- Kontrahent zapewnia, że pierwsza partia, którą przekazaliśmy w styczniu, była w porządku - mówi Mariusz Junak, prezes Stolonu. - Teraz wysłaliśmy kolejne 100 kilogramów płatków do testów technologicznych, w celu potwierdzenia jakości.
Stolon, niegdyś potentat na polskim rynku w produkcji płatków ziemniaczanych, który jeszcze trzy lata temu był na krawędzi przepaści, powoli odzyskuje utraconą pozycję. Dziś w zakładzie pracuje 100 osób, a moce produkcyjne zakładu osiągnęły stan sprzed chudych lat. Obecnie 80 proc. produkcji spółka przeznacza na eksport, głównie do krajów Unii Europejskiej. Jednak zarząd firmy czyni również starania o pozyskanie kontrahentów ze wschodniej części Europy oraz Azji. Rozmowy z wietnamskim producentem są bliskie szczęśliwego zakończenia. Jak zapewnia prezes Junak, trzeba tylko wykazać się odrobiną cierpliwości.
- Rynek artykułów spożywczych jest trudnym rynkiem, panuje na nim bardzo duża konkurencja - mówi prezes Junak. - Nie chcemy więc naciskać Wietnamczyków, by ich do siebie nie zrazić. Pokazaliśmy im, że mamy dobry produkt w przystępnej cenie. Czekamy więc na odpowiedź.
Dziennik Bałtycki
Łukasz Wójcik





























































