2005-03-21 07:49 Źródło: POLSKA Dziennik Bałtycki
Szum wokół Plast-Boksu: Kiedy przyjdzie inwestor?
W ubiegłym tygodniu spore emocje wzbudziła informacja zarządu słupskiej spółki Przetwórstwa Tworzyw Sztucznych Plast-Box o toczących się rozmowach z potencjalnym inwestorem.
Władze firmy poinformowały w poniedziałek (14 marca), że prowadzą rozmowy z głównymi akcjonariuszami spółki o jej dokapitalizowaniu poprzez wpuszczenie do firmy inwestora zewnętrznego. Zarząd nie podał nazw firm, z którymi prowadzi rozmowy, ani terminu zakończenia negocjacji. Rynek kapitałowy zareagował natychmiast. Następnego dnia akcje słupskiej firmy wzrosły o prawie 16 proc. Pojawiły się głosy, że informacja ta miała napędzić kupujących. Czy to była manipulacja?
- Jestem poważnym człowiekiem, więc wiem, jakie sankcje grożą za nieprawdziwe informacje i wprowadzanie giełdowych graczy w błąd - zapewnia Waldemar Pawlak, prezes zarządu Plast-Boksu. Pawlak twierdzi, że rozmawia w sprawie możliwej sprzedaży akcji dużemu inwestorowi. Jednocześnie przyznaje, że na tę chwilę niewiele może powiedzieć.
- Na razie nie podjęliśmy żadnych działań, bo nie ma ku temu powodów - mówi Łukasz Dajnowicz, rzecznik prasowy Komisji Papierów Wartościowych i Giełd. - Poczekamy na raport bieżący spółki dotyczący efektów rozmów i ewentualnie wtedy sprawdzimy, czy informacja była prawdziwa. Komunikat był lakoniczny bo władze spółki musiały upublicznić fakt toczących się rozmów, a nie mogły przekazać większej ilości szczegółów. - Rozmowy zakończymy do końca kwietnia - mówi Pawlak.
Dziennik Bałtycki
Łukasz Wójcik
Władze firmy poinformowały w poniedziałek (14 marca), że prowadzą rozmowy z głównymi akcjonariuszami spółki o jej dokapitalizowaniu poprzez wpuszczenie do firmy inwestora zewnętrznego. Zarząd nie podał nazw firm, z którymi prowadzi rozmowy, ani terminu zakończenia negocjacji. Rynek kapitałowy zareagował natychmiast. Następnego dnia akcje słupskiej firmy wzrosły o prawie 16 proc. Pojawiły się głosy, że informacja ta miała napędzić kupujących. Czy to była manipulacja?
- Jestem poważnym człowiekiem, więc wiem, jakie sankcje grożą za nieprawdziwe informacje i wprowadzanie giełdowych graczy w błąd - zapewnia Waldemar Pawlak, prezes zarządu Plast-Boksu. Pawlak twierdzi, że rozmawia w sprawie możliwej sprzedaży akcji dużemu inwestorowi. Jednocześnie przyznaje, że na tę chwilę niewiele może powiedzieć.
- Na razie nie podjęliśmy żadnych działań, bo nie ma ku temu powodów - mówi Łukasz Dajnowicz, rzecznik prasowy Komisji Papierów Wartościowych i Giełd. - Poczekamy na raport bieżący spółki dotyczący efektów rozmów i ewentualnie wtedy sprawdzimy, czy informacja była prawdziwa. Komunikat był lakoniczny bo władze spółki musiały upublicznić fakt toczących się rozmów, a nie mogły przekazać większej ilości szczegółów. - Rozmowy zakończymy do końca kwietnia - mówi Pawlak.
Dziennik Bałtycki
Łukasz Wójcik



Dodaj komentarz