Od początku czwartkowej sesji giełdowe indeksy w Londynie, Paryżu i Frankfurcie systematycznie pogłębiały spadki, choć sam początek handlu był jeszcze na plusie. Przyczyną były gorsze od prognoz dane makro. Indeksy PMI dla strefy euro spadły bardziej od oczekiwań i już drugi miesiąc z rzędu wskazywały na regres zarówno w sektorze usług jak i w przemyśle. Gorsza od prognoz ekonomistów okazała się także sprzedaż detaliczna w Wielkiej Brytanii oraz nastroje niemieckich biznesmenów mierzone przez instytut Ifo.
Ponadto swoimi wynikami kwartalnymi rozczarowały takie firmy jak ABB i Daimler. ABB co prawda pochwaliła się świetną dynamiką zysku na poziomie 34% r/r, lecz i tak wynik rzędu 975 mln $ (zaledwie o 7 mln $ niższy od mediany prognoz analityków) rozczarował wielu inwestorów – kurs spółki spadł o 6,8%.
Dużo gorsze wiadomości dla swoich akcjonariuszy miał Daimler, którego zysk netto w drugim kwartale zmniejszył się o jedną czwartą i wyniósł 1,4 mld euro. Mimo że rezultat ten był nieco lepszy od oczekiwań, to spółka o ponad 10% obniżyła prognozę tegorocznych zysków. Taka informacja bardzo nie spodobała się inwestorom i walory producenta mercedesów przeceniono o 9,9%.
Za to pozytywnie zaskoczył bank Credit Suisse, którego zysk był co prawda o 62% niższy niż przed rokiem, ale kwota 1,22 mld franków okazała się i tak dwukrotnie wyższa od prognoz analityków. W rezultacie kurs Credit Suisse poszedł w górę o 5,1%, wyciągając nad kreskę główny indeks giełdy w Zurychu.
Mimo to o godzinie 16:30 na prawie wszystkich europejskich giełdach przeważali sprzedający. We Frankfurcie DAX spadał o 1,4%, schodząc do poziomu 6.444 pkt. Paryski CAC40 tracił 1,1%, notując wynik 4.359 pkt. Londyński FTSE100 zniżkował o niecały 1%, osiągając wartość 5.398 pkt.
Pod wpływem aprecjacji dolara spadły notowania surowców, co negatywnie odbiło się na wycenach spółek górniczych. Akcje Antofagasty tanieją o 2%, kurs Lonmin spada o 2,8%, zaś walory Rio Tinto tanieją o 1,2%.
K.K.






























































