REKLAMA
TYLKO U NAS

"Stop Bankowemu Bezprawiu" obawia się o wyliczenia KNF nt. ustawy frankowej

2016-03-14 16:23
publikacja
2016-03-14 16:23

Stowarzyszenie "Stop Bankowemu Bezprawiu" przewiduje, że Komisja Nadzoru Finansowego już we wtorek przedstawi swoja opinię na temat skutków finansowych prezydenckiego projektu "frankowego", ale obawia się, że nie będą to rzetelne wyliczenia.

"Stop Bankowemu Bezprawiu" obawia się o wyliczenia KNF nt. ustawy frankowej
"Stop Bankowemu Bezprawiu" obawia się o wyliczenia KNF nt. ustawy frankowej
/ ingimage

fot. Krystian Maj / / FORUM

Skupiające frankowców stowarzyszenie, jak mówił na poniedziałkowej konferencji prasowej jego szef Maciej Pawlicki, spodziewa się, że już we wtorek KNF nie odpowie właściwie na pytania prezydenta, w wyniku czego Andrzej Duda nadal nie będzie miał wiarygodnych danych, ile gospodarka straciła na kredytach frankowych, a ile banki zyskały.

KNF bowiem, zdaniem stowarzyszenia, "zamiast twardych danych przedstawi ankietowe szacunki, czyli wróżenie ze szklanej kuli oraz z fusów". Żeby zobrazować tę tezę, frankowcy zaprezentowali na konferencji człowieka przebranego za czarnoksiężnika z napisem "KNF", który cały czas udawał wróżenie ze szklanej kuli i z fusów.

"Stop Bankowemu Bezprawiu" uważa, że ankiety rozsyłane przez KNF do banków nie pozwolą na uzyskanie rzetelnych odpowiedzi, a mogą wręcz doprowadzić do "wróżenia" strat banków, w wyniku wejścia prezydenckiego projektu w życie, na 50-90 proc. salda wszystkich kredytów.

Stowarzyszenie spodziewa się także, że KNF "spróbuje zablokować rozwiązanie wielkiego systemowego zagrożenia i społecznego problemu" kredytów frankowych i w efekcie "nadal 90 proc. Polaków zarabiających mniej niż kilkanaście złotych na godzinę będzie dopłacało do miliardowych zysków banków i pensji prezesów, zarabiających nawet 36 tys. dziennie".

Frankowcy przypomnieli, że prezydent zadał KNF m.in. trzy pytania: o wyniki banków na kredytach indeksowanych/denominowanych do waluty obcej w rozbiciu na wynik i prowizję z odsetek; o to jak zmieni się indeks zadłużenia w bankach, gdy kredyty indeksowane/denominowane zostaną uznane za kredyty w złotych według kursu z dnia zaciągnięcia; o to, jakie były depozyty banków, które udzielały kredytów indeksowanych/denominowanych w walutach obcych.

Pomoc dla frankowców – co zostało z zapowiedzi?

Minął ponad rok od walutowego szoku, który ponownie zwrócił uwagę polityków i mediów na problemy osób przywiązanych do kredytów we frankach szwajcarskich. Przez ten czas byliśmy świadkami prezentacji wielu pomysłów na rozbrojenie „walutowej bomby” grożącej setkom tysiącom kredytobiorców i sektorowi bankowemu. W rzeczywistości nie zmieniło się prawie nic.

Zainteresowanie problemem kredytów walutowych zwiększa się i zmniejsza wraz z kursem franka. W styczniu 2015 r. szwajcarski bank centralny zaszokował rynek finansowy decyzją o zerwaniu powiązania kursu tamtejszej waluty z euro. W Polsce frankowcy nagle znowu znaleźli się w centrum uwagi, chociaż od wielu lat coraz skuteczniej starali się zainteresować swoimi problemami opinię publiczną. Najważniejszym efektem „czarnego czwartku” była, po raz pierwszy, poważna dyskusja o możliwości uwolnienia rzeszy kredytobiorców od ryzyka walutowego.

Czyta więcej - Sześciopak z niepewnym terminem ważności
Michał Kisiel
analityk Bankier.pl

Pawlicki podkreślał, że dotąd KNF nie wywiązywała się ze swojego zadania, związanego z problemem kredytów frankowych, a szef komisji Andrzej Jakubiak szybko "wycofał się" z projektu uregulowania tego problemu, który przedstawił ponad rok temu. "Mamy mimo wszystko nadzieję, że KNF stanie jednak na wysokości zadania i poda wiarygodne dane, nie co do miliarda, ale co do złotówki" - zaznaczył.

Dodał, że stowarzyszenie oczekuje, iż KNF powie np. ile zysków na polskich obywatelach banki wywiozły za granicę. Pawlicki skłania się też do poglądu, żeby prezydent skierował do Sejmu swój projekt ustawy "o przywróceniu równości stron", mimo ewentualnego negatywnego stanowiska KNF.

Obecny na konferencji poseł PiS Janusz Szewczak dodał, że kluczowa jest "decyzja polityczna", by uregulować problem frankowców i przyznał, że "jeszcze tego nie mamy". Zdaniem Szewczaka jest też "najwyższy czas na zmiany w KNF".

Rzecznik Komisji Nadzoru Finansowego Łukasz Dajnowicz, ustosunkowując się do wypowiedzi przedstawicieli stowarzyszenia, nie odpowiedział jednoznacznie, czy stanowisko komisji w sprawie prezydenckiego projektu zostanie przedstawione już we wtorek. Zaznaczył, że posiedzenia komisji są zaplanowane na 15 i 22 marca. "Po przedyskutowaniu sprawy na Komisji i przekazaniu wyliczeń do Kancelarii Prezydenta RP, informacja o skutkach ustawy zostanie upubliczniona" - oświadczył.

Dodał zarazem, że wysyłane przez komisję ankiety "zostały przygotowane w taki sposób, że na podstawie okresowej sprawozdawczości banków do KNF i wyników wcześniejszych analiz nadzorczych można zweryfikować prawidłowość danych".

W połowie stycznia kancelaria prezydenta zaprezentowała zapowiadany w kampanii wyborczej Dudy projekt ustawy "o sposobach przywrócenia równości stron niektórych umów kredytu i umów pożyczki". Projekt przewiduje przeliczenie walutowego kredytu hipotecznego na złote po "sprawiedliwym" kursie.

Zakłada też trzy rodzaje restrukturyzacji kredytów: dobrowolną, przymusową i przeniesienie własności nieruchomości w zamian za zwolnienie z długu. Projekt ma obejmować tych kredytobiorców, którzy wzięli walutowe kredyty mieszkaniowe na własne potrzeby. Nie będzie obejmować wykorzystujących kredyt w działalności gospodarczej.

Projekt został wysłany do KNF, który ma oszacować skutki finansowe tej regulacji. KNF zapowiadało przedstawienie swoich wyliczeń w marcu.

Resort finansów wstępnie ocenił, że proponowane przez prezydenta rozwiązanie "wydaje się uczciwe z punktu widzenia relacji między kredytobiorcami złotowymi a frankowymi".

Z kolei Agencja Bloomberg cytowała w połowie lutego wicepremiera Mateusza Morawieckiego, że oczekuje on od Ministerstwa Finansów zaproponowania "zmienionej" wersji projektu ustawy o kredytach walutowych. Dzień później Morawiecki był pytany w RMF FM, czy propozycja prezydenta jest zagrożeniem dla polskiego systemu bankowego powiedział, że jeżeli prawdziwe są pierwsze wyliczenia kosztów przewalutowania, to tak. "Ten projekt prezydencki gdyby przeszedł, jeżeli prawdą są te pierwotne wyliczenia, z którymi mamy do czynienia, czyli 40 mld straty, byłby dużym zagrożeniem dla sektora" - wskazał.

W opublikowanym przez NBP raporcie o stabilności systemu finansowego bank centralny wyliczył, że bezpośredni koszt zwrotu spreadów walutowych i przeliczenia kapitału wszystkich kredytów po tzw. "sprawiedliwym kursie waluty obcej" przyjętym w prezydenckim projekcie ustawy o restrukturyzacji kredytów walutowych może sięgnąć 44 mld zł (NBP założył jednorazowe ujęcie w wyniku finansowym straty wynikającej z przeliczenia kapitału kredytowego). NBP podał, że biorąc pod uwagę szacunek kosztów restrukturyzacji, około 70 proc. sektora bankowego może zanotować stratę.

Prezydencki projekt został przedstawiony dokładnie w pierwszą rocznicę "czarnego czwartku". 15 stycznia 2015 r. szwajcarski bank centralny (SNB) podjął decyzję o uwolnieniu kursu franka wobec euro, co doprowadziło do paniki na rynku i skokowego umocnienia się szwajcarskiej waluty, m.in. wobec złotego.

Spowodowało to, że szereg właścicieli frankowych kredytów hipotecznych znalazło się w niezwykle trudnej sytuacji - wiele z tych kredytów miało w nowej sytuacji wskaźnik LtV przekraczający 100 proc., co oznaczało, że wartość hipoteki była niższa niż wartość kredytu. Wielu kredytobiorców miało też do spłacenia więcej, niż przed laty zaciągnęli.(PAP)

pś/ mhr/

Źródło:PAP
Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych

Komentarze (228)

dodaj komentarz
~KiloKartofli
Zatrzymania na manifeście "Stop Bankowemu Bezprawiu"
http://kilokartofli.pl/135/stop-bankowemu-bezprawiu-pianka-do-golenia-na-szybach-oddzialow-bankow-bph-i-millennium-wideo/
~Eljana
Czytam wypowiedzi Wasze i ciarki przechodzą po ciele.Kredyt wzięłam we złotych w przeliczeniu na franki.bank odmówił mi wypłaty we Frankach???? Dlaczego - bo ich nie miał.piszcie " widziały grały co brały ".widzialam ze biorę zł i sprawiedliwość, uczciwość z mojej strony a dostalam wielki kant i oszustwo ze strony banku.Czytam wypowiedzi Wasze i ciarki przechodzą po ciele.Kredyt wzięłam we złotych w przeliczeniu na franki.bank odmówił mi wypłaty we Frankach???? Dlaczego - bo ich nie miał.piszcie " widziały grały co brały ".widzialam ze biorę zł i sprawiedliwość, uczciwość z mojej strony a dostalam wielki kant i oszustwo ze strony banku.os samego początku jak wzięłam kredyt walczę z ich nieuczciwością bez pomocy KNF, Rzecznika Ubezpieczonych, RPO- nic nie pomogli i nic nie pomogą bo to fikcyjne instytucje do pomocy
~Eljana
Czy banki naprawdę frankowiczow maja za idiotów.przeciez strata jak i zysk jest rozłożony w czasie .o jakich 40 czy 60 mld mówią , to absurd.nakezy sprawdzić bankowe sprawozdania finansowe złożone w KRS.ile zarobili??? Szkoda oddać teraz-prawda.I niech Kowalski sie nie niepokoji to nie on zapłaci bo nie on oszukał, tylko bank.Moze Czy banki naprawdę frankowiczow maja za idiotów.przeciez strata jak i zysk jest rozłożony w czasie .o jakich 40 czy 60 mld mówią , to absurd.nakezy sprawdzić bankowe sprawozdania finansowe złożone w KRS.ile zarobili??? Szkoda oddać teraz-prawda.I niech Kowalski sie nie niepokoji to nie on zapłaci bo nie on oszukał, tylko bank.Moze sprawiedliwości stanie sie zadość.czas skończyć z tymi kłamstwami i oszukiwaniem ludzi, wszystkich ludzi którzy uczciwie płaca raty.
~Ma
Skąd oni wzięli te straty?
ja piernicze nie ma żadnych franków.
Nie będzie tylko nieoczekiwanych mega zysków banksetrki.
Jeśli liczymy nieoczekiwane zyski jako strata to ja chroomlę te banki i kase trzymać będę w skarpecie.
~Gnida
"Ja piernicze nie ma żadnych franków" = https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Wyparcie


Poważnie...
~WOJCIECH40
ALE BANKSTRZY OGRABIAJĄ POLAKÓW !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
GRUBE MILIARDY .
CIEKAWE CO ZROBI RZĄD PIS. Ulegnie bankom ???????????????????????????? Czy pozostanie z Polakami ?????
~Gnida
"Ja piernicze nie ma żadnych franków" = https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Wyparcie
~off666
z raportu KNF dot. kosztów tzw. przewalutowania kredytów: "Większość kredytobiorców z lat 2007-2008, którzy wygenerowali największe ryzyko, poniosłaby najniższe koszty swoich decyzji" - no tak, kredytobiorcy wygenerowali ryzyko, bo przecież banki broniły się jak mogły ale kredytobiorcy zmusili je do podpisywania tych umów z raportu KNF dot. kosztów tzw. przewalutowania kredytów: "Większość kredytobiorców z lat 2007-2008, którzy wygenerowali największe ryzyko, poniosłaby najniższe koszty swoich decyzji" - no tak, kredytobiorcy wygenerowali ryzyko, bo przecież banki broniły się jak mogły ale kredytobiorcy zmusili je do podpisywania tych umów i jeszcze kazali bankom podpisywać umowy na przygotowanych przez siebie projektach umów..... oczywiście knf nic o tym nie wiedziała, bo przecież wysłała do banków ankiety i z nich wynikało że wszystko jest zgodne z prawem....
czy to tylko zwykła kompromitacja KNFu, czy też kompromitacja wliczona w koszty realizacji zlecenia bankstererskiego....
~ciekawy
Jak bank udzielał kredytu po kursie 3 zł, a potem frank spadł do 2 zł, idąc waszym rozumowaniem udzielał kredyt w złotówkach a nazywał go frankowym.

Co było wtedy, dopłacał do waszych rat? Albo też was łupił i dalej zarabiał? Wtedy wszystko był OK, nikt nie łamał prawa?

Proszę o merytoryczną odpowiedz a nie minusowanie.
~odpowiedź
Najwięcej kredytów frankowych udzielono w 2008 roku. Zamiast zadawać głupie pytania,sam sprawdź jak kształtował się kurs.

Powiązane: Życie z frankiem

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki