W poniedziałek notowania eurodolara dotarły do poziomu 1,59$, zbliżając się na nieco ponad centa do rekordu wszech czasów. Słabszy dolar zwiększa atrakcyjność surowców dla inwestorów dysponujących innymi walutami.
Jednakże nadal podstawowym czynnikiem ryzyka dla inwestujących w miedź jest niski popyt zgłaszany przez Chińczyków. Według ostatnich danych chińskiego urzędu celnego import miedzi rafinowanej spadł w czerwcu o 20% m/m i wyniósł 75.707 ton.
Mimo to dzisiaj przed południem tona miedzi z trzymiesięcznym terminem dostawy kosztowała 8.210 dolarów i była o 0,6% wyższa niż na zamknięciu poniedziałkowych notowań na LME. Na rynku spotowym kontrakty na miedź były wyceniane na 8.400$, po zwyżce o 0,1%.
Natomiast analitycy z GFMS Metals Consulting są zdania, że w najbliższych miesiącach cena miedzi może zdecydowanie spaść. Według specjalistów z GFMS coraz gorsza koniunktura w budownictwie mieszkaniowym (w USA i niektórych państwach Europy Zachodniej) oraz obserwowany spadek produkcji w branży motoryzacyjnej doprowadzą do stagnacji po stronie popytowej, co przy rosnącej produkcji ma doprowadzić do spadku cen.
K.K.


























































