Wczoraj DJIA oraz S&P500 zyskały mniej niż 1%, choć w trakcie sesji skala zwyżki była zdecydowanie wyższa. Lepiej poradził sobie Nasdaq, który za sprawą spółek technologicznych zwyżkował o 1,5%.
Dzisiaj w centrum uwagi inwestorów znalazły się dwie spółki z grona indeksu Dow Jones. Największy w USA producent aluminium – Alcoa Inc. – zapowiedział zwolnienie 15 tysięcy ludzi (13% załogi), ograniczenie wydatków inwestycyjnych o połowę oraz ograniczenie produkcji o 750 tys. ton rocznie. We Frankfurcie akcje Alcoa tanieją o 3,7%.
Z kolei szerokim echem w sektorze bankowym odbiła się decyzja Bank of America, który za 2,8 mld dolarów sprzedał część udziałów w China Construction Bank. Gotówka jest firmie pilnie potrzebna na pokrycie kosztów przejęcia banku inwestycyjnego Merrill Lynch oraz rosnących strat na kredytach.
Środowe kalendarium nie obfituje w dane makroekonomiczne. Najważniejszą (i właściwie jedyną) publikacją będzie grudniowy raport firmy ADP Employment Services. Według analityków dane te pokażą, że liczba miejsc pracy w sektorze prywatnym zmniejszyła się aż o 450 tys. Część inwestorów traktuje raport ADP jako wiarygodny prognostyk oficjalnych danych rządowych, które zostaną ujawnione się przed piątkową sesją.
Tymczasem na dwie godziny przed rozpoczęciem sesji na Wall Street na rynku terminowym przeważały spadki. Kontrakty na S&P500 traciły 0,5%, zaś notowania futures na indeks Nasdaq100 zniżkowały o 0,6%.
K.K.




























































