Środowa sesja była pierwszą od ponad dwóch miesięcy, którą indeks S&P500 zamknął powyżej 200-sesyjnej średniej kroczącej. Nastroje na Wall Street schłodziła propozycja opodatkowania skupu akcji własnych przez spółki (ang. buyback).


To był ważny test dla giełdowych byków. Przekroczenie przez S&P500 swej 200-sesyjnej średniej byłoby jednoznacznie "byczym" sygnałem dla rynku. Byłoby, gdyby nie pewne "ale". W listopadzie i grudniu tego typu pozytywne sygnały okazały się klasyczną pułapką zastawioną na nieostrożne byki.
Po drugie, tak S&P500 jak i Nasdaq miały problem, aby zakończyć dzień na plusie. Ostatnie 30 minut handlu padło łupem niedźwiedzi, którym prawie udało się wtłoczyć oba indeksy pod kreskę. Po trzecie, "byczego" sygnału nie potwierdziły obroty, które były o 7% niższe od średniej z poprzednich 20 sesji.
Znacznie lepsze nastroje panowały na Wall Street w pierwszej części środowego handlu. Nadzieje budziły przede wszystkim oczekiwania względem chińsko-amerykańskich rokowań handlowych. "Jak na razie idzie dobrze" - powiedział sekretarz skarbu Steven Mnuchin, który już w czwartek udaje się na rozmowy do Pekinu.

Humory giełdowym inwestorom popsuła wypowiedź wpływowego republikańskiego senatora Marco Rubio. Polityk za pośrednictwem Twittera poinformował, że zamierza zgłosić ustawę zrównującą opodatkowania skupu własnych akcji przez spółki (buyback) z opodatkowaniem dywidendy.
Will soon file bill making immediate expensing permanent & tax corporate buybacks same way as dividends. No tax advantage for buybacks over dividends. But we’re going to give permanent preference to investments that will drive the creation of jobs & increase in wages.
— Marco Rubio (@marcorubio) 13 lutego 2019
9/9
Jeśli propozycja Marco Rubio stałaby się obowiązującym prawem, to zagrożona byłaby jedna z głównych sił napędowych hossy na Wall Street. Tylko w 2018 roku amerykańskie korporacje wydały rekordowy bilion dolarów (tysiąc miliardów) na zakupy własnych akcji.
Co więcej, korporacje zintensyfikowały zakupy w pierwszych tygodniach 2019 roku. Według obliczeń Bank of America od początku roku skala tego zjawiska jest o 78% wyższa, niż była w analogicznym okresie roku 2018. Zatem to programu skupu własnych akcji obok słynnego już "Powell put" najprawdopodobniej były główną siłą stojącą za imponującym noworocznym odbiciem, jakie nastąpiło po drastycznych grudniowych spadkach.
Giełdowe byki otrzymały też mocne wsparcie z Rezerwy Federalnej. Loretta Mester - znana ze swych "jastrzębich" poglądów na politykę monetarną szefowa Fedu z Cleveland - powiedziała, że kierownictwo Rezerwy Federalnej jest bliskie podjęcia decyzji o zakończeniu procesu normalizacji sumy bilansowej. Porzucenie QT (czyli przeciwieństwa QE) byłoby faktycznym zakończeniem próby normalizacji polityki monetarnej USA po dekadzie kredytowego szaleństwa.
Krzysztof Kolany




























































