WIG20 zaliczył drugą z rzędu spadkową sesję, nie obronił linii 2.200 punktów i znalazł się tylko kilkanaście punktów powyżej lipcowego dołka. Wśród największych spółek bardzo słabo spisywały się akcje PGE i Tauronu.


Czerwoną latarnią WIG-u 20 był przeceniono o 4,8% akcje Tauronu, które w ten sposób ustanowiły nowe historyczne minimum. Kurs PGE osiągnęły najniższą cenę od dwóch lat, zniżkując o 4%. Obu spółkom szkodzą naciski ze strony Skarbu Państwa, który za pieniądze energetyki chce ratować przed bankructwem nierentowne śląskie kopalnie węgla kamiennego.
Tylko trzy spółki z WIG20 zakończyły dzień na plusie, w tym – o dziwo – Energa oraz zwyżkujący o 1,8% PKN Orlen korzystający na fakcie, że ceny ropy spadają znacznie szybciej od cen benzyny, co zwiększa zyski płockiego koncernu. Ogólnie WIG20 spadając o 1,1% (do 2174,11 pkt.) spisał się bardzo słabo na tle innych rynków europejskich. O 17:00 gorzej wypadł tylko rosyjski RTS, który spadł o prawie 2%.
Nastroje na GPW znacznie pogorszyły się po godzinie 14:30, gdy pojawiły się sensacyjnie słabe dane z USA. Indeks NY Empire State spadł w sierpniu z 3,9 pkt. do -14,9 pkt., co jest najgorszym wynikiem od 6 lat. Analitycy oczekiwali wzrostu tego wskaźnika do 5 punktów. Ujemny odczyt sygnalizuje recesję w nowojorskim okręgu przemysłowym . Był to szósty ujemny odczyt tego indeksu w tym roku.
Nieco lepiej od blue chipów radziły sobie spółki średnie i małe. MWIG40 i sWIG80 straciły po niespełna 0,7%. Ponadto przy dość słabej postawie indeksów aż 19 spółek (4,7% ogółu notowanych na rynku głównym) wyznaczyło roczne maksimum. Gwiazdą sesji były walory Monnari, które dały zarobić ponad 7% po zwyżce o 10,9% w piątek. O 9% wzrosły notowania eCard-u. Gwałtowną woltę wykonał kurs Biotonu, który jeszcze po południu zyskiwał 13%, by zakończyć dzień spadkiem o 4,6%.

Krzysztof Kolany

































































