REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Rynki w USA odrobiły część spadków, ale zakończyły sesje na minusie

2008-08-13 22:47
publikacja
2008-08-13 22:47
Dodaj Bankier.pl w Google
Po zmiennej sesji, kiedy indeks Dow Jones zniżkował nawet o 1,5%, amerykańskie rynki akcji zakończyły notowania spadkami, ale odrobiły części strat ze środkowej części sesji. Indeksy Nasdaq i S&P 500 przejściowo wyszły nawet na plusy.

Pierwsza połowa sesji w USA przebiegała zdecydowanie pod dyktando niedźwiedzi. Szeroki rynek zniżkował ciągnięty w dół przez sektor finansowy, a rosnący kurs ropy naftowej dolewał oliwy do ognia. Potem jednak to właśnie wzrost cen ropy okazał się zbawienny dla rynku, ponieważ to spółki paliwowe podciągnęły w górę spadające indeksy.

Początek sesji przebiegał pod wpływem negatywnych informacji o wynikach spółek oraz z sektora finansowego. Akcje Deere, największego w USA producenta sprzętu rolniczego, zniżkowały na zakończenie sesji o 3,2% zmniejszając wcześniejsze straty, które sięgały nawet 10%. Spółka rozczarowała inwestorów publikując gorsze od oczekiwań wyniki kwartalne, które były spowodowane wyższymi kosztami surowców.

Liderem spadków w czasie środowej sesji były jednak spółki z sektora finansowego. Tym razem do wyprzedaży ich akcji sprowokowała opinia jednego z analityków banku Merrill Lynch, który stwierdził, że kryzys na rynku kredytowym jest głęboki i ogólnoświatowy oraz, że do jego zakończenia jest jeszcze daleka droga. Ten sam analityk prognozuje, że indeks S&P 500 spółek sektora finansowego powróci do spadków, po tym jak ostatnio zyskał 22%. W branży finansowej akcje Bank of America straciły na wartości 7,3%, JPMorgan 2,6%, a Citigroup niemal 4%.

Spółki finansowe mogą znaleźć się w jeszcze większych opałach, ponieważ dziś kończy się miesięczny okres ograniczeń w zawieraniu transakcji krótkiej sprzedaży, które to ograniczenia dotyczyły niemal 20 dużych spółek, takich jak Fannie Mae, Freddie Mac czy Goldman Sachs.

Jednym z liderów spadków były dziś akcje General Motors. Ich kurs spadł o ponad 7,5% po obniżeniu ratingu dla spółki przez agencję Standard&Poor’s.

Niespodziewanym ratunkiem dla rynku okazała się zwyżka ceny ropy naftowej. Kontrakty terminowe na ropę crude zyskały dziś niemal 3% i o godz. 22:00 były notowane na poziomie 116,32 dolarów za baryłkę. Ropa zyskiwała na wartości po publikacji raportu na temat zapasów tego surowca, który wykazał większy od oczekiwań spadek zapasów. Zwyżka cen ropy pociągnęła w górę notowania koncernów paliwowych.

Amerykański Departament Handlu opublikował dziś dane na temat sprzedaży detalicznej w lipcu. W skali miesiąca sprzedaż spadła o 0,1%, zgodnie z oczekiwaniami analityków. Do spadku sprzedaży najbardziej przyczyniła się branża motoryzacyjna, gdzie spadek wyniósł 2,4%. Jeśli wyłączyć dane o sprzedaży samochodów i części zamiennych, to w lipcu sprzedaż detaliczna wzrosłaby o 0,4%, co także okazało się informacją zgodną z oczekiwaniami analityków.

W branży technologicznej prym wiodły akcje koncernu Apple, które zyskały niemal 1,5% na wartości po zawarciu porozumienia o sprzedaży iPhone’a w sieci handlowej Best Buy.

Na zakończenie sesji indeks Dow Jones spadł o 0,9% do poziomu 11533 pkt, indeks S&P 500 zniżkował o 0,3% do 1285,83 pkt, a indeks Nasdaq stracił tylko 0,08% i był notowany na poziomie 2428,62 pkt.

M.D.
Źródło:
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki