Zarabiaj z nami | Logowanie | Newsletter | Forum | Blogi | Konkurs

Księgarnia


Jak zarobiłem 2 000 000 $ na giełdzie. Wydanie II

Cena: 39 zł

Słownik - Fundusze

Wpisz szukane słowo

Statut Funduszu:


Zbiór przepisów określających cel, wymogi formalne i zasady funkcjonowania funduszy oraz ...

zobacz pozostałe hasła...

2009-01-08 05:59 Źródło: Seendicate

Seendicate

Rynek TFI w 2008 roku - rozwój mimo kryzysu


Ostatni rok kalendarzowy upłynął pod znakiem niepewności związanej z narastającego kryzysu w globalnym systemie finansowym. Pomimo kryzysu – i wyraźnej korekty na rynku funduszy inwestycyjnych – rok 2008 był kolejnym rokiem dynamicznego rozwoju sektora TFI w Polsce.

W samym tylko roku 2008 KNF wydało sześć zezwoleń na otworzenie towarzystw funduszy inwestycyjnych (TFI). Tym samym liczba TFI wzrosła z 17 w roku 2004 do 39 w roku 2008. Rosnąca liczba TFI spowodowana jest wysoką rentownością działalności w tym obszarze rynku. Mimo wzrostu korekta na rynku jest wyraźna. Pod koniec 2008 roku przychody TFI wyniosły blisko 3 mld złotych, co w porównaniu do analogicznego okresu w roku 2007 stanowi spadek o około 1,5 mld zł (tj. 35%). W związku z kryzysem TFI ograniczyły jednak również swoje koszty, które powinny wynieść w granicach 2,5 mld zł i będą one o 30% niższe w stosunku do roku ubiegłego. W związku z powyższym łączne zyski TFI powinny wynieść około 0,5 mld zł w 2008. W porównaniu do rekordowego roku 2007 stanowić to będzie spadek o ponad 50%. Mimo to, należy oczekiwać, że w przyszłym roku przychody i zyski TFI będą rosnąć, co będzie stymulować dalszy napływ nowych podmiotów do tego sektora.

Mimo rosnącej liczby TFI aktywa sektora funduszy inwestycyjnych spadły w ciągu ostatniego roku o ponad 50% ze 142 mld zł w 2007 r. do 70 mld zł w 2008 r. Największy spadek wartości można było zaobserwować wśród funduszy akcyjnych, których wartość aktywów zmniejszyła się o ponad 60%. Należy zaznaczyć, że w 2008 r. nastąpił odpływ środków ze wszystkich typów funduszy inwestycyjny w mniejszym lub większym stopniu. Dopiero w ostatnich tygodniach ubiegłego roku można było zaobserwować powolny powrót inwestorów, co czynni pewne nadzieje na stabilizację rynku funduszy inwestycyjnych w roku 2009.

Wszystkie prognozy na 2009 rok w jednym miejscu.
Sprawdź serwis specjalny Bankier.pl "Prognozy 2009"



Pod koniec roku 2008 największy udział w rynku posiadały fundusze inwestycyjne lokujące środki w aktywa krajowe. Ich udział w rynku wynosił blisko 80% aktywów ogółem. Natomiast udział fundusz inwestycyjnych zagranicznych sukcesywnie spadał i pod koniec ubiegłego roku udział wynosił niewiele ponad 20%. Wśród funduszy największą popularnością cieszyły się polskie i zagraniczne fundusze mieszane oraz stabilnego wzrostu. Ich łączny udział w rynku wynosi blisko 45% aktywów ogółem. Wysoki udział funduszy mieszanych i stabilnego wzrostu stanowi pewną charakterystykę polskiego rynku, gdyż fundusze te na rynkach rozwiniętych mają małe znaczenie. Świadczy to również o ciągle niskiej świadomości inwestorów o możliwościach tworzenia zdywersyfikowanych portfeli inwestycyjnych zbudowanych w oparciu o jednostki różnych funduszy inwestycyjnych, np. akcyjnych i obligacyjnych.

Natomiast udział polskich i zagranicznych funduszy akcyjnych wynosił łącznie blisko prawie 25% pod koniec roku 2008 i był on o 7,5% niższy niż w roku ubiegłym. Równocześnie w ubiegłym roku można było ponownie zaobserwować rosnące zainteresowanie inwestorów funduszami dłużnymi i rynku pieniężnego, których łączny udział w rynku wynosi obecnie ponad 20%


Udział pozostałych funduszy o charakterze specjalistycznym wynosi w rynku niewiele ponad 10%. Większość z tych funduszy powstała w okresie hossy i ich głównym celem było zebranie śrdków od inwestorów. W ten sposób w ostatnim roku powstawały funduszu inwestujące w spółki związane z Euro2012, deweloperskie, nieruchomości, a ostatnio modne fundusze surowcowe, w tym inwestujące w ropę i złoto. Niestety fundusze te tworzone były w okresie największej hossy na wspomnianych rynkach. W efekcie inwestorom przyniosły one straty, choć z pozwoliły wielu towarzystwom funduszy inwestycyjnych na pozyskanie z rynku znacznych środków finansowych. Sytuacja ta stanowi też przestrogę przed kierowaniem się przez inwestorów przejściowymi modami na określone inwestycje, szczególnie w okresach, gdy moda towarzyszy nadmiernemu optymizmowi i nadymaniu bańki inwestycyjnej.

Liczba otwartych, specjalistycznych i zamkniętych funduszy inwestycyjnych dostępnych na rynku polskim w roku 2008 sięgnęła ponad 400. Bardzo dużą popularnością w Polsce w ostatnim roku cieszyły się fundusze zamknięte. W 2008 roku KNF wydało 121 zezwoleń na utworzenie tego typu funduszy. Fundusze te mimo ich rosnącego znaczenia stanowią ciągle produkt niszowy na polskim rynku skierowany do zamożnych klientów. Mimo dużej liczby tego typu funduszy ich udział w aktywach ogółem funduszy inwestycyjnych wynosił mniej niż 10% w 2008 r. Wynikało to ze stosunkowego wysokiego ryzyka inwestycyjnego, a w szczególności niskiej płynnością certyfikatów inwestycyjnych. Niska płynność certyfikatów wpływa na ich wycenę co także istotnie ogranicza możliwość oceny ich wyników, co dodatkowo zniechęcając indywidualnych inwestorów.

Dużą popularnością w 2008 roku cieszyły się fundusze mieszane o dynamicznej polityce inwestycyjnej – określane często jako fundusze o zmiennej alokacji. Umożliwiają one zarządzającym na inwestowanie środków od 0% do 100% w akcje czy też obligacje w zależności od aktualnej sytuacji na rynku. Elastyczna polityka inwestycyjna tych funduszy powinna prowadzić do ponadprzeciętnych zysków dla inwestorów. Jednak w celu ich zrealizowania niezbędne są umiejętności zarządzającego w doborze momentu inwestycyjnego tzw. timingu. Niestety wyniki tych funduszy nie ilustrują ponadprzeciętnych zysków, co świadczy o braku umiejętności zarządzających w tym obszarze. Innym popularnym produktem ubiegłego roku były fundusze stabilnego wzrostu (z tzw. ochroną kapitału). Ideą tych funduszy jest ochrona właściciela przed realną utratą swoich oszczędności. Zagwarantowanie kwoty odbywa się poprzez inwestycję znacznej ich części aktywów w dłużne papiery wartościowe, a tylko niewielka część portfela może być inwestowana w akcje w zależności od sytuacji na rynku giełdowym. Niestety najczęściej fundusze te kończą tylko na nazwie i nie zrealizowały on w większości swojego celu. Z drugiej strony fundusze stabilnego dzięki bezpieczniejszej polityki inwestycyjnej okazały się lepsze w krótkim terminie od funduszy mieszanych i wykazywały średnio wyższe stopy zwrotu, co potwierdzają dane przedstawione w tabeli 2.


Warto zwrócić uwagę, że mimo najgorszego w historii GPW roku fundusze akcyjne w długim terminie wykazują ciągle najwyższe stopy zwrotu wśród wszystkich funduszy inwestycyjnych. Średnia roczna stopa zwrotu dla funduszy akcyjnych wynosiła 7,84% w okresie dziesięcioletnim. W związku z faktem, że fundusze akcyjne są przeznaczone dla inwestorów długoterminowych z zalecanym minimum pięcioletnim okresem inwestycyjnych należy uznać, że są one ciągle efektywną inwestycją w Polsce. Uwzględniając dodatkowo fakt, że obecnie akcje są na rekordowo niskim poziomie należy oczekiwać, że rentowność tych funduszy będzie systematycznie rosła w najbliższych latach. Dlatego też fundusze te w długim okresie powinny ponownie cieszyć się dużym zainteresowaniem inwestorów, gdyż przynoszą one najwyższe stopy zwrotu w długim terminie.

Z badań przeprowadzonych przez SEENDICATE wynika, że w okresie pięcioletnim po okresie bessy fundusze akcyjne generują średnio roczną stopę zwrotu przewyższającą 15% rocznie. Natomiast w okresie hossy, kiedy napływa największa ilość środków do funduszy akcyjnych, ich pięcioletnie stopy zwrotu maleją do 2-3% rocznie. W związku z tym obecny odpływ środków z funduszy akcyjnych ilustruje nieracjonalne działania indywidualnych inwestorów, którzy lokowali środki w ten fundusze, gdy ceny akcji były wysokie, zaś obecnie wycofują, gdy ceny akcji są rekordowo niskie.

Wycofywane środki przenoszone są obecnie do krajowych funduszy papierów dłużnych i rynku pieniężnego, które w ubiegłym roku generowały średnie roczne stopy zwrotu zbliżone do 5%. Z założenia fundusze te charakteryzują się dużym bezpieczeństwem, ale mogą one również wypracować straty, co ilustruje ujemny wynik dla najgorszego funduszu obligacyjnego za ostatni rok i trzy lata.

Dobre wyniki funduszy obligacji powinny spowodować napływ do nich środków w 2009 r., co skutkować będzie tworzeniem nowych ich odmian przez TFI w tym roku. Należy oczekiwać, że obok obligacyjnych funduszy dużą popularnością na rynku cieszyć się będą również fundusze towarowe inwestujące w złoto. Według niektórych analityków złoto powinno stanowić atrakcyjną lokatę, gdyż jest ono dobrym zabezpieczeń przed inflacją. Niestety podążanie na rynku za modą, a szczególności złotem, może się okazać złym wyborem dla inwestorów, gdyż zyski z tych inwestycji zostały w dużej mierze zrealizowane.

Nowe fundusze tworzone są przez TFI w celu przyciągnięcia nowych inwestorów i tym samym zwiększenia zarządzanych przez nie aktywów. Ma to przekładać się na wzrost przychodów i zysków. Nie można jednak przesadzić. Jak wskazuje Jack Bogle, założyciel TFI Vanguard, występuje ujemny związek między stopą zwrotu generowanych przez towarzystwa funduszy inwestycyjnych a liczbą funduszy, którymi one zarządzają. Oznacza to, że im mniejsza jest liczba funduszy w danym towarzystwie tym większe jest prawdopodobieństwo, że fundusze te wygenerują wysokie zyski. Zależność tę potwierdza częściowo przygotowana przez SEENDICATE ocena wyników TFI za rok 2008, w której najwyższą ocenę otrzymało jedno z najmniejszych TFI na polskim rynku, natomiast na jednym z ostatnich miejsc znalazło się największe TFI.

Mała skala działalności pod względem aktywów i posiadanych otwartych funduszy może dla wielu być właśnie czynnikiem sukcesu. Choć niemałe znaczenie mają także umiejętności zarządzającego. Niska skuteczność niektórych dużych TFI może wynikać z dużej liczby funduszy. Towarzystwa takie często w okresach hossy tworzą bardzo dużo nowych funduszy, co pozwala im utrzymać pozycję lidera, ale często charakteryzują się wynikami poniżej średniej na rynku. Dlatego też przy wyborze funduszu inwestycyjnego warto nie tylko analizować wyniki samego funduszu, ale także zarządzającego nim TFI. Warto też zauważyć, że TFI które otrzymały najniższe oceny charakteryzują się również największym odpływem środków w ostatnim roku. Może to oznaczać, że powoli inwestorzy w Polsce w coraz większym stopniu w wyborze inwestycji będą brać pod uwagę wyniki samego funduszu oraz TFI, co ma szczególne znaczenie przy inwestycjach w fundusze parasolowe.

Na koniec warto podkreślić, że wybór dobrych funduszy inwestycyjnych ma olbrzymi wpływ na rentowność portfela inwestycyjnego indywidualnego inwestora. Z tych też powodów należy oczekiwać, że nauczką dla indywidualnych inwestorów z roku 2008 będzie to, że należy opierać się w mniejszym stopniu na sugestiach „doradców”, a w szczególności sprzedawców funduszy, a większym stopniu należy uwzględniać niezależne analizy, a w tym obiektywne ratingi funduszy inwestycyjnych.

Zespół SEENDICATE.
____________________________________________________

SEENDICATE - to grupa doradców ekonomicznych założona przez pracowników naukowych Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, której wyróżnikiem są bliskie związki ze środowiskiem naukowym i akademickim oraz wykorzystywanie badań naukowych w działalności biznesowej. SEENDICATE prowadzi badania i sporządza ekspertyzy ekonomiczne, które wspomagają decyzje przedsiębiorstw pozwalając im na wdrażanie efektywnych strategii wzmacniania przewag konkurencyjnych. Jednym z obszarów działalności SEENDICATE jest wykonywanie analiz dla potrzeb instytucji i firm z różnych segmentów sektora finansowego, w tym analiz i wycen oraz ratingów podmiotów notowanych na rynku kapitałowym.
Rating Forbes Investor-SEENDICATOR jest wspólnym przedsięwzięciem magazynu Forbes i SEENDICATE, pozwalającym obiektywnie ocenić wyniki funduszy inwestycyjnych i jakość zarządzania nimi. Rating jest zaawansowanym, ale jednocześnie czytelnym i prostym instrumentem wspomagającym decyzje inwestycyjne.
http://www.seendicate.pl.

Zobacz też:
» Podsumowanie roku 2009 i perspektywy 2010
» Wzrost czynszów o 40 proc. w Londynie do 2012 r.
» Lepiej być nie może




Komentarze do artykułu
Re: Rynek TFI w 2008 roku - rozwój mimo kryzysu Autor: ~Theclash   2009-01-12 17:56
A kto kazał klientom, jak tym matołkom, wpłacać całą kasę na fundusze i to na dodatek te najbardziej agresywne? niech wszyscy, którzy dzisiaj są tacy mądrzy i tak narzekają na TFI zastanowią się wpier (..)
Re: Rynek TFI w 2008 roku - rozwój mimo kryzysu Autor: ~jurand   2009-01-09 10:07
RZECZPOSPOLITA Jest wstępne porozumienie w sprawie obserwatorów gazociągów. Prawdopodobnie już dziś na Ukrainę pojedzie unijna komisja monitorująca. Czy Rosja odkręci gaz, nie wiadomo. (s.A1,B1) Rur (..)
Rynek TFI w 2008 roku - rozwój mimo kryzysu Autor: ~drr   2009-01-09 00:58
spadek wycen o 50% i rozwój. nie ma to jak dobre samopoczucie i satysfakcja z ograbienia klientów. dlatego jestem poza usługami tej branży.