W piątek kolejne spadki na Wall Street zachwiały wiarą nawet największych giełdowych optymistów. W rezultacie w poniedziałek giełdy w Paryżu i Frankfurcie osuwają się w kierunku wielomiesięcznych minimów.
Zaskoczeniem nie są zniżkujące notowania banków, których wyniki finansowe mogą być obciążone odpisami zmniejszającymi wartość aktywów. W efekcie kurs szwajcarskiego UBS spada o 2,7%, akcje BNP Paribas tracą na wartości 1,9%, zaś walory Barclays tanieją o 1,7%.
Innym zmartwieniem giełdowych inwestorów pozostają ceny ropy, które dzisiaj utrzymują się na poziomie przeszło 142$ za baryłkę. W efekcie akcje British Airways są przeceniane o 2,4%, a wycena Lufthansy spada o 1,9%.
O godzinie 10:20 niemiecki indeks DAX spada o 0,8%, schodząc do poziomu 6.368 pkt. Francuski CAC40 traci 0,4%, notując wynik 4.381 pkt. Na plusie trzyma się londyński FTSE100, który rośnie o 0,2%, osiągając wartość 5.539 pkt.
Za relatywnie dobry wynik giełdy w Londynie w znacznym stopniu odpowiadają drożejące spółki wydobywcze: akcje BHP Billiton zyskują na wartości 1,1%, kurs Anglo American rośnie o 1,4%, a notowania Rio Tinto zwyżkują o 1,5%.
K.K.































































