2009-10-09 10:22 Źródło: Bankier.pl
Silny jen szkodzi japońskiej gospodarce
Kolejne miesiące powinny przynieść osłabienie jena w stosunku do dolara. Jako wytłumaczenie firma Brown Brothers podaje fakt, że słabnie impet związany ze zwolnieniem eksporterów z podatków od zysków osiągniętych zagranicą. Za to przyczyną dzisiejszego spadku wartości tej waluty jest wzrost zamówień w przemyśle.
Sierpniowe dane makroekonomiczne z Japonii potwierdzają poprawę sytuacji gospodarczej w tym kraju. W Kraju Kwitnącej Wiśni nastąpił wtedy wzrost zamówień w przemyśle maszynowym o 0,5%, który jednak znalazł się poniżej oczekiwań. Jeszcze miesiąc wcześniej wskaźnik ten spadł o 9,3%. Tym niemniej analitycy uważają, że Japonia będzie maruderem, jeśli chodzi o wyjście z kryzysu.
Dotychczasowy wzrost wartości japońskiej waluty tłumaczy Marc Chandler z Brown Brothers. „Transakcje następują z dużym impetem. Napędza je dodatkowo fakt, że jak do tej pory nie trafiliśmy na żaden bolesny próg, który zatrzymałby rynek. Przyczyną słabej kondycji japońskiego rynku akcji niewspółmiernej z silnym jenem jest właśnie tenże silny jen. Zjada on zyski przedsiębiorstw. Do końca roku liczba bezrobotnych wzrośnie prawdopodobnie o 3 miliony w porównaniu z 2005 rokiem”.
Jak wynika z wypowiedzi analityka, sytuacji Japonii wiele brakuje do normalności. Minie dużo czasu, zanim kraj podniesie się z trwającej obecnie stagnacji. Wspomniane zwolnienie z 40%-owego podatku od zysków osiągniętych poza granicami kraju z jednej strony miało ożywić gospodarkę kraju, z drugiej jednak wywołało zwiększenie ilości transakcji kupna jena i w efekcie jego aprecjację, prowadząc do skutku zupełnie innego od zamierzonego.
Kolejne 12 miesięcy powinno przynieść zmianę sytuacji. Sygnały nadchodzącego ożywienia zwiększyły atrakcyjność dolara jako waluty, w której przeprowadzane są inwestycje. W ciągu ostatnich 24 godzin amerykański dolar umocnił się na parze walutowej z jenem o 1,2%, z poziomu 88,14 jenów do 89,21 jenów.
TW
Sierpniowe dane makroekonomiczne z Japonii potwierdzają poprawę sytuacji gospodarczej w tym kraju. W Kraju Kwitnącej Wiśni nastąpił wtedy wzrost zamówień w przemyśle maszynowym o 0,5%, który jednak znalazł się poniżej oczekiwań. Jeszcze miesiąc wcześniej wskaźnik ten spadł o 9,3%. Tym niemniej analitycy uważają, że Japonia będzie maruderem, jeśli chodzi o wyjście z kryzysu.
Dotychczasowy wzrost wartości japońskiej waluty tłumaczy Marc Chandler z Brown Brothers. „Transakcje następują z dużym impetem. Napędza je dodatkowo fakt, że jak do tej pory nie trafiliśmy na żaden bolesny próg, który zatrzymałby rynek. Przyczyną słabej kondycji japońskiego rynku akcji niewspółmiernej z silnym jenem jest właśnie tenże silny jen. Zjada on zyski przedsiębiorstw. Do końca roku liczba bezrobotnych wzrośnie prawdopodobnie o 3 miliony w porównaniu z 2005 rokiem”.
Jak wynika z wypowiedzi analityka, sytuacji Japonii wiele brakuje do normalności. Minie dużo czasu, zanim kraj podniesie się z trwającej obecnie stagnacji. Wspomniane zwolnienie z 40%-owego podatku od zysków osiągniętych poza granicami kraju z jednej strony miało ożywić gospodarkę kraju, z drugiej jednak wywołało zwiększenie ilości transakcji kupna jena i w efekcie jego aprecjację, prowadząc do skutku zupełnie innego od zamierzonego.
Kolejne 12 miesięcy powinno przynieść zmianę sytuacji. Sygnały nadchodzącego ożywienia zwiększyły atrakcyjność dolara jako waluty, w której przeprowadzane są inwestycje. W ciągu ostatnich 24 godzin amerykański dolar umocnił się na parze walutowej z jenem o 1,2%, z poziomu 88,14 jenów do 89,21 jenów.
TW



Dodaj komentarz