2002-03-06 08:04 Źródło: Piotr Kuczyński
Rynki światowe powinny czekać obserwując przebieg korekty w USA
Wczorajsza sesja w USA zbyt wielkiego wpływu na rynki Eurolandu nie będzie miała. W końcu myślę, że olbrzymia większość inwestorów zakładała wystąpienie korekty na rynkach amerykańskich. Poza tym szeroki rynek spadł niewiele, a NASDAQ nawet wzrósł. Gdyby kontrakty amerykańskie były na plusach to Euroland mógłby zwyżkować. Tak nie jest (AHI – 0,5%, kontrakty na małych minusach), bo po sesji spadały akcje Amazon.com po informacji, że CFO spółki Warren Jenson zrezygnuje w tym roku ze stanowiska. To jednak jest tak nieistotna przyczyna dla szerokiego rynku, że należałoby o niej zapomnieć: na realną koniunkturę wpływ będzie zerowy. Inwestorzy w Europie powinni być ostrożni czekając na to czy korekta w USA doprowadzi potem do pokonania oporów czy przerodzi się w coś poważniejszego.
Dużo bardzie istotne, ale w dłuższym terminie jest podwyższenie przez prezydenta Busha z 8 do 30% ceł na większość importu stali. UE ostrzegała, że to doprowadzi do wojny handlowej i korków odwetowych. Lobbying producentów stali w USA przeważył nad potrzebą zachowania dobrych stosunków z UE. Nie przypuszczam, żeby USA potrzebowały wojny handlowej z Eurolandem w tej dość kruchej sytuacji gospodarczej.
Inny temat to ciągły wzrost cen ropy aftowej (konflikt na Bliskim Wschodzie, zapowiedzi ataku na Irak i dane o ożywieniu gospodarczym). Jeśli tak szybko cena będzie wzrastać to świat szybciej zobaczy wzrost inflacji niż się wielu ekonomistom wydaje. Potwierdza ten kierunek indeks towarowy CRB. Obie te sprawy to jednak tematy do obserwowania w przyszłości – krótkoterminowo wpływu nie będą miały.
Dzisiaj rynki dostaną dane makro, ale to znowu za późno dla naszego rynku. O 16.00 zostanie podany raport o zamówieniach fabrycznych w USA w styczniu. Prognoza mówi o wzroście z 1,2% do 1,5%. Wcale się nie zdziwię, sądząc po dotychczasowych danych makro, jeśli będzie dużo lepiej. Ważniejsza może być publikacja tzw. Beżowej Księgi (20.00), w której będzie można zobaczyć jak Fed ocenia gospodarkę i jej przyszłość. Ponieważ będzie to materiał sprzed ostatnich danych makro, więc może być bardzo ostrożny, jeśli chodzi o prognozę ożywienia. To może rynek ochłodzić o ile inwestorzy szybko nie pocieszą się właśnie tym, że Fed nie miał najświeższych danych.
Na nasz rynek żadne nowe fakty (istotne) nie napłynęły. Może oprócz propozycji Elektrimu spłaty 75 do 85% długów. Obligatariusze powiedzieli natychmiast „nie” i to chyba na razie temat zamyka.
Co zrobi dzisiaj WGPW? Zgaduj zgadula... Ostatnie sesje (może nawet ostatnie 2,5 tygodnia) to seria takich sesji, których zakończenie najlepiej przewidywać rzutem monetą. Myślę, że początek minusowy (to prawie pewne), a potem nieco gorzej od Eurolandu. Uważam jednak, że na WIG-20 nie przełamiemy linii trendu w ujęciu liniowym (1364) pkt. Trzeba śledzić obrót i podążać w jego kierunku oraz koncentrować się na wybranych spółkach (może nawet bardzie średnich niż dużych) – to jedyna sugestia, o której można napisać na podstawie ostatnich sesji.
Dużo bardzie istotne, ale w dłuższym terminie jest podwyższenie przez prezydenta Busha z 8 do 30% ceł na większość importu stali. UE ostrzegała, że to doprowadzi do wojny handlowej i korków odwetowych. Lobbying producentów stali w USA przeważył nad potrzebą zachowania dobrych stosunków z UE. Nie przypuszczam, żeby USA potrzebowały wojny handlowej z Eurolandem w tej dość kruchej sytuacji gospodarczej.
Inny temat to ciągły wzrost cen ropy aftowej (konflikt na Bliskim Wschodzie, zapowiedzi ataku na Irak i dane o ożywieniu gospodarczym). Jeśli tak szybko cena będzie wzrastać to świat szybciej zobaczy wzrost inflacji niż się wielu ekonomistom wydaje. Potwierdza ten kierunek indeks towarowy CRB. Obie te sprawy to jednak tematy do obserwowania w przyszłości – krótkoterminowo wpływu nie będą miały.
Dzisiaj rynki dostaną dane makro, ale to znowu za późno dla naszego rynku. O 16.00 zostanie podany raport o zamówieniach fabrycznych w USA w styczniu. Prognoza mówi o wzroście z 1,2% do 1,5%. Wcale się nie zdziwię, sądząc po dotychczasowych danych makro, jeśli będzie dużo lepiej. Ważniejsza może być publikacja tzw. Beżowej Księgi (20.00), w której będzie można zobaczyć jak Fed ocenia gospodarkę i jej przyszłość. Ponieważ będzie to materiał sprzed ostatnich danych makro, więc może być bardzo ostrożny, jeśli chodzi o prognozę ożywienia. To może rynek ochłodzić o ile inwestorzy szybko nie pocieszą się właśnie tym, że Fed nie miał najświeższych danych.
Na nasz rynek żadne nowe fakty (istotne) nie napłynęły. Może oprócz propozycji Elektrimu spłaty 75 do 85% długów. Obligatariusze powiedzieli natychmiast „nie” i to chyba na razie temat zamyka.
Co zrobi dzisiaj WGPW? Zgaduj zgadula... Ostatnie sesje (może nawet ostatnie 2,5 tygodnia) to seria takich sesji, których zakończenie najlepiej przewidywać rzutem monetą. Myślę, że początek minusowy (to prawie pewne), a potem nieco gorzej od Eurolandu. Uważam jednak, że na WIG-20 nie przełamiemy linii trendu w ujęciu liniowym (1364) pkt. Trzeba śledzić obrót i podążać w jego kierunku oraz koncentrować się na wybranych spółkach (może nawet bardzie średnich niż dużych) – to jedyna sugestia, o której można napisać na podstawie ostatnich sesji.



Dodaj komentarz