad to? Przede wszystkim należy sobie uzmysłowić, że pracownicy banku mają najczęściej zupełnie inny obraz jakości tworzonej lub oferowanej usługi niż konsumenci, którzy z tej usługi mieliby korzystać. Klienta odwiedzającego bank nie interesuje fakt, jakie bank prowadzi działania związane z badaniami, rozwojem, szkoleniami, kontrolą jakości czy akcjami marketingowymi. Ważne, aby oferta była skrojona na miarę jego potrzeb, w oddziale panowała miła atmosfera, a konsultanci oferowali kompetentną pomoc. Co więcej, klient powinien opuścić placówkę z przekonaniem, że podczas wizyty zaoferowano mu więcej, niż oczekiwał.
Badania Tajemniczego Klienta uznaje się za jedno z najbardziej wiarygodnych źródeł informacji o szeroko rozumianych oczekiwaniach konsumentów. Podczas badań ocenie podlegają przede wszystkim: obsługa klienta, wygląd placówek, prezentacja i atrakcyjność proponowanej oferty. Po każdej wizycie Tajemniczego Klienta bank otrzymuje ankietę badania z wynikami punktowymi oraz raport osobisty będący szczegółowym sprawozdaniem z wizyty. Ankieta dostarcza odpowiedzi na pytanie, w jakim stopniu zostały spełnione uzgodnione w wytycznych badania standardy obsługi.
Raport osobisty ma natomiast formę krótkiego eseju i jest źródłem wiedzy o subiektywnych wrażeniach klientów. Często również zawiera cenne uwagi, pełniące funkcję komentarza do standardów obsługi panujących w firmie. Przyjmuje się, że systematyczne wizyty testowe dają statystycznie wiarygodny obraz jakości obsługi, będąc przy tym źródłem wielu cennych spostrzeżeń i wrażeń, które nie sposób uchwycić w inny sposób niż przy wykorzystaniu metody Mystery Shopping.
W czym należy upatrywać największej wartości badań Tajemniczego Klienta? Pozwolę sobie posłużyć się przykładem z własnego doświadczenia.
Eksperyment w praktyce
Kilka dni temu postanowiłem odwiedzić mój stary bank, w którym bywam ostatnio rzadko, ponieważ pozostawiłem w nim jedynie rachunek walutowy. Do wizyty skłoniła mnie treść otrzymanego pocztą wyciągu bankowego, z którego jasno wynikało, że od bieżącego miesiąca bank zamierza pobierać ode mnie kwotę około dwóch dolarów miesięcznie za prowadzenie martwego w zasadzie rachunku. W ciągu kwadransa otworzyłem więc przez telefon bezpłatny rachunek walutowy w moim nowym, internetowym banku. Do pełnego załatwienia sprawy pozostała jeszcze wizyta w starym banku, przelanie pieniędzy i zamknięcie konta.
Niestety, pierwsze pozytywne wrażenie dosyć szybko zostało zatarte. W banku znajdowało się sześć stanowisk obsługi, nie wiem tylko dlaczego bank zdecydował się na aż dwa stanowiska „instytucjonalne”, a tylko jedno „indywidualne”. Decyzja okazała się najwyraźniej niezbyt trafna, ponieważ okienko „indywidualne” oraz kasy oblegał tłum emerytów z książeczkami czekowymi w rękach, wobec czego obsługa nie mogła poradzić sobie z natłokiem pracy. Z kolei pozostałe trzy stanowiska świeciły pustkami, a ich pracownicy obserwowali bacznie stłoczonych w drugiej części banku klientów, popijając w spokoju popołudniową kawę.
Chcąc nie chcąc, musiałem wybrać jedną z długich kolejek. Po prawie trzech kwadransach oczekiwania (tyle mniej więcej czasu przeznaczam na zlecenie wszystkich moich miesięcznych płatności przez internet) przyszła moja kolej. Pracownica banku miło i z uśmiechem zaprosiła mnie, abym usiadł przy stanowisku, po czym ze skupieniem wysłuchała mojej sprawy. „Oczywiście, nie ma problemu, za chwilę zlikwidujemy konto i przelejemy pieniądze na wskazany przez pana rachunek walutowy” – usłyszałem po chwili i, prawdę mówiąc, uwierzyłem pracownicy, że będzie łatwo i przyjemnie.
Zdecydowałem się więc na opcję wypłaty na miejscu, myśląc przede wszystkim o jak najszybszym opuszczeniu placówki. Pani zabrała się do ponownego wpisywania danych do komputera, dając mi na zakończenie zlecenie wypłaty do podpisania. I w tym momencie padły kolejne magiczne słowa: „Z tym proszę teraz do kasy”. Odstałem więc kolejne pół godziny w kolejce do kasy, po czym z plikiem studolarówek w kieszeni opuściłem bank.
Stojąc w kolejce do kas usłyszałem jeszcze, jak para klientów wykłócała się z kasjerem o to, że nie mogą zamknąć konta w tym okienku i muszą ponownie ustawić się w innej kolejce. Jedna z pracownic, próbując zapanować nad zamieszaniem, które w związku z tym powstało, powiedziała głośno do swojej koleżanki, nie kryjąc się przed klientami: „No pięknie. Teraz to już tylko brakuje nam pani z kontroli”. Z uczuciem ulgi zamknąłem za sobą drzwi banku. Zapewne nigdy już tam nie wrócę.
Przewagi Tajemniczego Klienta
Jaka jest w tym wszystkim rola Tajemniczego Klienta? Jaką wartość dodaną przynoszą firmie badania Mystery Shopping? Przykład, którym posłużyłem się w artykule, mimo że jest jedynie opisem moich prywatnych doświadczeń, pokazuje, że kontrola jakości obsługi nie może ograniczać się wyłącznie do wewnętrznych audytów placówek. Należy uzmysłowić sobie różnicę między bieżącą kontrolą spełnienia standardów obsługi – a świeżym spojrzeniem Tajemniczych Klientów, będących realnymi klientami.
Audytor oceni co prawda, czy pracownicy zachowują się zgodnie z przewidzianymi normami, jednak z pewnością nie dostarczy kierownictwu banku informacji o subiektywnych wrażeniach klientów, oceniających nie tylko kompetencje i uprzejmość obsługi, ale również dzielących się w bezpośredni sposób osobistymi spostrzeżeniami na temat każdego aspektu funkcjonowania badanej placówki.
W przypadku opisanego wyżej banku zalecałbym przede wszystkim weryfikację procedur związanych z obsługą klienta. Warto również zastanowić się, czy umiejscowienie placówki w okolicy kilku biurowców jest wystarczającą przesłanką do zatrudnienia dwóch etatów obsługujących stanowiska „instytucjonalne”. Przy tłumie klientów czekających do stanowisk „indywidualnych” pracownicy „instytucjonalni” popijający w spokoju kawę na swoich świecących pustkami miejscach pracy prezentują się nieco groteskowo.
MICHAŁ SEPIOŁO
Autor jest menedżerem projektów w firmie International Service Check, Tajemniczym Klientem z wieloletnim doświadczeniem w różnych branżach, absolwentem Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie (specjalizacja: zarządzanie jakością), autorem wykładów i seminariów na temat Mystery Shopping
- Re: Tajny klient w banku Autor: ~graal 2009-10-11 16:32
- te Kasiu chyba nie załapałaś - tajemniczy klient to właśnie wyszkolony dupek a nie bogu ducha winny klient. poza tym pan piszący ten artykuł merytorycznie jest do bani - chodzi o przelew w walucie do (..)
- Re: Tajny klient w banku Autor: ~Wierzbno 2009-10-11 16:28
- Klienci nie są niczemu winni. Ale myślenie nie boli. A w Polsce jest z tym dramat - należy przywróćić maturę z matematyki. A doradca nie jest maszyną, więc trudno się dziwić, że po jednym czy drugim i (..)
- Tajny klient w banku Autor: ~Kasia 2009-10-11 16:06
- hahahahahaha a to się jeden z drugim zabulgotali doradcy od siedmiu boleści :) To że w waszych bankach panuje zamordyzm to jedno. To, że być może macie głupich przełożonych, to drugie. To, że macie (..)
- Tajny klient w banku Autor: ~ Thaddeus 2009-10-11 10:52
- pan doktor na filmie wyglada na bezrobotna sierote co potrzebuje pracy , a nie na człowieka sukcesu niech przestanie kiwac głowa wyglada ze jest wycofany społecznie trzeba go socjalizowac Nie dobiera (..)
- Re: Tajny klient w banku Autor: ~ja 2009-10-10 13:40
- w BZ są każdego miesiąca jeden raz w każdym oddziale, od dawna, czyli nic nowego
- Tajny klient w banku Autor: ~kasia 2009-10-09 14:08
- w ING też był
- Re: Tajny klient w banku Autor: ~graal 2009-10-10 09:21
- Zgadzam się! przychodzi taki dupek, merytoryczne zero, ma kilka głupawych pytań, coś nie spodoba się i później w raporcie czytasz, jakie to beznadziejne kompetencje masz... i jadą po Tobie a ten nie w (..)
- Tajny klient w banku Autor: ~zuza 2009-10-09 10:50
- Tajny klient w banku to jest masakra jakaś. Cały ten artykuł to jest kicha jakaś. Przychodzi taki frajer do banku i jak ma dobry dzień to mu się wszystko podoba, a jak ma gorszą chwilę to nie podoba m (..)
- Re: Tajny klient w banku Autor: angel777 2009-10-18 15:24
- pko bp
- Tajny klient w banku Autor: ~olo 2009-10-09 10:34
- Pla, pla, pla !!! Taki artykuł niczego nie wnosi. Prosimy o konkrety !!! Jak nazywa się ten bank ???





Dodaj komentarz