REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Słabe zakończenie czwartkowej sesji na Wall Street

2008-06-12 23:14
publikacja
2008-06-12 23:14
Dodaj Bankier.pl w Google
Na początku sesji główne nowojorskie indeksy giełdowe rosły po ponad 1%, by w drugiej połowie handlu obsunąć się pod kreskę. Jednak w samej końcówce desperacka szarża byków uchroniła amerykańskie giełdy przed piątym z rzędu dniem spadków.

Mogło by się wydawać, że przed dzisiejszą sesją spełnione są wszystkie konieczne warunki do wzrostów: zdecydowanie lepsze od oczekiwań dane o sprzedaży detalicznej (wzrosła w marcu o 1,0% m/m zamiast prognozowanych 0,6%), spadek cen ropy (do dziennego minimum na poziomie 131,30$) oraz brak złych wieści z sektora finansowego. Poza tym po czterech dniach spadków z pewnością znalazła się spora grupa inwestorów chętnych do kupna przecenionych akcji.

Jednak obóz niedźwiedzi znalazł wsparcie w postaci ponownego wzrostu cen ropy, która w trakcje sesji odrobiły wcześniejsze straty i odnotowała nawet niewielki wzrost. Mimo tego akcje największych giełdowych koncernów naftowych, czyli Exxon Mobile i Chevron Corp., zakończyły dzień przeszło jednoprocentowymi zniżkami.

Drugim czynnikiem powodującym słabość rynku mogły być dane z Departamentu Pracy, które pokazały znacznie większy od oczekiwań przyrost nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych. Po majowym skoku stopy bezrobocia z 5,0% do 5,5% takie informacje mogły mocno zaniepokoić nowojorskich inwestorów.

W rezultacie na czwartkowej sesji Dow Jones zdołał zyskać zaledwie 0,48%, kończąc dzień wynikiem 12.141,58 pkt. Indeks S&P500 wzrósł o 0,33%, osiągając wartość 1.339,87 pkt. Nasdaq zwyżkował o 0,43%, dochodząc do poziomu 2.404,35 pkt.

Wśród blue chipów po raz kolejny najgorzej wypadła Alcoa, której kurs spadł o przeszło 4%. Po ponad 2% stracili także akcjonariusze General Motors oraz General Electric. Natomiast dobrze poradziła sobie branża finansowa: wycena Citigroup wzrosła o 3,5%, notowania JP Morgan zwyżkowały o 2,4%, zaś kurs Bank of America poszedł w górę o ponad 2%.

Na bardzo dużym obrocie o 4,1% podrożały walory Microsoftu. Przyczyną była informacja z Yahoo! Inc., które zakończyło rozmowy w sprawie ewentualnego przejęcia przez Microsoft. Informatyczny monopolista nie chciał zapłacić aż 47,5 mld dolarów za tą internetową spółkę. W efekcie akcje Yahoo przeceniono o 10%.

Za to walory producenta piwa Anheuser-Busch zyskały na wartości aż 5,2% pod wpływem informacji, że spółkę za 46 mld $ chce przejąć belgijski koncern InBev.

K.K.
Źródło:
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Ważne linki